Skocz do zawartości
czerwo

[rękawiczki] lekkie czy wygodne ?

Rekomendowane odpowiedzi

czerwo
Napisano (edytowane)

Witam chciałem kupić rękawiczki i zapytać was o doświadczenie. Ogólnie chcę sobie je kupić ze względu na to, że miałem parę sytuacji, w których dłoń ześliznęła mi się z kierownicy, zamierzam też kupić nowe gripy ale jako uzupełnienie też rękawiczki i zastanawiałem się nad takimi które mają wypełnienie na spodzie, żebym absorbował mniej wstrząsów, ale teraz przeczytałem opis rękawiczek kross:

"Minimalistyczne i ultralekkie rękawiczki dla fanów wyścigów XC oraz kolarstwa szosowego. Bez wypełnienia na spodzie - dla pewnego chwytu i niskiej wagi. Wierzchnia warstwa wykonana z bardzo cienkiej lycry niepowodującej przegrzewania. Pozbawione rzepa dla dalszej redukcji wagi i zwiększonej swobody ruchu."

i teraz zastanawiam się co jest lepsze dla fana XC? czy może nie ma to w ogóle znaczenia? jakie są wasze opinie?

Edytowane przez czerwo

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
skom25

Hardtail + sztywny widelec, jeżdżę w większości w terenie. Rękawiczka ma zapewniać dobry, pewny chwyt. U siebie mam zupełnie płaski, lekko szorstki spód rękawicy, starcza. Minimalny poślizg zaczął się dopiero gdy celowo polałem całą rękawicę wodą. Ja sugeruję kupić coś z materiałową wierzchnią częścią i frotą po boku. Zawsze można się wytrzeć.

Ja w te wszystkie wypełnienia nie wierzę. Może będzie lepiej, a może trafisz tak, że akurat będzie Cie uwierała. W rękawicach szosowych mam jakieś tam wstawki, różnicy nie czuję.

Aktualnie mam takie.

Znalezione obrazy dla zapytania bluegrass rÄkawice

Te miałem wcześniej i także bardzo dobrze je wspominam.

Znalezione obrazy dla zapytania xlc rÄkawice rÄkawice

Z tymi Bluegrass jest taki problem, że dość szybko zrobiła mi się dziura na kciuku. Nie wiem czym jest to spowodowane, ale w XLC zrobiło się to samo. Różnica jest taka, że w XLC stało się to po dwóch latach, a BlueGrass po miesiącu.

Ja na Twoim miejscu nie wydawałbym Bóg wie ile na rękawice. Doświadczenie pokazuje, że u mnie starczają na jakieś dwa sezony jazdy w terenie. Nie chodzi o to że się rozpadają, tylko są na tyle zmaltretowane i wytarte, że średnio ma się ochotę je zakładać.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
michuuu
33 minuty temu, skom25 napisał:

a może trafisz tak, że akurat będzie Cie uwierała

Ja tak mam. z ok. dziesięciu w których jeździłem tylko jeden model nie powodował ucisku.

Lepiej zainwestować w dobre chwyty.

https://sklep.bcmnowatex.com.pl/rekawice-xc-blk-yel.html

a w upały na golasa.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Blueforce

Raz miałem mały wypadek ( otb) bez rękawiczek, i miałem obie dłonie poranione drobnym żwirem, który powchodził w drobne rany, i musiałem mieć usuwane  igłą lekarską  każde ziarenko po kolei- nie żeby bolało, ale długo to trwa. Naprawdę rękawiczki przeszkadzają podczas upałów?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
skom25

Ja zakładam zawsze. Nie polecam oberwania giętkim patykiem/ krzakiem po palcach przy 20/30 km/h :) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
michuuu
56 minut temu, skom25 napisał:

Nie polecam oberwania giętkim patykiem/ krzakiem po palcach przy 20/30 km/h :) 

Ale taki strzał możesz przyjąć również na paszczę.:D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Sabarolus
9 godzin temu, Blueforce napisał:

Raz miałem mały wypadek ( otb) bez rękawiczek, i miałem obie dłonie poranione drobnym żwirem, który powchodził w drobne rany, i musiałem mieć usuwane  igłą lekarską  każde ziarenko po kolei- nie żeby bolało, ale długo to trwa. Naprawdę rękawiczki przeszkadzają podczas upałów?

Nie można przesadzać. z praktyce często się jeździ z prędkościami 40-50km/h. Co oznacza gleba przy takiej prędkości mówić nie muszę. Czy pomimo tego ubieramy się jak chłopaki na motocrossie? Nie, a dlaczego? Tak naprawdę z powodu konwencji, po prostu tak jest przyjęte. Tak samo jak kolarze zjeżdzający z jakiś alpejskich zjazdów pedzący po 100km/h - czy ubierają się jakoś specjalnie? No mają kask B) Za to na torze motocyklowym (mówie o niewielkim gdzie nie masz dużych prędkości, ćwiczysz głównie technikę) wszyscy są obłożeni ochraniaczami od góry do dołu mimo, że prędkości często nie dobiją 70km/h.

Logiki nie ma w tym za grosz, ot konwencja.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
skom25

Nie no drobna różnica jest. Przez ile czasu utrzymasz te 40-50 km/h? Na motocyklu praktycznie cały czas + sporo skoków i trudnego terenu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Sabarolus
21 minut temu, skom25 napisał:

Nie no drobna różnica jest

Ta drobna różnica nie ma znaczenia dla kogoś kto akurat sie wyglebi przy tych 50 podobnie jak pasy zapinamy w aucie nie po to żeby nas uwierały przez 99% czasu tylko na ten 1% okoliczności kiedy mogą uratować nam życie. Zresztą... Kolana i łokcie miałem zdarte wiele razy - zawsze było to przy niewielkiej prędkości, ale w trudnym terenie.

Co by się stało gdyby, któryś z tych Panów zaliczył glebę i posunał się po asfalcie? Z punktu widzenia np.motocyklisty Ci Panowi poniżej to idioci :)  

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
michuuu
Napisano (edytowane)

Jak dla mnie rękawiczki to pewność chwytu a nie ochrona przed urazem.

Nie j widzę wielkiej różnicy  przy szlifie z rękawiczkami i bez. Największe straty są na nogach i plecach łącznie z ich wstydliwą częścią.

Edytowane przez michuuu

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×