Skocz do zawartości

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

kosticz

[znieczulica czy cykor?] piękna czołówka

Rekomendowane odpowiedzi

kosticz

Niedźwiedz: Trochę inaczej to wyglądało, bo zauważyłem że żaden z szanownych koleżków nie zsiedli nawet z rowerów żeby zobaczyć kogo takiego rąbnął ich kolega, stali jak słupy z rękami na gripach w gotowości czy wiać (jak nie będzie świadków), czy ewentualnie "wesprzeć kolegę" w razie potrzeby, inna sprawa jakby nademną stali, już jest jakieś światełko w tunelu.Acha mały szczegół , jak już się pozbierałem i było po zajściu dostrzegłem 10 metrów dalej parkę na ławce, widocznie amory były silniejsze od zainteresowania sytuacją.

Monitoring? Abstrakcja :teehee: , przynajmniej w moich stronach, jak miałem próbę kradzieży do auta, z komisariatu na sąsiednim osiedlu przyjechali 4 godziny po zgłoszeniu , powiedzieli szczerze że monitoring po zmroku g...o daje (zła jakość obrazu, za duże oddalenie) i po miesiącu umorzenie postępowania.Takie realia :verymad:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Niedzwiedz1

I co chciałeś tym postem wyrazić? Właśnie o to chodzi żeby nie czekać na las rąk tylko prowadząc ewentualną reanimację wskazać jedną osobę, która ma tę komórkę wyciągnąć i zadzwonić.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kosticz

Dokładnie tak, jak w tłumie 100 ludzi którzy się gapią z rozdziwionymi buźkami nie znajdzie się "dyrygent z ikrą" to klops.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Winiu

Jeśli chodzi o znieczulicę, to mam z własnego doświadczenia masę historii. Opowiem jedną, krótką. Jadę rowerem w Krakowie, leży gość obok ścieżki mocno jeszcze o tej porze uczęszczanej. Jest tuż przed zmierzchem, pora jesienna, jest zimno i wilgotno. Gość jest ewidentnie pijany. Ludzie przechodzą, ale przypuszczam, że dlatego, że tamten się nachlał nie obchodzi ich. Myślę tak, nawet, jeśli nic poza promilami mu nie jest, zaraz będzie zupełnie ciemno, nikt go nie zauważy, a noc będzie zimna. Nie wiadomo czy i kiedy się obudzi. Na szarpanie i wołanie nie obudził się. I teraz najlepsze, do tego zmierzam. Kilka osób, które przeszły już obok niego obojętnie zatrzymały się dalej widząc, że go próbuję obudzić. Przyglądali się z dalsza i tu uwaga, mówią: "jaka teraz jest znieczulica, nikt się nie zainteresuje", "tak panie, takie teraz ludzie są". 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×