Pół godziny temu wróciłem z jazdy. Mimo starań średnie tempo wyszło 75%HRmax. Na podjazdach wiadomo co się działo (maks 85%HRmax. Przez godzinę najechałem 20 km. I nie czuję zmęczenia, jeszcze bym pojeździł mimo, że jednak "czuć" nogi. W mojej okolicy nie ma miejsca żebym sobie kilka km jechał płasko mają 60%HRmax. Ma to sens jeżeli nie czuję zmęczenia specjalnie?
Jako ciekawostkę dodam, że mimo bycia "grubaskiem" to serce wg kardiologa mam w porządku