Skocz do zawartości

kosmonauta80

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    771
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez kosmonauta80

  1. Pół godziny temu wróciłem z jazdy. Mimo starań średnie tempo wyszło 75%HRmax. Na podjazdach wiadomo co się działo (maks 85%HRmax. Przez godzinę najechałem 20 km. I nie czuję zmęczenia, jeszcze bym pojeździł mimo, że jednak "czuć" nogi. W mojej okolicy nie ma miejsca żebym sobie kilka km jechał płasko mają 60%HRmax. Ma to sens jeżeli nie czuję zmęczenia specjalnie? Jako ciekawostkę dodam, że mimo bycia "grubaskiem" to serce wg kardiologa mam w porządku
  2. Tak, żeby schudnąć i dla własnego dobra (układ krwionośny, serce). W oczach jak na razie nie chudnę, ale widać efekty jazdy po smuklejszych łydkach czy też braku zadyszki po wejściu schodami na I piętro A na podjadach tak czy inaczej tętono podskoczy. Ale staram się jeździć z niskim tętnem. Kadencja naturalnie na poziomie 80 obr/min.
  3. Temat przeczytałem, ale nadal nie jestem pewien czy mój system jest dobry. Mianowicie jeżdżę sobie około godzinki w tempie 70%HRmax i co parę km jakieś podjazdy gdzie dodaję do pieca (zwiększam kadencję i redukuję bieg) i robi się chwilowo 85%HRmax. Czyli taka przeplatanka. Co o tym sądzicie?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...