Skocz do zawartości
MartinH

[opona] Vittoria Barzo TNT 27.5x2.25

Rekomendowane odpowiedzi

MartinH

Nie ukrywam, że zmiana z lubionego i cenionego przeze mnie Maxxisa (Ardent Race, a wcześniej Ikon i Crossmark) to głównie zasługa Mistrzyni Świata Pauline Ferrand Prevot jak i opinie na zagranicznych forach.

W przypadku opon najważniejsza dla mnie jest wytrzymałość (na przebicia i rozdarcia bo trwałość bieżnika nie jest tak ważna) i przyczepność/trakcja, więc wszystkie wydmuszki typu 500g odpadają w przedbiegach ;)

Barzo mam założone zarówno z przodu jak i z tyłu, w jedynej sensownej szerokości czyli 2.25, założone na obręcz 22,5 mm wewnątrz więc mają swobodę, całość oczywiście bez dętek zalane mlekiem. Uszczelnienie tych opon to praktycznie brak uszczelnienia, założyłem na obręcz, skorzystałem z pomocy kompresora aby wskoczyły na rant, napompowałem i trzymały ciśnienie. Jednak nalałem po 60 ml mleka aby w ternie nie czuć się zaskoczonym ;) Balon jak na 2.25 jest bardzo rzetelny :)

Pierwsza jazda to wielkie wow. Jak ta opona trzyma, w porównaniu do Ardenta Race'a prowadzi się dużo pewniej, margines bezpieczeństwa jest ogromny. Oponę porównuję głównie do Ardenta Race'a ponieważ jest to jedyna opona, na której jeździłem na obecnych obręczach, wcześniej była obręcz 17 mm wewnątrz więc nie ma co porównywać. Bardzo sztywne boczne ścianki, tam gdzie w Maxxisie poniżej 1,5 bara przód zaczynał pływać tutaj prowadzi się bardzo stabilnie i pewnie. Moje obecne ciśnienie to 1,4/1,5 bar, poniżej 1,5 z tyłu udało mi się już dobić (waga jeźdźca 73 kg ;) )

Opony jeszcze nie były w górach, test zapowiadam na weekend, dojdzie też pewnie trochę błota więc będzie aktualizacja :)

 

PS: no i szare boki w TNT wyglądają bardzo dobrze :)

 

943806_1237554316273767_1838044609674639

 

13083110_1262638090432056_45907689522616

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
durnykot

Możesz zmierzyć realną szerokość opony?

Gdzie dostałeś tą wersję ( 2.25 TNT)?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MartinH
Napisano (edytowane)

Opony nabyłem w Cyklomanii, a szerokość zmierzę jak tylko dostanę się do suwmiarki, ale na oko widać że jest to bardzo uczciwe 2.25  ;)

Edytowane przez MartinH

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Qbek84

Jak opony spisują się w górach? Głownie chodzi mi czy kamienie na beskidzkich szlakach nie przetarły boków opony?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
adhed

Ja jeżdżę na wersji bez TNT, dużo po górach (ale Sudetach) i póki co opona wydaje się świetna. Bardzo dobra przyczepność, na mokrym też było spoko. Kapcia jeszcze nie złapałem, a oram tym rowerem całkiem sporo po zjazdach z kamieniami itp. 

 

Tylko wydaje mi się, że dosyć szybko się ściera. Za mną półtorej miesiąca jazdy i teraz jak będę zalewał opony mlekiem, to tylną już wymienię, bo szkoda chyba przechodzić na bezdętki, jak jest już trochę zdarta ;) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MokryxD

Prawie cały zeszły sezon oblatałem na Barzo z przodu w kevlarze i beskidzkie kamienie, sudeckie szlaki czy ślężański łomot nie uszkodziły żadnej Vittorii.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MartinH

Jak opony spisują się w górach? Głownie chodzi mi czy kamienie na beskidzkich szlakach nie przetarły boków opony?

 

Boczne ścianki w TNT są pancerne, co prawda oplot jest widoczny ale są to zewnętrzne nitki. W górach byłem co prawda dopiero 3 razy, ale lokalnie też mam kamieniste trasy i opony dają radę :)

Jedyne co mnie martwi to odporność klocków z tyłu na hamowania, na zjeździe często stabilizuję sobie przez to tył i klocki zaczynają się szczerbić. Stawiam że max przebieg tej opony z tyłu to 2000 km. Potem wjedzie Mezcal ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
adhed

Opona faktycznie ściera się na pewno szybciej od Saguaro, ale jest świetna. Przyczepność na naprawdę wysokim poziomie, w górach czuję się pewnie. Czekam tylko aż przyjdzie mi nowa TNT, bo chce koniecznie zalać je mlekiem - będzie jeszcze lepiej, a póki co złapałem jednego kapcia na przodzie, ale był to bardzo kamienisty zjazd.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MartinH

Barzo mają nakulane już ponad 1200 km, były 4 razy już w Beskidach + zaliczyły setki kilometrów typowej jazdy XC, bardzo dużo po kamienistym terenie, asfaltu może max. 1/4.

Z opon jestem nadal bardzo zadowolony, w Beskidach dają mi niesamowitą pewność, chyba nigdy wcześniej na zjazdach, przy hamowaniach czy wchodzeniu w zakręt nie czułem się tak pewnie. Fajnie lepią i to jest niestety ich największy plus/minus. Mieszanka jest miękka i niestety kończą się bardzo szybko, o ile tył jest zrozumiały, to przód również wykazuje oznaki zużycia, szczególnie zewnętrzne klocki się wycierają. Jeśli chodzi o tylną oponę to myślę, że zostało jej max. 500 km, czyli przed urlopem w sierpniu wjedzie nowa. Zarówno przednia jak i tylna dostały kilka strzałów (czyt. zły najazd na kamień) i pojawiły się pęknięcia, ale ciśnienie trzymają, na pewno są to bardzo mocne gumy znoszące bardzo wiele.

 

Postaram się na dniach zrobić zdjęcia pokazujące zużycie bieżnika :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MartinH

Test Barzo zakończony, wracam do Maxxisa. Tylne Barzo po ok. 1k km było już mocno zużyte, a dzisiaj rozprułem ja w dwóch miejscach dobijając przy okazji obręcz, dobrze że mam dt xm401 i skończyło się tylko na lekkim zagięciu rantu.

Tak więc po lekko ponad 1k km ściągam je i wracam do Maxxisa, z tym że na przód wpada Ardent 2.4 :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MartinH

I kilka zdjęć mojej "felernej" tylnej Barzo, która kończy żywot w koszu ;)

 

lx95mopr77hk.jpg

3ssoge77lp2q.jpg

8y1mv3imer25.jpg

1hl1h7n7cybj.jpg

 

Przednia ma się całkiem dobrze poza bocznymi klockami, ktoś chce kupić?

 

bulnpseuhocs.jpg

 

A przy okazji polecam DT XM401 :D

 

o77zdf0iq3li.jpg

Edytowane przez MartinH

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
beskid

Gdybyś my się nie znali to bym powątpiewał w umiejętność hamowania. Jak na 1K to ten tył wygląda tragicznie więc duży minus dla tych opon. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MokryxD

Nowe Vittorie Barzo i Peyote na tyle szybko nikną w oczach. Mój Peyote także wytrzymał trochę ponad 1kkm, ale praktycznie tylko na ściganiu. Na plus, że po ostatnim wyścigu na czole opony było kilku centymetrowe rozcięcie do oplotu, a mimo to nie uległa rozszczelnieniu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MartinH

Sam się dziwię bo według twardości mieszanka ma 60a/50a, mój Ardent Race 3C, który na bokach ma 42a jest w dużo lepszym stanie niż przednie Barzo, Ardent Race ma przejechane >1k km, Barzo 1200 km. Zresztą Race'a mam do dzisiaj i cieszę się, że nie sprzedałem :)

 

W górach zdarza się zblokować koło bo wtedy rower jest stabilniejszy, ale opona poszła szybko, w sumie liczyłem się z wymianą, ale 2 rozdarcia i brak wersji TNT na rynku spowodował, że rozstaję się z Vittorią. Na tył wraca nowy Ardent Race EXO/TR, na przód wchodzi Ardent 2.4 EXO/TR, co prawda waży prawie 800g i jest tylko w mieszance dual, ale jestem cholernie ciekaw tej opony bo w necie są same zachwyty :) Wkrótce porównam je do Barzo ;) Pierwszy test pewnie w przyszły weekend w Beskidach :)

Edytowane przez MartinH

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MokryxD

Czekam na porównanie Ardent Race vs Ardent vs Barzo :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Qbek84

W Camberze jeżdżę od ponad roku na takim zestawie Ardentów EXO/TR - 2.4 na przodzie i 2.25 na tyle. Jak dla mnie bardzo udana kombinacja sprawdzająca się górach w różnych warunkach. Fakt już wiele razy wspominany - nie oczyszczają się szybko z błota, ale mimo wszystko bardzo pewnie się na nich czuje. Wersja 2.4 nadziana na szeroką obręcz (29mm wewnątrz) to kawał gumy :)

Z ciekawości sprawdziłem w swoim notatniku serwisowym i na tyle Ardent 2.25 wytrzymał trochę ponad 3000km. Mimo, że został rozdarty na boku, na czole i ukłuty kamieniem przy rancie, po reanimacji łatami z dętek dalej dzielnie się trzymał. Zakończył swój żywot, bo pojawiło się wybrzuszenie = bicie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×