Przepraszam, że będę odpisywał tak chaotycznie ale troszkę się tego uzbierało
1)
Co do jazdy w kółko - jeżeli pętla będzie miała 20-30km to będziemy musieli ją przejechać trochę ponad 10 razy. W przypadku pętli 50km wystarczy 5 kółeczek. Tak jak mówicie przy tej opcji najgorsza jest nuda i możliwy brak motywacji. Ale jeżeli będzie prowadziła przez ciekawe tereny to da się przeżyć. Myślałem o pętli wokół zbiorników wodnych w dąbrowie. Tam można wyznaczyć taką 30km trasę, może dłuższą. 90% trasy to ścieżki rowerowe (szerokie, asfaltowe), tylko w jednym miejscu trzeba wjechać na mało ruchliwą drogę. W zeszłym roku zrobiłem tam 150km w ciągu jednego dnia i było ok. Wcale mi się nie dłużyło.
Dodatkowym atutem jazdy w koło jest 'równomierna' jazda pod wiatr. Wiem, że gdybyśmy jechali od A do B z wiatrem, a w drodze powrotnej pod wiatr to psychika by mi siadła bardzo szybko.
I jeszcze jedna uwaga co do motywacji:) Intruz jeżeli trasa będzie się zaczynała 50km od Twojego miejsca zamieszkania to i tak będziesz musiał wrócić

nawet gdybyś zrezygnował na starcie to 100km możesz przekroczyć

Tak właściwie jest to jest dodatkowy 'problem'. Mieszkamy w promieniu kilkudziesięciu km od siebie. Licząc dojazd w obie strony robi się spora suma. Trzeba to uwzględnić w planowaniu trasy, najlepiej gdyby każdy do punktu startowego miał podobną odległość.
2)
Ekspresówką nie można jeździć na rowerze. Jest to prawnie zabronione i grozi mandatem
3)
Rower, przełożenia, itp. - ja zastanawiam się jedynie nad zmianą opon z 2.3 na jakieś slicki. W zeszłym roku po zmianie z 2.1 na 1.5 średnie prędkości zwiększyły się o ok 3km/h co jest bardzo dobrym rezultatem. W tym roku nie wypada mi zakładać slików - rower fs i opona 1.5" wygląda co najmniej dziwnie;) Może kupię na tą okazję jakieś tanie semi-slicki.
4)
Trasa A-B
a może wsiedlibyśmy w pociąg, pojechali np. do Wrocławia a potem rowerem przez 4 województwa i Częstochowę do Katowic (
TRASA, ogólny zarys trasy)? Bilety nie są strasznie drogie a przy takiej opcji nie ma odwrotu i motywacja musi być. Można się jeszcze bardziej zmotywować wybierając nadmorską trasę Słupsk-Władysławowo-Gdańsk-Elbląg-Braniewo. Pociąg do Słupska przyjeżdża rano, z Braniewa odjeżdża jakoś po 21

Trzeba zdążyć bo inaczej nocleg w polu

Bilety weekendowe (od pt 18:00 do pn 6:00) kosztują 41zł, więc również nie jest to majątek. Może takie opcje są odrobinę zbyt przekombinowane jednak gdyby znalazł się ktoś chętny to z przyjemnością wziąłbym udział w takim wypadzie.
W zeszłym roku miałem zamiar przejechać cale polskie wybrzeże (Świnoujście-Braniewo) w dwa dni, ciągle mam ten pomysł w głowie i kiedyś na pewno go zrealizuję.