Cześć, z opisu brzmi to bardziej jak przeciążenie aparatu wyprostnego kolana niż klasyczne ITBS. Skoro ból jest nad rzepką, centralnie, wyczuwalny przy dotyku i pojawia się po dużej objętości rower plus bieganie, to warto brać pod uwagę okolice ścięgna mięśnia czworogłowego, przyczep nad rzepką albo konflikt rzepkowo udowy. Oczywiście przez internet nikt Ci tego pewnie nie zdiagnozuje.
Te 240 km i 260 km z dużym przewyższeniem, do tego bieganie 2 albo 3 razy w tygodniu, to już spory bodziec dla kolana. Czasami problem nie wychodzi na samej długiej jeździe, tylko po kumulacji obciążeń. Fitting zrobiony samemu też może być ok, ale przy takim bólu sprawdziłbym wysokość siodła, ustawienie bloków, kadencję i czy nie ma za dużej pracy kolana do środka albo rotacji.
Ja bym na Twoim miejscu na kilka dni zszedł z intensywności, odpuścił bieganie, zostawił tylko lekkie kręcenie bez bólu i nie cisnął rozciągania na siłę. Rolowanie ok, ale bez masakrowania bolesnego miejsca. Jak ból nie schodzi albo wraca przy rowerze, to najlepiej iść do ortopedy sportowego albo fizjo, który ogarnia kolarzy, bo USG i badanie funkcjonalne szybko pokażą, czy to ścięgno, rzepka, przeciążenie czy coś z ustawieniem.
Do tego można dorzucić fizjo i recovery typu komora hiperbaryczna, drenaż, praca manualna, ale najpierw diagnoza, bo inaczej łatwo leczyć objaw zamiast przyczyny.
Nie panikowałbym, ale też bym tego nie przepychał treningiem. Kolano często daje sygnał dopiero wtedy, gdy suma obciążeń już jest za duża. Jak chcesz, moge podesłać kontakt albo podpowiedzieć, od czego zacząc.