Mój działał przez całe GF az do mety.
GDAŃSK charakterystyka trasy
Started By motonita, maj 25 2009 16:37
46 odpowiedzi w tym temacie
#41
Napisano 08 czerwiec 2009 - 14:47
Pozdrawiam
Tomek
Skandia 133
Mazovia 2000
Tomek
Skandia 133
Mazovia 2000
Rowery
#42
Napisano 08 czerwiec 2009 - 16:27
Użytkownik motonita dnia 6.06.2009, 18:46 napisał
Rozmawiałem z orgami i twierdza że zdaja sobie sprawe ze trasa jest "łatwa" ale wynika to z przyczyn od nich niezależnych - ciekawe jakich?
#43
Napisano 08 czerwiec 2009 - 21:50
Sławek, masz po części rację - co do soboty to byłem, widziałem i tu masz rację w 100% - trasa XC mogła być poprowadzona zdecydowanie lepiej, zwłaszcza, że mamy ku temu super warunki.
Co do samego maratonu, no cóż wydaje mi się, że w ogólnie pojętym kolarstwie trzeba po prostu jeździć i być dobrym w każdych warunkach, niezależnie od tego czy jest to taka białowieża, czy nałęczów.
Sporo osób dużo słabszych od Ciebie miało opinie trasy w Gdańsku jako trudnej, a nwet bardzo trudnej, a Lang po prostu chciał znaleźć złoty środek i zadowolić wszystkich. A jak wiemy taki się jeszcze nie narodził coby.... Pozdr!
Co do samego maratonu, no cóż wydaje mi się, że w ogólnie pojętym kolarstwie trzeba po prostu jeździć i być dobrym w każdych warunkach, niezależnie od tego czy jest to taka białowieża, czy nałęczów.
Sporo osób dużo słabszych od Ciebie miało opinie trasy w Gdańsku jako trudnej, a nwet bardzo trudnej, a Lang po prostu chciał znaleźć złoty środek i zadowolić wszystkich. A jak wiemy taki się jeszcze nie narodził coby.... Pozdr!
#44
Napisano 09 czerwiec 2009 - 13:03
Chciałbym dorzucić jeszcze mój kamyczek do ogródka w dyskusji co do doskonałości bądź niedoskonałości trasy i organizacji maratonu Skandia. Mam wrażenie, że osoby mocno krytykujące miały w zanadrzu idealny maraton, który stanowi niedościgniony wzór dla Skandii i stąd biorą swoje porównania. Sądzę jednak że takiego idealnego maratonu nie ma, wszystki organizowane w Polsce cykle mają swoje wady i zalety. Organizatorzy nawet jeśli w poprzednich latach robili coś lepiej a teraz gorzej to i tak moim zdaniem wykazują się ogromnym wysiłkiem organizacyjnym na tyle ogromnym aby dawać im pozytywne wskazówki raczej niż krytyczne wiadra pomyj na głowę... Pieniądze na oprawę i zorganizowanie całego tego przedsięwzięcia nie idą przecież z naszych opłat startowych. Umówmy się.... są one jedynie wisienką na torcie, a większość pieniędzy przychodzi od sponsorów, których zachęcenie -jeśli ktoś kiedyś organizował sobie sponsorów to wie - nie jest sprawą łatwą. Umówmy się poza tym: Lang nie robi tego dla siebie (poza może bardzo moim zdaniem pozytywnym zadowoleniem z tworzenia profesjonalnych imprez kolarskich) a dla nas.
Co do trudności tras... Myślę, że każdy powinien znaleźć coś dla siebie i trudną Bielawę i łatwy Gdańsk. A jeśli trasy są za łatwe to zawsze można zorganizować sobie sponsorów, zatrudnić sztab ludzi do organizacji, wytyczyć najlepsze i najtrudniejsze trasy, rozdać masę najlepszych na świecie gadżetów i wystartować w swoim autorskim maratonie :-))))
Może trochę ostro i ironicznie, ale już na samym maratonie a teraz tu dużo z nas jęczy i marudzi, jeszcze inni (to już na samym starcie) kolokwialnie "że Czesiu o to nie zadbał, że Czesiu tamto..." , a chyba by takich imprez nie było gdyby nie Pan Lang i kilku jeszcze innych zapaleńców...
Kwoli konstruktywnej krytyki, też mam kilka uwag, ale wśród ogólnego niezadowolenia (;-)) pozostawię je dla siebie.
pozdr.
Piotr
Co do trudności tras... Myślę, że każdy powinien znaleźć coś dla siebie i trudną Bielawę i łatwy Gdańsk. A jeśli trasy są za łatwe to zawsze można zorganizować sobie sponsorów, zatrudnić sztab ludzi do organizacji, wytyczyć najlepsze i najtrudniejsze trasy, rozdać masę najlepszych na świecie gadżetów i wystartować w swoim autorskim maratonie :-))))
Może trochę ostro i ironicznie, ale już na samym maratonie a teraz tu dużo z nas jęczy i marudzi, jeszcze inni (to już na samym starcie) kolokwialnie "że Czesiu o to nie zadbał, że Czesiu tamto..." , a chyba by takich imprez nie było gdyby nie Pan Lang i kilku jeszcze innych zapaleńców...
Kwoli konstruktywnej krytyki, też mam kilka uwag, ale wśród ogólnego niezadowolenia (;-)) pozostawię je dla siebie.
pozdr.
Piotr
"czasem się wygrywa zawsze a czasem nigdy" Wilq - Superbohater
#45
Napisano 09 czerwiec 2009 - 13:14
Ślicznie napisane, sam miałem chęć trochę ponarzekać na (ciągle) narzekających, ale zrobiłeś to za mnie i bez narzekania
Dzięki!!!
Rowery
#46
Napisano 10 czerwiec 2009 - 10:21
Drogi piotrkwiatek.
Oczywiscie masz sporo racji sponsorzy itp.. Pragne tylk zauważyc kilka faktów. Trasa z mapki umieszczonej na stronie skandi był a w 90% inna niz ta z maratonu. Org tłumaczy sie ,że opady deszczu zmusiły go do tego. Bzdura! Dzień wczesniej objechałem trase i w lesie było sucho jak pieprz. a zmieniona trasa była juz wyznaczona. padało w nocy, tak że mnie nawet zaskoczyło i nie przygotowałem opon odpowiednich. Szkoda bo oryginalna trasa z mapki była ciekawsza. Impreza mi sie ogólnie podoba i dlatego biore udział w całym cyklu. Nie narzekam, tylko pisze o rzeczach które można podciągnąc aby impreza była jeszcze lepsza. Kilka takich "narzekań" dało pozytywny rezultat. I dzieki temu impreza jest tworzona przez organizatora jak i również samych uczestników, a kto wie może kiedys dojdziemy do ideału:)
Dodam tylko cos jeszcze od siebie.
Kolarze śmieciarze!!!
Wsytd mi za was!!! Aż sam wziąłem sie do roboty i sprzątam trase. setki opakowań po żelach, tubki , pojemniczki po tabletkach i butelki po wodzie. Myśle że będzie tego kilka kilogramów. I tu nie mam żalu do orgów bo oni wyznaczyli miejsca na wyrzucanie smieci w strefie bufetu.Ale niektórzy kolarze nic sobie z tego nie robili i cała trase a szczególnie podjazdy traktowali jak wysypisko smieci. Nie chce by rowerzystów odbierano jako smieciarzy wiec mam zamiar wysprzątac las do ostatniego smiecia rowerowego. Przepięknie wyglada droda lesna w parku krajobrazowym wyscielona dziesiątkami opakowań po żelach.
Oczywiscie masz sporo racji sponsorzy itp.. Pragne tylk zauważyc kilka faktów. Trasa z mapki umieszczonej na stronie skandi był a w 90% inna niz ta z maratonu. Org tłumaczy sie ,że opady deszczu zmusiły go do tego. Bzdura! Dzień wczesniej objechałem trase i w lesie było sucho jak pieprz. a zmieniona trasa była juz wyznaczona. padało w nocy, tak że mnie nawet zaskoczyło i nie przygotowałem opon odpowiednich. Szkoda bo oryginalna trasa z mapki była ciekawsza. Impreza mi sie ogólnie podoba i dlatego biore udział w całym cyklu. Nie narzekam, tylko pisze o rzeczach które można podciągnąc aby impreza była jeszcze lepsza. Kilka takich "narzekań" dało pozytywny rezultat. I dzieki temu impreza jest tworzona przez organizatora jak i również samych uczestników, a kto wie może kiedys dojdziemy do ideału:)
Dodam tylko cos jeszcze od siebie.
Kolarze śmieciarze!!!
Wsytd mi za was!!! Aż sam wziąłem sie do roboty i sprzątam trase. setki opakowań po żelach, tubki , pojemniczki po tabletkach i butelki po wodzie. Myśle że będzie tego kilka kilogramów. I tu nie mam żalu do orgów bo oni wyznaczyli miejsca na wyrzucanie smieci w strefie bufetu.Ale niektórzy kolarze nic sobie z tego nie robili i cała trase a szczególnie podjazdy traktowali jak wysypisko smieci. Nie chce by rowerzystów odbierano jako smieciarzy wiec mam zamiar wysprzątac las do ostatniego smiecia rowerowego. Przepięknie wyglada droda lesna w parku krajobrazowym wyscielona dziesiątkami opakowań po żelach.
#47
Napisano 11 czerwiec 2009 - 16:48
Też zauważyłem opakowania po żelach w "środku trasy"...
To taki problem schować tak malutkie opakowanie do tylnej kieszonki
Przed chwilą zauważyłem, że przez mycie myjką ciśnieniową oderwała mi się taka piękna naklejka:
To taki problem schować tak malutkie opakowanie do tylnej kieszonki
Przed chwilą zauważyłem, że przez mycie myjką ciśnieniową oderwała mi się taka piękna naklejka:
Tam gdzie kończy się XC i kończy się DH... zaczyna się Enduro



Temat jest zamknięty












