Eathan Napisano 1 godzinę temu Napisano 1 godzinę temu Idzie wiosna! Trzeba odświeżyć ciuchy. Uznałem, że zerknę do oferty ulubionego Pana Chińczyka z ykywbike. Czasem zerkam na ich stronę bo są tam nowości, których jeszcze nie ma na Ali. Jakoś tak odruchowo wrzuciłem nazwę w Googla i wyskoczyło mi ykywbike.pl. Pomyślałem, że Pan chińczyk oficjalnie wszedł do kraju nad Wisłą. Ochoczo zacząłem przeczesywać stronę. Wiadomo, że musi być drożej niż na Ali, ale moją uwagę zwróciła ciekawostka. Przykładowe bibsy w cenie 499. Cena sporo wyższa niż na Ali, gdzie najdroższe modele są poniżej 400 zł. Realnie kupuję się w granicy 300 zł. No ale dobra, polska obsługa, wygodne zwroty, gwarancja, szybka dostawa (dla mnie to max 2 dni), etc. To kosztuje. Wrzucam do koszyka i tutaj zaskoczenie numer jeden. Okazuje się, że cena to netto. Informacji o tym, że to cena netto nie było na stronie produktu albo ślepy jestem. Wychodzi na to, że płacimy 614 zł. Pierwszy raz spotykam się z tym, że vat pojawia się dopiero w koszyku. Normą dla mnie jest to, że na karcie produktu mamy cenę brutto jako główną. Zaskoczenia numer dwa. Zarówno na stronie brak informacji o terminie wysyłki. Można się domyślać, że wysyłka leci prosto z Chin. I tak sobie myślę, że bibsy od Pana Chińczyka w cenie na poziomie LUXY, ASOSSA, EROE, Inoni to nie zawojują świata. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.