Byłem wczoraj w Kozach, zrobiłem jakieś 32km i zgadzam się tył praktycznie nic nie daje w takiej formie jak u mnie. Przód całkiem spoko, amor czysty. Ale! Tam są momenty, że jest naprawdę bardzo dużo luźnego kamienia, kumpel co chwilę przezywał, że dostałem kamieniem XD U mnie nic, muszę jeszcze dokładnie zobaczyć czy gdzieś może nie uszkodziłem czegoś. Widzę, że osłona silnika przyjęła jakiegoś strzała. Bawi mnie to, że o błotnikach można tyle rozmawiać 🤣