Hej,
Dzięki za komentarze i podpowiedzi 😉
Generalnie obaw jest dużo, ale podoba mi się współpraca i wydaje mi się, że może i to się nie opłaci, ale warto spróbować.
Od strony technicznej to wypadanie rzeczy ze środka jest nieco utrudnione przez zastosowane usztywnienie. W środku jest pianka 3mm co pomaga utrzymać kształt na pusto i daje przyjemne ciepełko… termoizolacja nie była planem ale miło się trzyma ręce w środku Początkowo planowałem jedynie wsunąć panel między materiały ale teraz widzimy, że przeszycie tego daje dużo lepsze rezultaty. Doszliśmy jak to połapać na maszynie więc kolejna sztuka powinna być elegancko sztywniutka.
Nie wpomniałem jezcze nawet jakie są wymiary tego piórnika. Wydaje mi się, że to format XL, 32cm szerokości i jakieś 12 średnicy co daje jakieś 3.6l. Czy to przesada? Na moim rowerze leży całkiem nieźle, dostęp przez linki nie jest idealny, ale na postoju to nie wydaje się mi dużym problemem.
Bałagan w środku to coś czego też się boję i mam na to kilka pomysłów.
1. Panel z materiału rzepowego na organizer – gdzieś widziałem takie rozwiązania i wydają się ciekawe, choć może lekko zbyt złożone do tego kołczana
2. Przegródki pionowe/poziome – z jednej strony wydają mi się przydatne w oczywisty sposób, z drugiej osobiście nigdy chyba dobrze nie kożystałem z przegródek, głównie gubię w nich rzeczy
3. Dodatkowe paski mocujące w środku – aktualnie jest tam jeden karabińczyk, ale może kilka gumek czy rzepów poprawiłoby sytuację
Przy przymiarce do mojego roweru ciągle czuję niedostatek pakowności od strony kierowcy – nie wiem czy po wrzuceniu na gravel czy inne cudo też tak będzie ale chcę przetestować dodatkową kieszonkę.