[Dowcipy] - najlepsze jakie znacie i uwielbiacie.
#81
Napisano 30 styczeń 2012 - 16:42
..
..
..
...a ja wiem.
Rowery
#82
Napisano 01 luty 2012 - 14:08
Cytat
+ 15°C Jamajczycy włączają ogrzewanie (oczywiście, jeśli je mają).
+ 10°C Amerykanie zaczynają się trząść z zimna. Rosjanie na daczach sadzą ogórki.
+ 5°C Można zobaczyć swój oddech. Włoskie samochody odmawiają posłuszeństwa. Norwedzy idą się kąpać do jeziora.
0°C W Ameryce zamarza woda. W Rosji woda gęstnieje.
- 5°C Francuskie samochody odmawiają posłuszeństwa
- 15°C Kot upiera się, że będzie spał z tobą w łóżku. Norwedzy zakładają swetry.
- 17.9°C W Oslo właściciele domów włączają ogrzewanie.
Rosjanie ostatni raz w sezonie wyjeżdżają na dacze.
- 20°C Amerykańskie samochody nie zapalają.
- 25°C Niemieckie samochody nie zapalają. Wyginęli Jamajczycy.
- 30°C Władze podejmują temat bezdomnych. Kot śpi w twojej piżamie
- 35°C Zbyt zimno, żeby myśleć. Nie zapalają japońskie samochody.
- 40°C Planujesz przez dwa tygodnie nie wychodzić z gorącej kąpieli. Szwedzkie samochody odmawiają posłuszeństwa.
- 42°C W Europie nie funkcjonuje transport. Rosjanie jedzą lody na ulicy.
- 45°C Wyginęli Grecy. Władze rzeczywiście zaczynają robić coś dla bezdomnych.
- 50°C Powieki zamarzają w trakcie mrugania. Na Alasce zamykają lufcik podczas kąpieli.
- 60°C Białe niedźwiedzie ruszyły na południe.
- 70°C Zamarzło piekło.
- 73°C Fińskie służby specjalne ewakuują świętego Mikołaja z Laponii. Rosjanie zakładają uszanki.
- 80°C Rosjanie nie zdejmują rękawic nawet przy nalewaniu wódki.
- 114°C Zamarza spirytus etylowy. Rosjanie są wku????eni.
Dzwoni Osama Bin Laden do Busha:
- Panie prezydencie, chciałbym złożyć kondolencje, to straszna tragedia, tylu ludzi, takie wspaniałe budynki... Chce zapewnić, że nie mamy z tym nic wspólnego...
- Jakie budynki? Jacy ludzie?
- A która tam u was godzina?
- Ósma.
- Ups... To ja zadzwonię za pół godziny.
Użytkownik premier2 edytował ten post 08 luty 2012 - 13:19
#84
Napisano 14 luty 2012 - 08:55
- Co robisz? - pyta ten drugi.
- Mam za wysoko siodełko, więc w ten sposób go obniżam - odpowiada pierwszy, na co ten drugi wymontowuje kierownicę oraz sztycę z siodełkiem i montuje je na odwrót: kierownicę na miejscu sztycy z siodełkiem, a sztycę z siodełkiem na miejscu kierownicy.
- A co Ty robisz? - pyta drugiego pierwszy.
- Wracam, z wariatem nie jadę! - odpowiada drugi.
A tu mały dodatek
#85
Napisano 18 luty 2012 - 11:55
- Kiedy w końcu będą te opony, przecież nie mogę do Was codziennie dzwonić!
- A który dzień Panu najbardziej odpowiada?
- Czwartek.
- No to niech Pan dzwoni w czwartki
Taka mała przeróbka starego dowcipu o dłużniku i wierzycielu.
Rowery
#86
Napisano 18 luty 2012 - 12:53
-mam dla Ciebie dwie wiadomości, dobrą i zła
- słucham - mówi mąż
- odchodzę od Ciebie !
- a ta zła?
Pewne małżeństwo, które nie mogło mieć dzieci, przyszło po radę do księdza i mówią:
- Proszę księdza, co mamy zrobić, żeby mieć dziecko?
- Idźcie na Jasną Górę zapalić świecę.
Po kilku latach ten sam ksiądz przychodzi do nich na kolędę i zamiast rodziców zastaje 10 dzieci i pyta jedno z nich:
- Gdzie wasi rodzice?
- Pojechali na Jasną Górę zgasić świecę.
Mąż wraca do domu wieczorem , kładzie się do łóżka obok żony i mówi namiętnym głosem :
- kochanie nie mam majtek...
- na to żona
- jutro ci wypiorę
Użytkownik michuuu edytował ten post 18 luty 2012 - 12:55
#87
Napisano 28 luty 2012 - 11:58
- Umiesz mówić po polsku?
- Tak.
Gość bierze łyżkę i pyta:
- Co to jest?
- Łyśka.
Bierze widelec:
- A to?
- Wideleć.
Nagle przebiega mu koło nogi szczur. Zszokowany pyta się go:
- A to co było?
- Kurciak.
#88
Napisano 28 luty 2012 - 15:07
W chińskiej knajpie klient wybiera danie z menu i chce poradzić się kelnera:
-czym różni się to danie od tego niżej?
-jeden pies
Mój ulubiony:
Gospodarz miał kurnik, który zamykał zawsze na noc. Pewnego dnia chytry, sprytny lisek podpatrzył, gdzie gospodarz chowa klucz do kurnika i korzystając z tego podkradał się nocą i porywał kury. Trwało to kilka dni, aż gospodarz zaczął coś podejrzewać, zaczął skrupulatniej liczyć kury i okazało się, że codziennie kilku ubywa. Pewnej nocy postanowił się zaczaić i obserwować kurnik. W pewnym momencie zauważył skradającego się do kurnika sprytnego liska. Gospodarz wyskoczył, schwytał go i pyta:
-Lisku, czy to ty porywasz kurczaki z mojego kurnika?!
Na to sprytny lisek odpowiedział:
-Nie
A tak naprawdę to był on.
#89
Napisano 02 marzec 2012 - 14:49
Budzi się facet po mocno zakrapianej imprezie, a obok na łóżku leży naga nieznajoma kobieta.
Nagle czuje, że jakiś sznurek mu zwisa z buzi. W mocnym szoku zwraca wzrok do nieba i mówi:
- Boże, nich to będzie Tetley
Stary ale wciąż mnie śmieszy:
Pytanie do profesora Miodka:
-Panie profesorze czy poprawne jest wyrażenie - "szachuje"
-Nie znajduje przeciwwskazań do stosowania tego zwrotu, jednak lepiej stosować formę "ciszej panowie"
Dla młodszych - prof.Miodek autorytet w zakresie poprawnej polszczyzny.
#90
Napisano 23 marzec 2012 - 08:53
Przychodzi perkusista na próbę zespołu punkowego, a tam basista i gitarzysta toczą regularną bójkę. Perkusista pyta basisty:
– Ej... o co chodzi? Czemu go bijesz?
– Bo mi rozstroił strunę!
– To sobie nastrój.
– Ale on mi nie chce powiedzieć którą!
#91
Napisano 23 marzec 2012 - 09:11
Pewien facet chciał się odchudzić, znalazł na Internecie reklamę firmy, która oferowała szybkie i przyjemne odchudzanie, wybrał więc na początek ofertę:
- "schudniesz o 5 kg w 5 dni"
- zadzwonił, zamówił i czeka na zamówienie.
Następnego dnia do jego drzwi zadzwoniła piękna dziewczyna ubrana tylko w przejrzystą bluzkę i mająca na szyi kartkę z napisem "jak mnie złapiesz - będę twoja", po czym od razu odwróciła się i zaczęła biec. Facet za nią. Dogonił ją po kilku godzinach biegania i zrobił z nią to co chciał.
Przez 4 kolejne dni przed jego drzwiami pojawiała się ta sama dziewczyna i za każdym razem kończyło się to tak jak poprzednio.
Po 5 dniach facet wszedł na wagę - i faktycznie schudł 5 kg.
Ale to mu było jeszcze mało, zamówił więc w tej samej firmie kolejną ofertę:
- "schudniesz o 10 kg w 5 dni"
Następnego dnia do jego drzwi zadzwoniła inna - jeszcze piękniejsza i zgrabniejsza dziewczyna odziana tylko w przejrzystą bluzeczkę bez bielizny, z powieszoną na szyi kartką "jak mnie złapiesz - będę twoja", tak pięknej dziewczyny w życiu jeszcze nie widział.
Piękna dziewczyna biegała bardzo szybko, ale po całym dniu gonitwy wreszcie facetowi udało się ją złapać - i zrobił z nią to na co miał ochotę.
Kolejnego dnia i przez następne 3 dni wszystko przebiegło tak samo.
Po tych kolejnych 5 dniach facet wszedł na wagę i okazało się że stracił kolejne 10 kg, postanowił więc iść na całość i zamówił w firmie ofertę:
- "schudniesz o 25 kg w 5 dni"
Pani przyjmująca zamówienie uprzedziła go:
"to jest oferta tylko dla najbardziej wytrzymałych i najbardziej zdeterminowanych, niech się pan zastanowi zanim przyjmę zamówienie".
Ale facet był zdecydowany - zamówienie złożył.
Następnego dnia dzwonek - otwiera drzwi a za drzwiami stoi potężnie zbudowany i owłosiony facet ubrany tylko w różowe stringi z powieszoną na szyi kartką:
"jak cię złapię - będziesz mój"
#92
Napisano 31 marzec 2012 - 08:19
-Panie doktorze czy jak zrezygnuje z picia, palenia i bzykania to będę dłużej żył?
Lekarz po chwili zastanowienia:
-Tak, ale po co.
#93
Napisano 31 marzec 2012 - 17:01
- Chodźcie skoczymy i się zabijemy. Na co wszystkie konie:
-No dobra, czemu nie.
Pierwszy koń skoczył i się zabił. Drugi koń skoczył i się zabił.
Trzeci skoczył, i się nie zabił. Wrócił więc z powrotem i się zabił
#94
Napisano 31 marzec 2012 - 18:00
Przybiega Wania i krzyczy
-Kamandir kamandir Tanki!!!
Kamandir siedzi kompletnie wyluzowany, szklanka wodki w lapie, pet w ustach zerka spokojnie na Wanie i pyta;
-Wania skolko tankow?
Wania;
-djesjat
Kamandir
-eee Wania djesjat tankow, poszol won nie zawracaj dupy
Po jakims czasie Wania znowu przybiega
-Kamandir kamandir tanki!!!
Kamandir dalej wyluzowany patrzy na Wanie i pyta;
-Wania skolko tankow?
Wania tym razem;
-dwadjestja
--eee Wania dwadjestja tankow, poszol won nie zawracaj dupy
Za jakis czas Wania ponownie;
-Kamandir kamandir tanki!!!
Kamandir jak to kamandir nic sobie z tego nie robi no ale pyta;
-Wania skolko tankow?
-Sto!
-Uuu Wania bierz granat idz rozgon tanki.
Wania wzial granat, polecial, slychac kanonade, wybuchy, wystrzaly po chwili przybiega z powrotem kamandir patrzy i mowi;
-No szto Wania, rozgonil tanki???
-Rozgonil
Na to kamandir;
-Wania...oddaj granat
#95
Napisano 12 kwiecień 2012 - 12:55
Jaki ojciec taki syn
Różne rodzaje Bundych
Magister sztuki
Jak jedna kobieta zadowoli 12 facetów naraz
Wiosna
Nie jest tak źle
Mysz na głowie
W szkole są dwa najważniejsze przedmioty
Nie czaję ni słowa
Jajko
Ojciec i syn robią pizzę
Straszna panda
Poseł Ruchu Palikota przeciwko aborcji
Senator PiS na meczu
#96
Napisano 13 kwiecień 2012 - 07:36
- O, przepraszam księdza, tak szybko stanął.
A ksiądz:
- Nie, nie, moje dziecko, to klucz od plebanii.
Przemyślenia blondynki.
Od czasu, jak spróbowałam nowego "Dove", moja skóra odmłodniała, stała się delikatna, przyjemna w dotyku - taka aksamitna wręcz.
Zmarszczki się zmniejszyły, a rysy wygładziły.
Poczułam się młodsza i piękniejsza.
Przybyło mi nowych sił, aż sama się zdziwiłam!
Chociaż w smaku - mydło jak mydło...
- Jak tam po ostatniej imprezie?
- Nie no spoko... Poznałem nowy przypadek
- Heheh, no jaki?
- Wymiotownik: Po czym? Po ilu?
#97
Napisano 13 kwiecień 2012 - 12:32
#99
Napisano 18 kwiecień 2012 - 19:00
Następne posty z odnośnikami do innych stron będą kasowane.
#100
Napisano 18 kwiecień 2012 - 19:37
- Wczoraj w nocnym klubie poznałem świetną blondynę! Duuuuże niebieskie oczy...
- Och Ty szczęściarzu!
- Zaprosiłem ją do siebie, wypiliśmy trochę, zacząłem ją dotykać...no wiesz....
- I co? I co?
- No a ona mówi: "Rozbierz mnie!"
- Nie może być!
- Zdjąłem z niej spódniczkę, potem staniczek ,majteczki, położyłem na stole, tuż obok nowego lapka...
- Nie pie....l ! Kupiłeś se nowego kompa? A procek jaki?
Po jakiś 15 latach małżeństwa, z powodu narastających nieporozumień, para postanowiła udać się do poradni małżeńskiej. Zaraz po zadaniu pytania przez terapeutę żona rozpoczęła pełen pasji i uniesień bolesny wywód na temat tego, co jej się nie podoba w ich związku. Cały czas mówiła o braku intymności, odrzuceniu i zaniedbaniu, samotności i pustce, poczuciu bycia niekochaną, ciągłych obowiązkach domowych, jak sprzątanie, czy pranie i innych swoich potrzebach nie spełnionych podczas małżeństwa.
Wreszcie, po dłuższej chwili, terapeuta nie wytrzymał, wstał z miejsca, obszedł swoje biurko, poprosił kobietę by wstała, po czym objął ja i namiętnie pocałował. Kobieta zamilkła i cicho usiadła.
Terapeuta odwrócił się do męża i powiedział:
]- "I właśnie tego potrzebuje Pana żona 3 razy w tygodniu..."
Mąż pogrążył się przez chwilę w zadumie, a następnie odparł:
- Hmm... mogę ją tu podrzucać w poniedziałki i środy, ale piątek
definitywnie odpada bo jeżdżę na ryby!
Użytkownik michuuu edytował ten post 18 kwiecień 2012 - 19:39
Podobne tematy
| Temat | Forum | Autor | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|---|---|
[słuchawki] jakie polecacie w zamian za Sony MDR-EX85LP ? |
NIERowerowe forum na max! | razorjack |
|
|
|
[Stery]Jakie stery do Scott'a |
Sprzęt rowerowy | szalciu |
|
|
|
[Oświetlenie]Jakie na przód i na tył?
|
Akcesoria rowerowe | Marc1n |
|
|
|
jakie klocki hamulcowe |
Forum rowerowe dla niezarejestrowanych | Gość_raude_* |
|
|
|
[Koło tylne]Jakie koło 26" wybrać do MTB do 200 zł?
|
Koła rowerowe | matizstyle |
|
|



Rower















