Skocz do zawartości

Beer4Bears

Nowy użytkownik GZ
  • Liczba zawartości

    2
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Beer4Bears

  1. Hej, Dzięki za komentarze i podpowiedzi 😉 Generalnie obaw jest dużo, ale podoba mi się współpraca i wydaje mi się, że może i to się nie opłaci, ale warto spróbować. Od strony technicznej to wypadanie rzeczy ze środka jest nieco utrudnione przez zastosowane usztywnienie. W środku jest pianka 3mm co pomaga utrzymać kształt na pusto i daje przyjemne ciepełko… termoizolacja nie była planem ale miło się trzyma ręce w środku Początkowo planowałem jedynie wsunąć panel między materiały ale teraz widzimy, że przeszycie tego daje dużo lepsze rezultaty. Doszliśmy jak to połapać na maszynie więc kolejna sztuka powinna być elegancko sztywniutka. Nie wpomniałem jezcze nawet jakie są wymiary tego piórnika. Wydaje mi się, że to format XL, 32cm szerokości i jakieś 12 średnicy co daje jakieś 3.6l. Czy to przesada? Na moim rowerze leży całkiem nieźle, dostęp przez linki nie jest idealny, ale na postoju to nie wydaje się mi dużym problemem. Bałagan w środku to coś czego też się boję i mam na to kilka pomysłów. 1. Panel z materiału rzepowego na organizer – gdzieś widziałem takie rozwiązania i wydają się ciekawe, choć może lekko zbyt złożone do tego kołczana 2. Przegródki pionowe/poziome – z jednej strony wydają mi się przydatne w oczywisty sposób, z drugiej osobiście nigdy chyba dobrze nie kożystałem z przegródek, głównie gubię w nich rzeczy 3. Dodatkowe paski mocujące w środku – aktualnie jest tam jeden karabińczyk, ale może kilka gumek czy rzepów poprawiłoby sytuację Przy przymiarce do mojego roweru ciągle czuję niedostatek pakowności od strony kierowcy – nie wiem czy po wrzuceniu na gravel czy inne cudo też tak będzie ale chcę przetestować dodatkową kieszonkę.
  2. Cześć! Wpadłem na pomysł na małą aktywizację mojej Mamy na emeryturze (była krawcową) i narodził mi się w głowie projekt własnej torby na kierownicę. Chciałem stworzyć coś maksymalnie praktycznego i pozbawionego denerwujących wad, które irytują w gotowych torbach. Celujemy w materiały, które wydają mi się jakościowe co – mam nadzieję – zapewni Mamie miłą odskocznię i w przyszłości stały ruch na poziomie 2–3 sztuk miesięcznie Poszycie zewnętrzne: Cordura® 500 – oliwkowa i czarna Podszewka: Jaskrawy Ripstop 70D (żeby w środku nie było za ciemno i łatwo było znaleźć klucze czy imbus po zmroku). Zamek: Taśma bryzgoszczelna Plastiki: Karabińczyk i przelotka z acetalu (POM) Nici: Ariadna Tytan 60 (poliester ciągły – szwy nie strzelą przy przeładowaniu). Mocowanie do kierownicy na rzepy. Na górze jest taśma z przeszyciami dająca kilka możliwości przeplecenia, z tyłu są szlufki na kolumnę. Na bokach są elastyczne kieszonki, choć w pierwszej sztuce wyszły w złej orientacji. Dodatkowo myślałem o pasku na ramię. Na bokach i tak są szlufki, więc wystarczy dodać odpinany pasek na obrotowych karabińczykach, żeby po zdjęciu z kierownicy torba służyła jako kołczan/listonoszka na spacer. Obecnie dopracowujemy 2 i 3 sztukę prototypu, później planuję zrobić 5 sztuk, żeby zobaczyć czy to w ogóle ma sens. Mam dwa szybkie pytania: Co najbardziej wkurza Was w obecnych torbach na kierownicę, których używacie? Czy opcja odpinanego paska na ramię w zestawie to dla Was coś przydatnego, czy raczej wozicie torbę wyłącznie na rowerze? Dajcie znać, co myślicie! Poniżej podrzucam kilka fotek z pierwszej sztuki.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...