Skocz do zawartości

Bob23

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    26
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi dodane przez Bob23

  1. Stałem przed podobnym wyborem i polecone zostały mi Giant FastRoad AR i Cube Nulane. W podobnych tematach przewijały się Marin DSX i Felt Verza Speed 20.

    Ja ostatecznie wybrałem Gianta FastRoad AR 2.

    A co do sklepu to nie jestem z Warszawy ale wiem, że macie tam Centrum Rowerowe, które we Wrocławiu oferuje bardzo duży wybór rowerów więc w stolicy pewnie będzie jeszcze lepiej.

  2. Niestety, to instrukcja do BSC100, storna IGS ma jakiś błąd i pod linkami do 200 są instrukcje od 100.

    Sprawdziłem w papierowej instrukcji, którą mam i nie ma tam ani słowa o wyborze średnicy dla czujnika. Więc musisz mi uwierzyć, że rozmiar się wybiera z predefiniowanych albo opcja wpisania ręcznie jest jakoś ukryta.

    Czyli test pomiaru średnicy powinno się wykonać siedząc na rowerze? Pchając sam rower, a siedząc na nim, średnica wyjdzie inna.

  3. @keltu, spotkałem się z tą metodą ale stwierdziłem, że to są przecież tak standardowe rzeczy, już ogarnięte w tabelach, że po co mam jeszcze się tak bawić? Jaki sens tych tabel w takim razie? Licznik i tak nie pozwala mi wpisać wartości tylko wybrać z tych "standardowych".

     

  4. Byłem z BSC200 i czujnikami Cycplus na 3 przejazdach i jestem zadowolony, dziękuję za polecenie.

    Jeszcze nie miałem okazji sprawdzić powiadomień z telefonu na liczniku, apka IGSPORT musi być wtedy cały czas włączona na telefonie? Powiadomienia mam włączone w opcjach apki.

    Mam pytanie odnośnie ustawienia wielkości koła w liczniku: jaką wielkość powinienem wybrać? Mam rower FastRoad AR 2 na obręczach 23-622 i oponach 700x40c, więc wg tabelek na necie jest to 2200mm (średnica opony) i tak mam ustawione lecz czasami licznik wywala komunikat o wykryciu nowego rozmiaru koła i przeważnie pokazuje mniejsze wartości np. 2155 itp.

    Zacząłem wątpić i bawiąc się na gear-calculator.com zauważyłem, że dla opony 40-622 ustawia wartość 2220mm.

  5. CYCPLUS M1 z czujnikami to 160zł + wysyłka, BSC200 to 340zł + wysyłka.

    Żaden ze mnie sportowiec, chciałbym mieć po prostu bardziej dokładne dane aby potem w jakimś stopniu je sobie przeanalizować więc im mniejszy budżet tym lepiej, szczególnie, że ma to być gadżet.

    Nawigacja na cały świat w Komoot to 140zł więc dodając CYCPLUSa to wciąż taniej niż BSC200 ale jednak dwa urządzenia na kierownicy.

    Poza tym Komoot jakoś tam sobie potrafi trasę przestawić i mam pogląd całej mapy, na BSC200 mam tylko ślad więc jadąc w nowe miejsca może się okazać niewystarczający.

  6. Cześć!

    Kilka razy w tygodniu robię wypady rowerowe ok. 25km po mieście lub po obrzeżach miasta.

    Dużą wagę przywiązuję do prędkości ale chciałbym zacząć zwracać większą uwagę na kadencję.

    Aktualnie jeżdżę z telefonem: Komoot mnie nawiguje (tam też planuję trasy), a Strava śledzi średnią prędkość i dystans - wszystkie dane na podstawie GPS.

    Zastanawiam się nad zakupem licznika rowerowego dla czytelniejszego podglądu aktualnej prędkość, przebytego dystansu i aktualnej kadencji. Fajnie jakby mógł potem te dane przenieść do Stravy i tam już przeglądać odcinki, prędkość średnią itp.

    Czytając forum natrafiłem na dwie propozycje:

    CYCPLUS M1 + CYCPLUS C3 - wydaje mi się, że ma wszystko co potrzebuję i jest atrakcyjny cenowo.

    IGPSPORT BSC200 - tutaj cena wysoka jak dla mnie ale jeśli jest to w stanie zastąpić mi nawigację z Komoota i pozwolić schować telefon to bym się nad tym zastanowił.

    Macie jakieś opinie na temat tych liczników? A może macie coś innego godnego polecenia?

  7. Wg aktualnych ofert Kross Evado 2.0 ma takie przełożenia:
    image.thumb.png.69bb1eb2d69e72cdcc9b93d05d805600.png

    Pod górki podjeżdżam 38-22 lub 20, po płaskim głównie 38-16. Z 28 z przodu nie korzystam wcale,  48-14 z górki, 48-16 i potem 38-14 jak wytracam prędkość z górki.

    Dopiero po tym schemacie zauważyłem, że mógłbym jeździć ciągle na zakresie od 48-24 do 48-14 bez konieczności zmieniania tarczy z przodu.

  8. Bardziej skłaniam się ku AR 2, właśnie z uwagi na napęd i na cenę (nawet kolor bardziej mi odpowiada) ale nawet jedyna strona, która go ma w rozmiarze ML wywala błąd podczas zakupu.

    Jeśli nie uda mi się dorwać AR 2 to wtedy wezmę AR 1, który jest dostępny "pod nosem". Chyba, że do tego czasu jeszcze coś zamieszacie :D

  9. 15 godzin temu, marcesco napisał:

    DSX jak najbardziej może zostać, toć to nie gravel. Drugi rower to też fajny pomysł, o ile masz na niego czas 😉

    Dobra, potrzebowałem się przespać żeby zrozumieć zdanie o drugim rowerze :D

    Czasu mam mało ale też wyprawy z fotelikiem + sakwy itp. to maksymalnie 2 razy w tygodniu (głównie weekendy) więc chyba wolałbym zainwestować w rower stricte pode mnie, nie uwzględniając wymogu mocowania fotelika.

    Z innych tematów przewijają się głównie te rowery:

    Giant Roam 1 - cross

    Marin DSX 1 - reklamowany jako gravel z prostą kierownicą

    Marin DSX 2 -  - reklamowany jako gravel z prostą kierownicą

    Trek Dual Sport 3 Gen 5 - cross

    Riverside 920 - trekking

    Czy któryś z powyższych powinienem brać pod uwagę jako rower tylko dla mnie do miasta (sporadycznie ulica poza miastem i szutry na wałach/ścieżkach), do którego fotelik nie będzie montowany i na którym chciałbym próbować wykręcać prędkości średnie powyżej 25km/h?

    Aktualnie brałbym Riverside ze względu na cenę, osprzęt, gwarancje, serwis i dostępność Decathlonu wszędzie plus możliwość ewentualnego montowania fotelika ale nie wiem czy typ roweru i pozycja nie będą mnie za bardzo ograniczać aby móc próbować atakować prędkość.

    Dlatego pod kątem szybszej jazdy zastanawiam się nad gravelem ale obawiam się, że krawężniki i dziurawe ścieżki w mieście spowodują, że sztywny widelec szybko da o sobie znać. Plus jestem laikiem i amatorem, który nie próbował jazdy w pochylonej pozycji z barankiem więc wydaje mi się, że gravel to chyba za wysoki poziom dla mnie.

  10. 45 minut temu, marcesco napisał:

    Odpowiadając prosto na pytanie z tytułu: cross. Decyduje tu fotelik, który wraz z dzieckiem dodaje Ci ~15 kg masy tak wysoko, że przy pochylonej pozycji i wąskiej kierownicy na gravelu zaczyna być naprawdę niebezpiecznie. Gdy fotelik pójdzie w odstawkę to zmienisz rower, mówię z własnego doświadczenia.

    Czyli Mariny DSX i Esker odpadają przy tych założeniach ale Trek jest OK? Czy jednak jeszcze coś innego powinienem szukać?

    Mógłbym też ewentualnie rozważyć używanie dwóch rowerów (tylko gdzie ja je pomieszczę...): starego crossa zostawić i korzystać z niego z fotelikiem, sakwami itp. i wtedy skupić się na dobraniu roweru tylko pod siebie. Czy wtedy patrzeć na Mariny DSX lub Esker czy znowu coś innego byłoby godne polecenia?

  11. Chciałem podpiąć się pod temat Pecora5 bo ma podobne założenia i budżet ale rozpisałem się na tyle, że chyba lepiej założyć nowy temat. Stary temat dałem do zamknięcia bo patrząc po odpowiedzi chyba źle opisałem swój problem ale jak ktoś jest chętny to tutaj może się z nim zapoznać: [1500-3000zł] jazda rekreacyjna

    Sprawa u mnie wygląda tak: waga ok 82kg, wzrost jak ok 182cm więc chyba rama L wchodzi w grę?

    Założenia:

    - chciałbym wozić dziecko na foteliku z tyłu, mocowanie wspornikami do ramy + plus osprzęt typu błotniki, bagażnik i sakwy;

    - przeznaczenie to drogi rowerowe (asfaltowe, kostka, dużo krawężników), czasem ulicą - asfalt i wały - głównie utwardzone, szutrowe;

    - jazdy rekreacyjne plus trasy samemu 25-50km (wtedy lubię trochę poatakować prędkość) ale zawsze gdy jest sucho, jazda w deszczu przyjemności mi nie sprawia.

    Przez pewien czas zastanawiałem się nad gravelem np. Kross Esker 1.0, więc Marin DSX jest ciekawą propozycją lecz nie ukrywam, wizualnie piękny nie jest. Trek Dual Sport 3 Gen 5 za to wygląda bardzo fajnie.

    Aktualnie jeżdżę na crossie Kross Evado 2.0 (stara wersja z 2016r.), który ma "amortyzator" z przodu (przy takim użytkowaniu chyba zbędny?) i napęd 3x7 ale głównie jeżdżę w zakresie 2 z przodu + 5/6 z tyłu, 4 z tyłu przy ruszaniu lub przy podjazdach na mosty/estakady (sporadycznie wrzucę 3 z przodu wtedy), 7 z tyłu jak się dobrze rozpędzę na płaskim (rzadko) lub z górki (czasami wtedy wrzucam 3 z tyłu). Więc chyba napęd 1x10 czy 1x12 powinien mi przypasować?

    Mam też taki problem, że po dłuższych trasach bolą mnie plecy w odcinku lędźwiowym, nie wiem czy to z powodu nadmiernego pochylania się na rowerze, gdzie pozycja powinna być prosta czy jednak coś innego... Ktoś ma jakiś pomysł?

    Podsumowując powyższe, czy Marin DSX 1 lub 2 albo Trek Dual Sport 3 Gen 5 jest również rozwiązaniem dla mnie czy może jednak iść w stronę Eskera, a może jeszcze coś innego?

×
×
  • Dodaj nową pozycję...