Z tymi przebiegami to zgoda, nawet gatki z wkładką nie uchronią przed bólem. Na szczęście /albo i nie/ moje przebiegi są poniżej 100 km. Wiek jednak robi swoje i po wrześniowym pobycie nad jeziorem Pilchowickim - pokonanie tras w części polegało na pchaniu rowerów pod górkę - zapadła decyzja, że kupujemy z żoną elektryki. Ostateczny wybór w przyszłym roku. Na pewno na kole 26,7, bo rowery wozimy w samochodzie (vw caddy) w środku.
Nie ma przymusu korzystania z najmocniejszego wspomagania Panas ma też fajny tryb Auto.
https://portal.bikeworld.pl/artykul/testy_i_nowosci/testy_czesci/19545/test_silnik_e_mtb_panasonic_gx_ultimate
Porównania z Kellys nie wytrzymuje. A silnik PANASONIC GX Ultimate 90Nm to już wisienka na torcie No i koła 29, a kolega jak zrozumiałem celuje w 27,5.
Też się rozglądam za elektrykiem w podobnej cenie i mój wybór - jak na razie, bo zakup będzie w przyszłym roku - to Kellys Tayen R50 P 27,5". Lepszy osprzęt, nic nie musisz wymieniać, jak poszukasz, to cena zmieści się w podanym zakresie.
Smary smarami, ale jak dla mnie najkulturalniej łańcuch pracuje - piszę o shimano xt i xtr - na oryginalnym fabrycznym smarowaniu. Potem to substytuty.
Jagwire Mountain Pro (komplet olinowania do przerzutek i hamulców) - zaszalałem, ale co tam Jeszcze nie założyłem, ciekawe jak to pracuje, bo drogie draństwo jest...
Hmm, nie za wysokie ciśnienie? Swojego pompuję na 75 PSI, żonie na ok. 70 - i jest OK, nic nie stuka. Jaką masz blokadę, na kierowcy?
Post z maja, myszką trąci )