Skocz do zawartości

Ranking

  1. elkaziorro

    elkaziorro

    Użytkownik


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      2 070


  2. bazzz

    bazzz

    Użytkownik


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      770


  3. siemalysy

    siemalysy

    Użytkownik


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      2 522


  4. Sansei6

    Sansei6

    Użytkownik


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      4 819


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 24.02.2018 w Odpowiedzi

  1. Bo zdjęcie przedstawia najpiękniejszy okaz w okolicy. I drzewo.
    12 punktów
  2. Bursztyny w Wesołych Bagniskach ....... . Wkrótce posztormowe poprawiny.
    10 punktów
  3. 4 punkty
  4. Bo spalone drzewo koło Pustynki pod Wrocławiem.
    3 punkty
  5. Bo podspodem był lód... po mimo ponad 3 cm śniegu, było naprawdę ślisko.... spokojnie staw miejski zamarznięty niemal do dna
    2 punkty
  6. [DIY] Przyrząd do prostowania haka przerzutki za 3zł Jakiś czas temu zaliczyłem rowerem karkołomną glebę. Od tego czasu zmiana biegów w rowerze to była czysta loteria. Wrzucenie niższego biegu wymagało siły a niższego szczęścia. Oddałem rower do serwisu, gdzie pan „serwisant” na oko wyprostował hak przerzutki, wyregulował napęd i skasował 30zł. Spodziewałem się, że użyje przyrządu do prostowania haka, ale takiego nie mieli. Było lepiej, ale cały czas źle. Postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce. Niestety wszelkie próby ustawienia prosto haka i wyregulowania napędu pogarszały pracę napędu. Byłem o krok od wydania 130zł na dedykowany przyrząd do prostowania haka przerzutki, aż znalazłem ten film: http://www.youtube.com/watch?v=WS2vd8N1Vos Czego potrzebujemy? - metrowy pręt stalowy gwintowany M8 - 6 nakrętek M8 (pod klucz 13) - 6 podkładek M8 średniej wielkości Całość wyniesie nas około 3zł Wszystko kupicie w markecie budowlanym lub sklepie metalowym. Pręt przecinamy na dwa kawałki o długości 43cm i 57cm. Nakręcamy nakrętki i podkładki, tak jak na załączonej wyżej fotografii. Aby podkładki się nie przemieszczały, dałem pomiędzy nie 2-3 zwoje taśmy klejącej. Demontujemy koło oraz przerzutkę i w ich miejsce montujemy nasz przyrząd. Ważne, aby pręt w haku przerzutki był mocno skręcony, bo nim będziemy prostować hak. Jak widać na fotografii, hak jest ewidentnie krzywy, bo nasze pręty nie są równoległe w żadnej z płaszczyzn. Przykładając siłę jak najbliżej haka, aby nie wygiąć przyrządu, doprowadzamy hak do stanu oczekiwanego. Oba pręty mają być równoległe w każdej z płaszczyzn. Nawet minimalne odchylenie jest bardzo dobrze widoczne. To olbrzymia zaleta względem dedykowanych przyrządów, które opierają się na założeniu, że mamy idealnie wycentrowane koło i prostą obręcz. Tu punktem odniesienia jest oś koła. Po złożeniu roweru i wyregulowaniu przerzutki, poprawa jest odczuwalna momentalnie. Zmiana biegów jest płynna, cicha i przyjemna. Śmiem stwierdzić, że moja Cobia nigdy tak dobrze nie zmieniała biegów. Byłem tak podekscytowany, że sprawdziłem jeszcze Waganta i Makroszrota tym przyrządem. Oba miały haki do prostowania. 3 zł dobrze zainwestowane! Pozdrawiam, Marcin ‘rambolbambol’
    1 punkt
  7. Z wyprawy spełniającej marzenia mojego syna. Siedlce, przy słynnym "Jacku".
    1 punkt
  8. Dziś jakieś 10 km przy niemal -10 C i spełnione marzenia młodego, który juz dawno chciał pojeździć rowerem po śniegu
    1 punkt
  9. Za 600zł kupisz całkiem fajny używany rower który później odsprzedasz z niewielką stratą (albo nawet bez straty). Tego Tescobike'a będziesz miał kłopot się pozbyć a i jeżdżenie na nim może nie należeć do przyjemności. To najczęściej ciężkie rowery poskładane z najtańszych i zupełnie przypadkowych elementów. Jeżeli córka sporo jeździ to kup w miarę lekki używany rower (np. jak kolega @bobiik). Określ dokładnie jakiego roweru szukasz (z propozycji wnoszę, że miejskiej dameczki) i rozejrzyj się po lokalnych ogłoszeniach. Znajdziesz sporo fajnych rowerów (przykłady dał Ci @Imar).
    1 punkt
  10. Poszukaj roweru na nexusie 3. Na pewno będzie to w zupełności wystarczający napęd. Łatwy w obsłudze, odchodzi problem z biegami. I odpuść dynamo i przedni amortyzator. Jak wpiszesz w olx "nexus 24" to wyskoczy Ci masa ogłoszeń. Rower możesz wyrwać za 300 złotych, nawet jak będzie trzeba wymienić opony, klocki przód, zrobić przegląd w serwisie to wyjdzie Cie mniej niż 600 złotych a będzie super rower. https://www.olx.pl/oferta/rowerek-na-kolach-24-cali-3-biegi-nexus-pradnica-CID767-IDsgcIN.html#d66e35ef92 https://www.olx.pl/oferta/24-laguna-claudia-solidna-dameczka-3-biegi-nexus-lombard-tarnow-CID767-IDsi501.html#d3321199c4 https://www.olx.pl/oferta/rower-dzieciecy-24-nexus-3-przelozenia-CID767-IDpBRGW.html#d3321199c4 I wiele innych...
    1 punkt
  11. Nie byłyby to pierwsze śnieżne wielkanocne - tu z 2013.
    1 punkt
  12. Oczywiście, że trzeba. Tyle, że mam dysonans między dotychczasowymi produktami, które są ekstremalnie dopieszczone - spójrz choćby na te wzory na takiej pierdółce: https://absoluteblack.cc/centerlock-lockring2.html Przecież to detal na który nikt poza właścicielem nie zwróci uwagi. Nie mówiąc o tarczach korb szosowych, na widok których mi szczęka leci w kierunku podłogi jak szalona. A tu produkt, który jest po prostu brzydki jak noc.
    1 punkt
  13. Wystarczy mi piaskownica i od razu widzę wszystko na różowo.
    1 punkt
  14. Bo dnia pewnego październikowego, gdy nikt nie pilnował i pogoda łaskawa była, odwiedziłem Królewnę Śnieżkę.
    1 punkt
  15. Australian Expedition 2018 – rowerem przez Australię – to samotna wyprawa rowerowa od zachodniego do wschodniego wybrzeża Australii. Główne cele wyprawy to między innymi najwyższy szczyt, najwyższe i najtrudniejsze drogi kontynentu oraz najciekawsze i najbardziej znane atrakcje turystyczne Australii. Trasę o długości około 10.000 kilometrów planuję pokonać w zaplanowane 90 dni. Wyprawa jest kolejnym etapem, którego celem jest zdobycie Rowerowej Korony Ziemi czyli najwyższych dróg sześciu kontynentów (poza Antarktydą). Australia będzie już piątym kontynentem który zwiedzę na rowerze, a droga pod sam szczyt Góry Kościuszki, moim czwartym koronnym podjazdem. Do tej pory zjeździłem i zdobyłem najwyższe drogi Europy, Ameryki Północnej oraz częściowo Afryki i Azji. Wyprawa jest połączeniem wszystkich moich pasji jakimi są jazda na rowerze, góry oraz podróże. Jestem coraz bardziej zdeterminowany i zmotywowany do zdobycia upragnionego celu jakim jest Rowerowa Korona Ziemi. Sama trasa wyprawy nie jest dla mnie zbyt wymagająca, a szczyty zbyt trudne do zdobycia. Przez większość trasy będę się poruszał po rozległych równinach, bo takie ukształtowanie terenu przeważa w Australii. Najwyższe góry oraz główne cele mojej podróży znajdują się w południowo-wschodniej części kontynentu do którego dojadę pod sam koniec wyprawy. Najwyższy szczyt oraz droga Australii leży w Wielkich Górach Wododziałowych w paśmie Alp Australijskich. Mount Kościuszko, bo o niej mowa osiąga 2228m n.p.m. a rowerem można wjechać prawie na sam szczyt. Nie ukrywam, że liczę na ciekawe spotkania na trasie z wieloma endemicznie występującymi tam zwierzętami. Kangury, Wombaty, Koala, Dingo, Sambary czy Emu to gatunki które najbardziej mnie interesują. Poza egzotycznymi zwierzętami będę miał okazję przemierzać Australię ze słynnymi pociągami drogowymi „Road Train” czyli ogromnymi ciężarówkami z kilkoma przyczepami osiągającymi długość kilkudziesięciu metrów. Poza kontynentem Australii, odwiedzę także niewielką wyspę Tasmania, znaną między innymi z Diabłów Tasmańskich oraz miasta Hobart, w porcie którego którego metę ma coroczne regaty z Sydney. Na Tasmanii najbardziej jednak interesuje mnie najwyższa i najbardziej kręta droga, prowadząca pod drugi najwyższy szczyt wyspy. Bezpośrednio z Australii polecę do Nowej Zelandii, gdzie do zobaczenia mam kilka znanych atrakcji, a do zdobycia kilka najwyższych dróg Wyspy Południowej oraz bardziej stromą ulicę Świata w miasteczku Dunedin. NZ jest najbardziej oddalonym od Polski krajem, spędzę tam dwa tygodnie. W podróż wyruszam 1 marca, a powrót zaplanowany jest na 1 czerwca 2018. W sprzęt ekspedycję wspierają tak znane marki jak: Author Bicycles, HTC Polska, Accent, SiDi, CatEye, Extrawheel oraz WaterToGo.pl Więcej informacji znajduje się na stronie wyprawy: www.australia.damiandrobyk.pl oraz na profilu facebook: Damian Na Wyprawie
    1 punkt
  16. Bo zima - 10 km dalej. Widoczna "dziura" to kopalnia Stanisław w Górach Izerskich.
    1 punkt
  17. Rozwinę moją myśl - nie te gumy wziąłem A od gum to życie człowieka zależy często cza mieć takie Wigry składane Wigry czy Ja mam tylko taki rower wieszany - tamże:
    1 punkt
  18. Celem była Wiślica w której już dawno nie byłem, a planowałem wyjazd jeszcze na ubiegłą jesień. Tamten plan zakładał głównie przejazd przez Garb Wodzisławski z przyległościami, jednak bez "Ponidzia Gipsowego", gdzie równie dawno jak w Wiślicy nie gościłem. Więc ze względu na bardzo już krótki dzień jadę dłuższą, ale mniej pagórkowatą (w domyśle szybszą) wersją która na powrocie wiedzie bocznymi drogami przez małe wioski otwartym terenem. Nie jest to przypadek gdyż wieczór ma być bezchmurny a księżyc w pełni. Jechałem po drogach doskonale znanych, nowością było tylko: - przecięcie Doliny Mierzawy między Jelczą a Zagajówkiem, - rewelacyjny odcinek między Młodzawami a Tomaszowem przez Bugaj i Sadkówkę. Dystans 179km, czas ok. 11h (bez dojazdu do Szczekocin, za to łącznie ze wszelkimi postojami). Szczekociny - Słupia Jędrzejowska - Sędziszów - Krzcięcice - Mierzawa - Konary - Wrocieryż - Jelcza - Michałów - Pińczów - Skałki - Gacki - Zagość - Skorocice - Chotel Czerwony - Wiślica - Niegosławice - Pomnik Republiki Pińczowskiej - Młodzawy - Sadkówka - Lubcza - Piotrkowice - Wodzisław - Krężoły - Sędziszów - Raszków - Szczekociny Pełna fotorelacja (80 fotek z opisami): http://jurapolska.com/wycieczki/rowerowa_04112017.php Mapa wycieczki opracowana na GPSies.com Między Słaboszowicami a Mierzawą mglisto. Dolina Mierzawy między Jelczą a Zagajówkiem - idealne miejsce na pierwszy popas. Żelazny dla Pińczowa kadr z kaplicą św. Anny i Doliną Nidy w tle. I coś na co narzekałem już w 2011r. - czyli paskudnie ulokowany słup energetyczny przy kościele w Chotlu Czerwonym. Jurków, bardzo przyjemny fragment okazałą aleją. Jedne z wąwozów w Młodzawach. Wodzisław kładka nad S7.
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...