karczk Napisano Poniedziałek o 17:44 Napisano Poniedziałek o 17:44 Ostatnio zrobiłem mały serwis sztycy reverb, więc podzielę się luźnymi spostrzeżeniami. Ogólnie coś zaczęło strzelać w z okolic sztycy, pomimo tego, że dwa miesiące wcześnie dobrze ją nasmarowałem na zewnątrz (pasta carbon dynamic). Nie chciało mi się zgadywać czy to coś z zew. lub wew. i wracać do tematu. Stwierdziłem że zrobię całość – mały serwis sztycy, oraz wyczyszczenie zacisku itp. Instrukcja mówi tak: Mały serwis: 1 rok, 300 godzin, 10 000 użyć, lub kiedy trzeba Duży serwis: 2 lata, 600 godzin, lub 20 000 użyć U mnie wyszło 114 godz., krócej niż rok. Po rozebraniu okazało się, że smaru nie było już za wiele – głównie pozostał w środkowej części. Po małym serwisie, sztyca wsuwa się w dół dużo lżej, odczuwalnie 2x lepiej. Na pewno było warto, że zrobiłem to wcześniej niż na koniec sezonu. Z manuala będzie to przypadek "kiedy trzeba" Instrukcja: https://docs.sram.com/en-US/publications/58lrUny460B0FM5dRJiy59?models=sp-rvb-axs-b1&service-interval=basic-service&seatpost-diameter=31-6-mm Po lewej wybieramy Basic lub Complete. Z tego co czytałem, B2 różni się tylko tym, że ma ładowarkę na USB C. Aktualizacja wydana pod B2 była też dostępna dla B1. Nie chce wprowadzać nikogo w błąd, ale od strony sprzętowej, sama sztyca B1 = B2. Luźne uwagi: Poza podstawowymi narzędziami, będą potrzebne: SRAM butter, alkohol izopropylowy, niebieski klej do gwintów Potrzebny jest bardzo mały imbus 1,5 mm Przydadzą się długie trytytki, do wszystkiego od wyjmowania gąbki, poprzez jej umieszczanie z powrotem (jeśli nie mamy rurki), aż po wciskanie tulei (upper bushing) Nie trzeba spuszczać powietrza Nie trzeba demontować siodełka. Warto jednak owinąć siodełko workiem foliowym i zakleić taśmą, bo drobinki piasku mogą spaść tam gdzie nie chcemy. Imadło nie jest wymagane, wystarczy stojak rowerowy z regulowanym uchwytem Przyda się dokładna suwmiarka. Ślizgów (seatpost keys; zielone na zdjęciach) nie powinno się demontować w podstawowym serwisie, ale u mnie wypadły same podczas rozbierania sztycy. Warto przełączyć się na „Complete service” i zobaczyć jak należy je osadzić. Trzeba je trochę wcisnąć, a suwmiarka przyda się, żeby to zweryfikować (szczegóły w manualu). Ślizgi mocowałem/ściskałem za pomocą uchwytu stojaka rowerowego, z wyczuciem. Oczywiście rurkę ze ślizgami nie miałem wew. uchwytu, tylko ściskałem je krawędziami uchwytu. Działało to jak ręczna prasa Myślę, że spoko sposób, bo dociskamy równomiernie na całej długości ślizgu. Następnie pomiar suwmiarką, zbyt odstają? trochę mocniej i tak powtarzałem, że było ok – nic na siłę. Jest filmik na youtubie https://youtu.be/aS8U5jlZjZw?si=3mB5qA9AiLaIdu91 ale traktujcie go tylko jako zajawkę, bo jego przekaz jest taki: rozbierz wszystko, nawal smaru, proste prawda? Pomijają wiele drobnych kroków z instrukcji, w tym nałożenie smaru pod uszczelkę kurzową lub czyszczenie gąbki. Serwis jest stosunkowo prosty, wystarczą podstawowe narzędzia, nic wymyślnego. Jedynie musiałem kupić SRAM butter, bo na co dzień używam innych smarów. Nie jest to jednak 15 minut, jest dużo drobnych elementów, wystają styki od elektroniki, podchodziłem do tego ostrożnie. Tak czy inaczej, można to zrobić samemu, a z takim założeniem kupiłem tą sztycę. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.