Zwykle piszemy z żoną "listy do św. Mikiego", ale kiedy w rozmowie testującej wspomniałem o kierownicy i usłyszałem "Ale chyba już masz kierownicę?", zrozumiałem, że nie tędy droga.
Wykreśliłem z listu wszystkie elementy, które "już w rowerze są" i dopisałem "uzasadnione",
np. kask i zimowe rękawice. W efekcie dostałem kask MET Kaos i rękawice Endura Deluge,
a kierownicę Race Face Turbine i mostek Loaded kupiłem nie mówiąc słowa.