
Sakwy na tył - Crosso Dry Big 60l
Producent: Crosso
Model: Dry Big
Pojemność: 60 litrów
Czas użytkowania: ok. 1400 km i 14 dni.
Typ: Wodoodporne, rolowane zamknięcie
Materiał: Securo 680
Waga: 1650g (kpl.)
Cena: 197 PLN
Słowem wstępu
Sakwy zakupiłem specjalnie pod kątem wakacyjnej wyprawy po Polsce, a później prawdopodobnie będzie służyć na zagraniczne. Szukałem czegoś solidnego, sprawdzonego w przystępnej cenie. Zwykłe, tanie sakwy jednoczęściowe np. Kelly’sa z miejsca odpadały przez samą konstrukcję jak i użyte materiały. Dodatkowo produkty Crosso mają dobrą opinię więc skusiłem się na najtańszy wariant ich sakw na tył. Zostały zamocowane na dedykowanym bagażniku Crosso który trzymał się ramy w rozmiarze 19.5” pod koła 26”, geometria typowa do XC.
Jako gratis dostajemy expander który jest rozciągliwy w minimalnym stopniu.
Wykonanie
Sakwy są uszyte z wodoodpornego materiału Securo 680 – jak to ujął jeden rowerzysta na trasie „materiał na plandeki”. Coś w tym jest. Bynajmniej jeśli chodzi o wytrzymałość to po tygodniowym wypadzie oprócz małych rys od opierania roweru o ściany nic poważniejszego się z nim nie dzieje. Ostrymi krawędziami łatwo jest go zarysować, ale tylko zewnętrzną powłokę, na razie nie wpływa to na wodoszczelność. Poważniejsze ubytki powstają od dolnego haku. Mam go dość mocno naciągniętego, ale może jeszcze nie wystarczająco. Po dwóch tygodniach jazdy materiał na wysokości górnych haków zaczął się lekko przecierać, całe szczęście punktowo i na razie nie trzeba się tym martwić. W tym względzie Cordura sprawowała by się zdecydowanie lepiej, ale Securo trzeba przyznać to że łatwiej się czyści z brudu i chłonie mniej wody ze względu na gładką powierzchnię – coś za coś. Szwy oczywiście są podklejane.
Plastikowa płyta, usztywniająca od wew. sakwy jest solidna i odporna na odkształcanie. Dodatkowo w miejscu mocowania nitów od haków mamy zaślepki z tworzywa.
Na tylnej części sakwy jest naklejony element odblaskowy który jest bardzo dobrze widoczny nawet z daleka. Logo Crosso jest również odblaskowe co dodatkowo zwiększa naszą boczną widoczność. W moim egzemplarzu odblaski dobrze się trzymają, ale u kolegi zaczęło odchodzić parę znaków.

System mocowania
Sakwy opierają się na bagażniku za pomocą dwóch stalowych haków, a od dołu dociska je trzeci, zamocowany na elastycznej gumie. Haki są przytwierdzone dwoma nitami każdy do wew. plastikowej płyty. Ten sposób mocowania pozwala na bardzo szybkie zakładanie i zdejmowanie. Dodatkowo siła naciągu jest regulowana za pomocą pojedynczej taśmy. Jak sakwa za bardzo lata na wybojach to można ją naciągnąć, ale przy założonej na bagażniku nie jest to łatwe. Jeżdżąc głównie po asfalcie, kamienistych drogach, lekkich szutrówkach z licznymi dziurami ani razu ich nie zgubiłem. Jednakże jak kolega zjeżdżał ze schroniska „Pod Durbaszką” (II zlot FR) po luźnych kamieniach to jedna mu się wypięła, ale nie spadła. Bynajmniej uważam sam system za solidny i godny zaufania.
Stalowe 2 mm haki robią bardzo dobre wrażenie, producent wspomina jeszcze o podwójnym cynkowaniu – to sprawdzi się z czasem. Niestety same haki dość mocno rysują bagażnik, więc przed wyprawą dobrze jest zabezpieczyć np. taśmą izolacyjną miejsce styku haków z rurką bagażnika.

Użytkowanie
Sakwy zakłada i zdejmuje się dosłownie w parę sekund. Mamy do tego dodatkowy uchwyt przytwierdzony od strony koła. Najpierw zahaczmy dolnym hakiem o dolne oczko/uchwyt w bagażniku, podnosimy sakwę mocno do góry do momentu, aż górne haki sakwy znajdą się nad bagażnikiem i wtedy je opuszczamy już na samą jego rurkę.
Dzięki temu, że materiał jest gładki można swobodnie pisać po nim markerem, przydaje się do oznaczenia zawartości sakw, wyróżnienia prawej i lewej czy po prostu zaznaczeniu, że ta jest nasza, a nie kolegi. Możliwości jest wiele.
Sakwy nie są symetryczne, układają się na bagażniku lekko pod kątem, co zmniejsza ryzyko zahaczenia piętą. Jadąc w SPD w butach o rozmiarze 43, korbach 175 mm i na ramie 19,5” czasem zdarzało mi się nią uderzyć. Problem w moim przypadku rozwiązało bardziej przemyślane ułożenie rzeczy w sakwie, tak aby nic za bardzo nie napierało na ściankę bliżej pięt. Niestety brakuje regulacji położenia sakwy w poziomie.
Zamknięcie
Rolowane zamknięcie dobrze spełnia swoją funkcję, możemy być pewni, że nic nam się do środka nie naleje. Uratowały swą zawartość podczas paru mniejszych ulew, a w gorszych warunkach tj. zanurzenie jej całej w wodzie będę musiał jeszcze sprawdzić.
Samo zamknięcie sakwy polega na przynajmniej dwukrotnym zrolowaniu górnej krawędzi na wysokość taśmy mocującej klamrę, lekkim dokręcaniu krawędzi i złączeniu nylonowej klamry National Molding.
Jeśli chodzi o wygodę w zamykaniu to z początku może sprawiać małe kłopoty, ale z czasem stwierdzimy jakie to jest banalne. Każdy kto miał styczność z workami wodoodpornymi wie o co chodzi.
Dodatkowo dzięki temu mamy wygodny uchwyt do przenoszenia sakw.

Podsumowanie
Sakwy na razie sprawują się wzorowo i nic nie zapowiada, aby to się zmieniło. Jak będzie się o nie dbać, nie opierać o cokolwiek się da (zresztą pewnie większość osób ma nóżkę do roweru) to na pewno długo posłużą. Do tego jeszcze dorzucić znakomitą wodoodporność. Cała konstrukcja jest godna polecenia, bynajmniej jak sytuacja pozwala na zakup droższych, wykonanych z Cordury to bym taką opcję proponował.
Przed zakupem jak istnieje taka możliwość to polecam przymierzyć sakwy do swojego roweru (w szczególności kiedy mamy krótkie tylne widełki, dużą stopę czy małą ramę), bo niestety występuje niewielkie ryzyko zahaczania sakw piętą podczas pedałowania.

Plusy
+ Cena
+ Wodoodporność
+ Szybkie zakładanie i zdejmowanie
+ Materiał łatwy w czyszczeniu
Minusy
- Stalowe haki niszczą bagażnik
- Materiał podatny na zarysowania i wycieranie
Galeria































