Skocz do zawartości

equinoxe

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    26
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez equinoxe

  1. Odnosnie bf_bike - owszem przed zakupem kontakt w porzadku wszystko pieknie. Wysyłka mozna powiedziec jak na rower to błyskawiczna. I na tym koniec bo ja miałem pecha - rower miał wady. I tu zaczynają sie schody - kontakt staje się absurdalny wrecz. Na emaile prawie zero odpowiedzi tylko jakas pani przysyła kłamliwe sms-y ze rower wyslali drugi itp. A tak naprawde dopiero przygotowywali wysyłke. Kolejny, ktory mi wymienili tez mial wady. I trzeci także chociaz zapewniano mnie ze bedzie bez wad. W efekcie zarzadalem zwrotu gotowki. Bujam sie z tym od dwoch miesiecy a sezon na rower powoli sie konczy. Na maile nie dopisują, rowery są u nich i od tygodnia prosze sie o zwrot gotowki, ktorą zgodnie z zapewnieniami mialem miec na koncie w poniedzialek. Nie ma do dzis i zero kontaktu. Tyle o bf_bike. Pozdrawiam.
  2. @K4JT3K - chociaż ja u nich kupiłem (w zasadzie prawie kupiłem bo rower mam a jeszcze nie jeździłem) inny rower - treking Lazaro Senatore Alivio to mogę potwierdzić co napisałeś. Kontakt emailowy praktycznie zerowy - jedynie SMS-sy od Pani Ani, które tak naprawdę nic konkretnego nie wnoszą. Organizacyjnie są bardzo do tyłu. Jakieś dwa tygodnie wstecz kupiłem u nich ten rower i owszem - dotarł szybko ale co z tego. Mnóstwo rys i odprysków na ramie, paskudne rysy na kierownicy itp - nie che mi się tego opisywac bo naprawdę było tego sporo. Złozyłem wiec reklamację emailem udokumentowaną zdjęciami. I tu po prostu żenada - zero jakiegokolwiek potwierdzenia nawet, że zajmą się tym. Dopiero po kilku dniach SMS że Pani Ania zajmie się tym "jutro" i po dwóch dniach telefon z propozycją m.in. wymiany roweru na którą się zgodziłem bo miał być u mnie na miejscu w ubiegły wtorek - telefon był w piątek. We wtorek dzwonię do tej Pani z prośbą o nr listu przewozowego (zeby ew skontaktowac sie z kurierem) i dostaje zapewnienie ze rower został wysłany wczoraj (w poniedziałek) a nr listu chwilowo nie może mi Pani podac bo... nie ma internetu! W środę otrzymuję informację że rower bedzie u mnie w czwartek czyli dziś - normalnie kpina i kłamstwo w zywe oczy. Ale dotarł - kurier przywiózł drugi a ten pierwszy zabrał. I co z tego - znów mnóstwo rys i odprysków na ramie z tą różnicą, że zamiastr porysowanej kierownicy mam paskudnie porysowane przednie ramiona hamulców (są malowane na czarno wiec bardzo widać). Ja nie wiem co o tym myśleć - niby podejście do klienta jakieś mają bo rower wymienili, ale z drugiej strony załatwiając reklamację wydaje mi się, ze powinni dopilnowac aby klient otrzymał tym razem rower całkowicie w porządku. Efekt jest taki, że dwa tygodnie temu kupiłem u bf_bike rower i do tej pory nie zrobiłem nim ani jednego kilometra a gratisowo straciłem mnóstwo czasu na zdjecia, emaile i kupę nerwów. Pzdr.
  3. No i właśnie to miałem na mysli kilka postów wyżej - jezeli sa wady a zewnetrznie opakowanie nie budzi zastrzezen to niby w jaki sposob wine ma ponosic przewoźnik. To sprzedawca powinien tak zabezpieczyc i zapakowac rower w kartonie, żeby nic nie latalo, ocieralo itp. Ja obecnie natomiast jestem na etapie raklamacji w bf_bike , który milczy od.. dwóch dni. W poniedziałek dotarł do mnie Lazaro Senatore V3 - wszystko ładnie karton cały nienaruszony, na kartonie zero sladów otarc zagniecen i tp. I co z tego - rower posiada liczne odpryski i jedno otarcie, nawet na obu ramionach amortyzatora, porysowaną kierownicę (od wsuwania jej w mostek) a także jeden z napisów "senatore" wygląda jakby go ktos dodatkowo "ochlapał" kroplami czarnej farby (rower biały). Odpryski na amortyzatorze to wygladaja tak, jakby już ktos wczesniej na nim jezdził. Porobiłem zdjęcia, wysłałem i od dwóch dni cisza. Nawet nikt łaskawie nie potwierdził, że zgłoszenie dotarło. Żenada.
  4. A takie pytanie do kolegi, który otrzymał rower z "otarciem" - karton/opakowanie był w porządku? Bo moim zdaniem protokół przy kurierze to nalezy spisać, ale w przypadku kiedy stan przesyłki budzi wątpliwości tzn zniszczony, zgnieciony czy podarty karton. Bo jeżeli całość opakowania jest w porządku i nie budzi zastrzeżeń to winy trzeba by moim zdaniem szukać ale po stronie niewłaściwego zapakowania/zabezpieczenia roweru do wysyłki. Pzdr.
  5. Czesc, zgadzam się z tym co napisał keares. Rower faktycznie ładny - wiem bo żonka ma model wyższy Trans Pacific w kolorze grafitowym (damka) - te same ramy co Trans Siberian. Tyle, że kupiliśmy go 1,5 miesiąca wstecz za 1375 zł (oczywiscie rok modelowy 2013). Absolutnie nie kupił bym go w cenie jaką sugeruje producent czyli 1799zł bo uważam że nie jest tyle wart. Pdobnie Trans Siberian - wg mnie mozna by się zastanowić gdyby kosztował 1099 zł bo za 1399 to jest absurd - osprzęt nieadekwatny do ceny. zwłaszcza że wg karty gwarancyjnej dopuszczalne obciążenie roweru to 100 kg. A wczoraj zamówiłem sobie Lazaro Senatore V3 Alivio. Pzdr.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...