Skocz do zawartości

weekendowe pedałowanie po górach


pinio66

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.Zapraszam chetnych na sobotnio-niedzielne lub niedzielne całodniowe wyjazdy w okoliczne góry/Beskid śląski, żywiecki, makowski,wyspowy i dalsze wyjazdy terenowe. Jest to propozycja dla unikających asfaltu i ruchu samochodowego.Polega to na tym ,że dojeżdzam w zaplanowane miejsce samochodem , a potem cały dzień pedałowania pętlą ok.50-80 km w terenie , najczęściej górzystym po szlakach turystycznych i rowerowych ale często też na azymut po całkowitych bezdrożach.Nie jest to jazda na czas ale bardzo często "daje po d...e".Nie jestem wyczynowcem tylko amatorem lubiącym sprawdzać się w terenie .Wyjeżdzam praktycznie co niedzielę z Chrzanowa.Jesli ma ktoś ochotę to zapraszam .Kontakt na forum , emailem lub tel.606 76 59 21.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

ja byłam ostatnio w Bukowinie Tatrzańskiej, w hotelu Bukovina wypożyczają rowery, więc mogliśmy sobie pojeździć, rzeczywiście takie rowerowe wyprawy w góry są wycieńczające, ale warto zrobić sobie nieraz taką przejażdżkę dla zdrowia :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gdyby nie odległość to bardzo chętnie tez co niedziele gdzieś wyjeżdżam i tez nie preferuje asfaltu z gdybyś miał/a okazje być w okolicach Limanowej to daj znać gg 1027563 miło by było do kogoś "gębę otworzyć " bo u mnie to raczej nikt chyba nie jeździ choć teren jest piękny zróżnicowany

 

Pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gdyby nie odległość to bardzo chętnie tez co niedziele gdzieś wyjeżdżam i tez nie preferuje asfaltu z gdybyś miał/a okazje być w okolicach Limanowej to daj znać gg 1027563 miło by było do kogoś "gębę otworzyć " bo u mnie to raczej nikt chyba nie jeździ choć teren jest piękny zróżnicowany

 

Pozdro

 

Cześć .Właśnie 19.08.katowałem się pomiędzy Lubniem, Mszaną , Jurkowem i z powrotem, a w ten weekend byłem akurat na Dolnym Śląsku u znajomych i tam trochę jeżdziłem ale sprzeniewierzyłem się mojej idei i dość sporo jeżdziłem asfaltem ale zadupiami.W następny weekend prawdopodobnie też tam jadę ale za dwa tygodnie jak tylko pogoda pozwoli to Beskid Wyspowy stoi otworem więc myślę ,że będziemy się mogli spotkać w Twoich okolicach, choć i ta niedziela jeszcze nie przesądzona. Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jest to propozycja dla unikających asfaltu i ruchu samochodowego.Polega to na tym ,że dojeżdzam w zaplanowane miejsce samochodem , a potem cały dzień pedałowania pętlą ok.50-80 km w terenie , najczęściej górzystym po szlakach turystycznych i rowerowych ale często też na azymut po całkowitych bezdrożach.Nie jest to jazda na czas ale bardzo często "daje po d...e".Nie jestem wyczynowcem tylko amatorem lubiącym sprawdzać się w terenie

 

Robię dokładnie tak samo tyle, że z Krakowa więc dało by radę. Zaczynam bladym świtem a kończę gdy zachodzi słońce. Przy takich dystansach jest też różny teren z szosą włącznie choć więcej terenu. Mam kilka miejsc wypadowych (Krowiarki, Zawoja-Cztoża, Lubomierz-Rzeki, Gołkowice, Sopotnia) więc jak będziesz zainteresowany to się odezwij.

 

Dla mnie Wyspowy raczej odpada za wyjątkiem okolic Mogielicy bo nie mam w zwyczaju za długo targać sprzęt na plecach.

 

Mam też w najbliższych planach wypad na Słowację a konkretnie na Kralową Halę. Za daleko czy dałbyś radę??

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Robię dokładnie tak samo tyle, że z Krakowa więc dało by radę. Zaczynam bladym świtem a kończę gdy zachodzi słońce. Przy takich dystansach jest też różny teren z szosą włącznie choć więcej terenu. Mam kilka miejsc wypadowych (Krowiarki, Zawoja-Cztoża, Lubomierz-Rzeki, Gołkowice, Sopotnia) więc jak będziesz zainteresowany to się odezwij.

 

Dla mnie Wyspowy raczej odpada za wyjątkiem okolic Mogielicy bo nie mam w zwyczaju za długo targać sprzęt na plecach.

 

Mam też w najbliższych planach wypad na Słowację a konkretnie na Kralową Halę. Za daleko czy dałbyś radę??

 

Robię dokładnie tak samo tyle, że z Krakowa więc dało by radę. Zaczynam bladym świtem a kończę gdy zachodzi słońce. Przy takich dystansach jest też różny teren z szosą włącznie choć więcej terenu. Mam kilka miejsc wypadowych (Krowiarki, Zawoja-Cztoża, Lubomierz-Rzeki, Gołkowice, Sopotnia) więc jak będziesz zainteresowany to się odezwij.

 

Dla mnie Wyspowy raczej odpada za wyjątkiem okolic Mogielicy bo nie mam w zwyczaju za długo targać sprzęt na plecach.

 

Mam też w najbliższych planach wypad na Słowację a konkretnie na Kralową Halę. Za daleko czy dałbyś radę??

Cześć. Wreszcie bratnia dusza . Bardzo chętnie wybiore sie na Słowację , odległość nie jest dla mnie problemem /akurat jestem 250 km w Górach Sowich ale jest kiepska pogoda/.Podglądnąłem informacje o Kralowej Hali i wygląda to interesująco.Ustal termin i daj znać.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kralowa to gruba sprawa z racji wysokości i tego, że to tylko część tego co planuję (również rejon Pasma Stolicy tego samego dnia). Druga sprawa to pogoda bo w tym rejonie potrzebna jest wyżowa pogoda inaczej nie ma to sensu. Kolejna sprawa to dojazd z Krakowa ok 3 godz samochodem i żeby wykorzystać coraz krótszy dzionek pasowało by być min na 7 rano a więc wyjechać ok 3-4 nad ranem.

 

Daję sobie na to kolejny lub następny po nim weekend (chyba, że jest opcja gdzieś w tygodniu) więc jeśli nie spasuje pogoda to odkładam na następny sezon. Właśnie zacząłem dwu tygodniowy urlop i od wtorku (robię pętlę dookoła Tatr) jestem do dyspozycji nawet w dni powszednie. Jak przemyślisz sprawę to daj znać na emaila bartkrawczyk@onet.pl

 

Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...