Skocz do zawartości

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

alex61

[Koźle-Racibórz] szukam szosowych zapaleńców

Rekomendowane odpowiedzi

alex61

Czas szybko leci, sezon rowerowy coraz bliżej. Ja wyjadę na szosę wraz z pierwszymi cieplejszymi podmuchami wiosennego wiaterku. Niestety nie mam żadnego towarzystwa do wspólnych treningów. Piszę (treningów) trochę na wyrost, bo to nic wielkiego. Jestem oldbojem 50+ więc "treningi" nie są tak intensywne jak dla młodych. Moje trasy to dystans do około 100 km ze średnią około 30 km/h. Cel "treningu" na ten rok: dystanse 150 km ze średnią ok 35 km/h. Kręcę się w rejonie Ciska, Reńskiej Wsi, Cerekwi i dalej w kierunku Raciborza. Moje ulubione tereny to podjazdy w okolicy Miejsca Odrzańskiego i Grzegorzowic.

Jeżeli jest ktoś kto lubi "wiatr we włosach" i męczenie nóg na szosówce, oraz ma podobne osiągi i cele to zapraszam do korespondencji i potem wspólnej jazdy. Może znajdzie się grupka kolarskich zapaleńców?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
alex61

Po pierwszych jazdach w tym roku jestem w szoku. Siłownia zimą nie daje kolarsko wiele. Owszem, trochę polepszyła się sylwetka, mam mocniejsze mięśnie, ale pompa nie nadąża. Jednym słowem, kondycja jest pod psem. 50 km ze średnią 25 to wszystko co teraz wykręciłem.  :confused:  Szkoda, że nikt nie odpowiada na moje zaproszenie. Widuję wielu kolarzy na trasie, ponad 120 odczytów mojego anonsu, a odpowiedzi ZERO. Wygląda na to, że  :wallbash: , a przecież każdy wie, że w grupie łatwiej o motywację, a w konsekwencji o poprawianie wyników sportowych. Może jestem za stary, albo zbyt słaby, ale nie wierzę, że czytają te wpisy na forum sami zawodowcy. Jeździłem za granicą z tamtejszymi amatorami. Chociaż nie bardzo mogliśmy pogadać, bo moja znajomość języka jest delikatnie mówiąc ograniczona, to było fajnie i mocno podniosłem moje osiągi. W grupie byli tacy, którzy pakowali rowery na auto i dojeżdżali na miejsce zbiórki nawet 20-30 km. Grupa była bardzo zróżnicowana. Od 18 latków do takich jak ja 50+. Jeździły też dwie dziewczyny około 20 letnie. Trzy razy w tygodniu zbierało się około 30 osób. Wyjazd był o osiemnastej, a powrót po trasie 60 km jak kto mógł. Muszę przyznać, że raczej wszyscy byli zmotywowani aby całą trasę przejechać, chociaż ogon był spóźniony nawet pół godziny. Miałem nadzieję, że w kraju uda się zebrać małą paczkę i pośmigać. Szkoda, bo kolarstwo jest super i nie musi być sportem samotników. Napisałem Koźle- Racibórz, bo mieszkam po drodze między tymi miastami i jestem gotów dojechać autem na ustawkę. Jest mi :(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Moskit

Jak widać po ilości tematów (zaledwie 20 ) na tym forum opolskie mało aktywne jest. Może wszyscy jeżdzą i nie mają czasu tu zaglądać ;) Spróbuj może na forum okr http://www.okr.opole.pl/forum/ . Z tego co czasami widze na drodze jest też duża grupa rowerowa w Krnovie pomykająca po Czechach jak i po Polsce. Na youtube widzać że o Racibórz też zachaczają. Podaje linki może jak nie Ty to ktoś inny będzie zainteresowany.

http://www.cyklistikakrnov.com/index.htm

https://www.youtube.com/channel/UCsirjs53T2gBLXxW87ZZgXA/videos

http://krnov.cyklistikakrnov.com/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mantua1

Nie pękaj zawsze się znajdzie ktoś chętny na wspólne wypady:-)

Jeżeli to dalej aktualne to ja z chęcią się dołączę do twojej grupy:-)

Jestem z Kuźni Raciborskiej i podobnie jak ty mam słabość do nadodrzańskich wioseczek-moje ulubieńce to Łany i Sławików ale i dalej się bywało także te 100-150 km to jak najbardziej realne osiągi.Czas najwyższy odzyskać nadwątlone siły i spalić zbędne kilogramy.

POZDRAWIAM

MICHAŁ

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
alex61

Witaj Michale. Wspaniale, że się odezwałeś, bo zwątpiłem. Myślałem już o zmianie taktyki. Chciałem wyznaczyć miejsce zbiórki, datę i godzinę i czekać. Grupy żadnej, jak się już domyślasz, nie ma, bo czytających kilka setek, ale odpowiedzi 0. Cieszę się tym bardziej, że obaj lubimy te same miejsca. Aż dziw, że nigdy nie wpadliśmy na siebie. A może tak, tylko minęliśmy się. Zazwyczaj jadę z Polskiej Cerekwi na Nieznaszyn, Dzielnicę, Łany, Miejsce Odrzańskie i tam zjeżdżam do wsi Lasaki. Tam ostro w prawo super podjazd do Sławikowa. Ten właśnie za kościołem jest moim ulubionym. Krótki, ale treściwy. Czasem robiłem tam 2-3 kółka i za każdym razem miałem wrażenie, że nie dam rady. W majówkę miałem małą kolarską trzydniówkę i wczoraj właśnie odwiedziłem Sławików, ale podjechałem tylko raz. W sumie spotykam w tym roku mniej kolarzy niż w zeszłym. Jakoś pogoda w tym roku nie rozpieszcza i nie zdążyłem się jeszcze rozjeździć. W kwietniu 2014 zaliczyłem trzy razy więcej kilometrów niż w tym roku. Odcinki też wyraźnie krótsze od 30 do 50.

Napisz może kiedy będziesz planował tamte wioski. Ja w tym tygodniu będę mógł dopiero w czwartek około 18-tej.

Pozdrawiam

Olek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mantua1

Czwartek mógłby być ale nie o tej godzinie.Niestety dzieli nas Odra i przedostanie się na drugi brzeg nie jest takie proste i wymaga sporo czasu.Do wyboru mamy dwa mosty:jeden na trasie Cisek-Bierawa drugi w Raciborzu.Do obydwu mam około 20 km a i jeszcze powrócić do Sławikowa to jeszcze 15 km.Trochę to śmieszne bo lotem ptaka do Sławikowa mam 5 km ale niestety rzeka uniemożliwia szybki dojazd.Na szczęście jest jeszcze prom w Grzegorzowicach ale nie wiem czy po 18 jeszcze jest czynny.Pasuje mi piątek i sobota i niedziela ale godziny wcześniejsze.Co powiedz na taką trasę?start prom Grzegorzowice potem okolicznymi wioseczkami na północ do Ciska,do Bierawy na południe z powrotem do promu?Nie jest to nic wyczynowego ale na rozgrzewki wystarczy.

Pozdrawiam

Michał

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
alex61

Niestety w dni powszednie do 16-tej jestem w robocie. W domu około 16,30, coś zjeść, lekko przetrawić i jazda. W ten sposób robi się minimum 17,30. Teraz mamy tyle roboty, że w soboty robię do 13-tej. Wyjazd minimum o 14,30. Do Raciborza dojadę w około 40 minut, a do mostu Bierawskiego koło pół godziny. W niedzielę można od rana, ale z rozsądkiem. Ranek niedzielny to minimum między 9, a 10. Trasa jak najbardziej w porządku. Tymczasem nie planuję nic bardzo ambitnego ani, broń Boże, wyczynowego. Jak wcześniej pisałeś "odzyskać nadwątlone siły i spalić zbędne kilogramy". Ustal godzinę biorąc pod uwagę moje możliwości czasowe, napisz i jazda.

Pozdrawiam.

Olek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
alex61

W niedzielę będę o 10 na promie w Grzegorzowicach. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
alex61

Witam. Byłem, według poprzedniego wpisu, o dziesiątej na promie. Czekałem około 20 minut, ale niestety nikt się nie pojawił. Szkoda, bo było naprawdę fajnie. Około południa, jakieś 4 kaemy przed domem dopadł mnie deszcz, ale i tak jestem mega zadowolony. Za tydzień powtórka. Może uda się wywalczyć też wolną sobotę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
alex61

Jutro wolna sobota. Zapowiada się piękny, kolarski wekend. Zapraszam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
alex61

Michale czemu się nie odzywasz? Czekam na propozycje w sobotę i niedzielę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
AndrzejKoDeR76

Ja bym chętnie pojeździł. Niestety średnia prędkość to jakieś 15-17 km/h. Zatem ciężko by było

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
alex61

Spokojnie. Jak są chęci to wszystko inne jest już proste. Teraz musiałem wyjechać do roboty na jakieś 2-3 tygodnie, ale jak przyjadę to potrenujemy ostro razem. Podniesiesz średnią szybciutko. Jaki masz rower, bo 15-17 to mało. Ja, kiedy zaczynałem na mojej starej kolarce, wyciągałem z początku 18-19 na 20 kilometrach. Po około pięciu miesiącach doszedłem do 25 na 30 kilometrach. Pozdrawiam. Olek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
AndrzejKoDeR76

No cóż ja lubię dość wolną jazdę, moje poprzednie rowery to były górale. Teraz kupiłem turystyczny Romet Wagant 1.0, więc już i tak lepszy na asfalcie. Powoli kondycja się wyrabia, no ale troszkę kręgosłup się upomina, trzeba lepszą pozycję dobrać. Jeżdżę głównie do pracy z Długomiłowic, przez Sukowice, Zakrzów do Polskiej Cerekwi. A czasem naokoło Dębowej. Pozdrawiam Andrzej

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
alex61

Określ cele jakie chcesz osiągnąć na rowerze. Ja chcę zwiększyć średnią szybkość ponad 30 km\h i dystans ponad 100 km. Obawiam się, że na Wagancie będzie Ci ciężko się wyrobić z tempem. Zbyt otwarta pozycja i przez to duży opór powietrza. Jeśli masz kłopoty z kręgosłupem na rowerku, to musisz dopasować go do siebie. Poszperaj w internecie. Tutaj na forum jest o tym dużo napisne. Czytaj i eksperymentuj z ustawieniami siodełka i kierownicy, aż będziesz miał pełen komfort. Tymczasem pozdrawiam Olek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
alex61

Jutro planuję Górę Św. Anny. Jest ktoś chętny?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dziksoltys

często na Annę jeździsz?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
alex61

Nie za często, ale bywam. dobra trasa na dzień wolny od pracy. Ostatnio w tygodniu jechałem tam z grupą kozielską, ale do Koźla podjechałem autem. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
alex61

Jak jest ktoś chętny na Ankę to jutro się wybieram. Czekam na propozycje.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×