Skocz do zawartości

barti14

Nowy użytkownik
  • Liczba zawartości

    3
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Osiągnięcia użytkownika barti14

Świeżak

Świeżak (1/13)

  • Od miesiąca
  • Od tygodnia
  • Dedicated Rzadka
  • Pierwszy post
  • Conversation Starter

Ostatnio zdobyte

2

Reputacja

  1. Kupiłem jak napisałem, czyli Conti Race King 2.0 wersja zwijana protection i przód Vittoria Mezcal XC Adventure 2.1. Rower nabrał od razu pięknego wyglądu:) Czy było warto? JEST REWELACJA! Straciłem 20 lat życia męcząc się na rozmiarach 700x40 Najbardziej zaskoczyła mnie rzecz, o której zupełnie nie pomyślałem, a dała mi i rowerowi kompletnie inne parametry jazdy, ale o tym za chwilę. Po pierwsze opory toczenia. Gdybym poszedł w w stronę dobrej opony wyprawowej Marathon Plus 38x622 dostałbym 25,5 W przy ciśnieniu 4 bary! Natomiast zakupiony race king w szerokości 50mm daje mi 23.5W przy ciśnieniu 1.9 bara! Czyli mam mniejsze opory toczenia, a komfort i zdolności terenowe znacznie lepsze. Mezcal ma wyższe opory, ale jest na przodzie, więc ma mniejszy wpływ. Co ciekawe minimalne ciśnienie zalecane na Mezcalu to 2,5 bara i tyle nabiłem. A jak jest w praktyce? Nie czuję jakoś różnicy w toczeniu po asfalcie. Może jest ciut ciut ciężej, ale mam to gdzieś, bo na drodze leśnej czy szutrach jest rewelacja. Komfort na uskokach, czy korzeniach wzrósł wyraźnie, choć myślałem, że będzie trochę lepiej No ale to nie samochód terenowy Generalnie mogę jechać teraz wyraźnie szybciej, bo rowerem tak nie szarpie. Stabilność na kamieniach i piasku rewelacja. Mam pod domem drogę szutrową a z boku głęboki piasek po budowie osiedla. Kiedy rozpędzałem się do 15 km/h i wjeżdżałem Marathonem w piach, to opona zakopywała się i a tył roweru stawał dęba do góry i koniec jazdy. Teraz Mezcal 52mm po prostu przelatuje po tym piasku i jadę dalej Ten Marathon Cross był zupełnie do bani, bo miał dziwne, nieregularne klocki na bokach. Na zakrętach na asfalcie czułem niepewność jakby opona delikatnie falowała. Teraz na Mezcalach mogę wchodzić ostrzej i szybciej i czuję, że jest git. I największe zaskoczenie. Średnica napompowanej opony urosła kilka centymetrów i teraz mam na tych samych przerzutkach o 3 km/h więcej!!! Używałem dotąd 4 i 5 przełożenie po mieście. 4 była za wolna (mogłem kręcić szybko i łatwo, a na liczniku tylko 19-21km/h), a na 5 jechałem 24-26, ale już czułem obciążenie, bo spadała kadencja, rosły opory (też od powietrza) i dłuższa jazda już męczyła bardziej (nie jestem wytrenowany). A co dała zmiana? Na tej samej 4 jadę 22-24 km/h, a nogi wciąż kręcą lekko z wysoką kadencją! Moje średnie prędkości wzrosły wyraźnie zarówno w mieście, jak i na szutrach. Czas drogi do pracy przez miasto (5,5km) spadł nagle z 18 do 16 min, przy tym samym wysiłku. To zasługa nie tylko zmiany prędkości vs kandencji, ale też szybkie pokonywanie krawężników i szybsze wchodzenie w zakręty. Teraz to się jeździ, że szok. Rower ma 20 lat i dostał teraz drugie życie i ja też Czas niedługo na sakwy i dalsze wyprawy. Mam obawy o łatwiejsze przebicie, ale zobaczymy, może nie będzie tak źle.
  2. Te Ontrack z Ali to tajemnicze są, bo producent nie udostępnia żadnych zdjęć opony na kole, tylko same zwinięte. Recenzji w YT też żadnych. Chyba jednak zrezygnuję. Natomiast mam ciekawe doświadczenia po jeździe rowerem MTB ze SmartSam 29x2.1: opory toczenia prawie takie same, czuć było że nieco gorzej idą na asfalcie, ale akceptowalnie. Za to komfort wyraźnie lepszy, szczególnie na przejazdach po płytach betonowych, czy innych uskokach (dziury/łaty w asfalcie itp). Wyraźnie mniej trzęsie. W oponach 1,5 muszę spuścić powietrze, ale wtedy pojawia się ryzyku dobijania obręczy, a opory i tak rosną. Nonsens. Poczytałem raz jeszcze i skłaniam się ku kombinacji tył Conti Race King 2.0 i przód Vittoria Mezcal XC Adventure 2.1, obie drutowane w wersji podstawowej, bo mam stare obręcze i dętki. Zdaję sobie sprawę, że na asfalcie będzie gorzej, ale nie zależy mi na prędkościach (potrafię utrzymać dłużej tylko ok 25km/h) i jak zrobię te 10 km mniej dziennie z sakwami, to nie ma dramatu. Z wiekiem ( 50+) coraz bardziej cenię komfort i stabilność na zakrętach, bo już refleks gorszy. Dobry kierunek?
  3. Witam, mam starego Unibike Viper i planuję jeździć czasem z sakwami. Kłopot taki, że polubiłem dzikie tereny, gdzie ścieżki przechodzą odcinkami w jakieś piaski czy błoto i moje stare Marathon Cross 1.5 tracą przyczepność lub grzęzną szybko w piachu. Komfort na 40mm też słaby po korzeniach/kamieniach. Dojrzałem do tego, aby przejść na opony 45, a może nawet 45/50 na przód (ma to sens?), aby poprawić komfort i przyczepność. Co polecacie, aby jechało się bardziej terenowo, ale wciąż z rozsądnymi oporami po asfalcie? Opony pod dętki, budżet ok 150zł na szt. Jest coś ciekawszego poza seriami Shwalbe Marathon Mondial/Allmotion?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...