Cześć,
Rozglądam się za nowym rowerem na dojazdy do pracy. ~20 km przez miasto, także nawierzchnia wszelaka.
Szosowa geometria mi odpowiada (i wygląd też ) - teraz dojeżdżam chińską "retro szosę".
Co musi być to błotniki i bagażnik (służbowy komputer z ładowarką 6.5 kg + jakieś żarełko, woda, zapięcie, w chłodniejsze pory roku kurtka/bluza i 10-15 kilo pęknie).
Decathlonowy Van Rysel edr af ma inserty pod błotniki i bagażnik, opony 32 (komfort po przesiadce z 23-25 raczej zyska) i to jest plus. Podobnie jak cena podstawowych modeli. Ale koła mają po 28 szprych i obawiam się o ich wytrzymałość przy takiej eksploatacji - macie może jakieś doświadczenia? Rowerowi turyści? Wytrzyma cioranie 3 razy w tygodniu z kilkunastoma kg w sakwach (plus moje ~75) czy taka zabawa oznacza regularną zabawę w wymianę pękniętych szprych (w obecnym chińczyku już parę zdążyło polecieć)?
Jakieś alternatywy? Czy zostają zabawy z wymianą koła na jakieś HD (jakieś sugestie?)?