Napisano 23 grudzień 2011 - 00:06
Zrobienij trasy maratonu,jest wielkim wyzwaniem...trasa w Hermanowie jest moim "dziełem".
Wygląda to tak:
Wielokrotne penetrowanie terenu,tysiące pomysłów,,wstępnie przygotowana mapa,objazdy z innymi kolarzami.
Znów korekty. Wydaje się,że wszystko jest ok-niestety koledzy krytykują,-za dużo asfaltu,zjazdy do bani,piach...mówię -k..wa to jest Wlkp. ,ale jeszcze raz objeżdżam całość-parę zmian ,ślad Gps- przewyższenia , GIGA ponad 700m,jest ok.
Robimy dokumentację-Nadleśnictwo każe zmienić trasę ,bo jak nie to się bocian czarny zdenerwuje...Najlepszy podjazd w Wielkopolsce wypada z trasy...Wszystko przemyślane ,przeanalizowane...a trzeba zmieniać.Policja...
Okazuje się po starcie,że w Dębnie jest odpust. Cały rok jedno auto na godzinę,a tu nagle korek...
Analizujemy błędy,każdy chce wypaść jak najlepiej . Druga edycja.
Kłady,Dodatkowe osoby na trasie(wolontariusze, straż ,policja i my organizatorzy)
Rekordowa frekwencja ,zator w biurze zawodów,poprawione oznakowanie trasy- znów tubylcy którzy bawią się strzałkami.W dniu startu pół godziny przed zawodnikami sprawdzona cała trasa...jest ok...
Od godziny 8.00 do 13.00 osiemdziesiąt rozmów telefonicznych.
Kto jest w stanie przewidzieć ,że kogoś stuknie bąk i spuchnie, że na prostym zjeździe ktoś nie będzie miał umiaru i fiknie kozła...niby prosto,niby w piachu,a ilu zawodników przerosła ta trasa...
2012 kolejne poprawki.cykl,pewnie będzie za co skrytykować,ale mamy możliwość RAZEM tworzyć MTB- róbmy to, warto,dla sportu,dla zabawy,,dla kolegów,dla siebie...
Pozdrawiam.