Hej,
lubię grzebać przy rowerze, ale zakładanie łańcucha to istny koszmar. Najwięcej problemu sprawia mi to gdzie ten łańcuch powinien iść? Czy na danym kółeczku przerzutki łańcuch musi iść dołem czy też górą? Próbuję milion kombinacji i nigdy nie wychodzi. Dziś przy okazji końcówka linki od przezrutki dostała się do kółka przerzutki i musiałem ją wyciągnąć. Jeszcze gorsze są te spinki.
To odrobinę dziwnie zabrzmi, ale prawa połowa spinki łańcucha się spięła i nie mogę jej rozpiąć a lewa nie spięła się wcale i mam problemy żeby ją zapiąć. Próbowałem to dziś spiąć przez dwie godziny kombinerkami i nic. Prawdopodobnie spinka jest do wyrzucenia. Drugi raz w życiu zakładałem dziś łańcuch i nie ogarniam. Jak widzę jak robią to inni ludzie to wydaje się to 10 do 20 minut roboty w porywach. Praktycznie wymiana oleju mineralnego razem z wymianą klocka hamulcowego poszła mi szybciej niż sama wymiana łańcucha.
Jak zdejmujecie łańcuchy na spinki? Czy macie jakieś rady dla kogoś początkującego?