Na oponach Schwalbe Black Jack (2.1) zrobilem dotychczas jakies 1500km. Opony te sa niezle aczkolwiek bede je niedlugo zmienial.
Posiadam najciezsza wersje (jedna opona to okolo 950g). Musze przyznac, ze to troche sporo i zamierzam kupic cos lzejszego.
Opony uzywalem w okolo 95% w terenie i ogolnie bylem zadowolony gdyby nie ten ciezar... Opona w terenie toczy sie dosyc niezle,
na mokrej nawierzchni traci momentami przyczepnosc, troche slabo sie oczyszcza i rzuca blotem na wszystkie strony.
Na suchej nawierzchni prowadzi sie dobrze, na asfalcie stawia dosyc spory opor. Na luznej nawierzchni opony potrafia zaskoczyc (uciekaja na boki, szczegolnie przednia).
Opony scieraja sie dosyc wolno (przednia wyglada jak nowa, tylnia stracila niewiele bierznika a czesto zdarza mi sie zablokowac kolo).
Black Jacki sa raczej dosyc wytrzymale, od nowosci nie zlapalem jeszcze ani jednego kapcia (tfu, tfu, tfu). Mysle, ze optymalne cisnienie dla tych opon to 3.5-4.0 bary.
Ogolnie rzecz biorac dla amatora moga byc, ale do ambitniejszej jazdy sie imo nie nadaja.