Wspornik pękł, kiedy wiozłem koledze namiot, było tego pewnie ze 3 kilogramy. Wcześniej też nie obciążałem go przesadnie, bo już przy 20 kilogramach bagażu robił się wiotki i zaczynał pływać. Chłopak, który mi go spawał, mówił że to na krótko, przy takiej konstrukcji to nie ma prawa być trwałe.
Topeak nawet nie odpowiedział na wiadomość ze zdjęciami uszkodzenia.