Skocz do zawartości

marekdam1

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    147
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez marekdam1

  1. Cześć, poszukuję ochraniaczy do codziennej jazdy, jak w temacie, tyle że nie do zjazdu, a miasta, parku i lasu. Więc stylóweczka raczej nie downhillowa Trochę sobie ważę i gleba prosto na staw może być tragiczna w skutkach, a lubię sobie zjechać po schodach, zeskoczyć z krawężnika, czy w ogóle w wolnej chwili poćwiczyć prawie-trialowe podstawy. Problem natomiast jest taki, że nie wiem, co po dłuższym kręceniu będzie w miarę komfortowe, a co niemiłosiernie poociera, bo nie jeździłem nigdy w ochronkach. Ps W zestawieniach ochraniaczy widuję głównie modele czysto szlakowe mtb, enduro, dh i podobne, zastanawiam się więc, czy naprawdę ludzie nie jeżdżą z nimi po ulicach? dzięki za poświęcony czas :)
  2. Cześć! 2 tygodnie temu kupiłem Trenia X-Caliber 8 i jeździ się kozacko, ale niestety ze względu na liczne cywilne zastosowania potrzebuję dać nadgarstkom odpocząć, bo pojawia się niebagatelny ból. Kupiłem sobie więc najprostsze rogi z Kellysa, 10cm stali, nasadowe na krańce kiery. Problem w tym, że nigdzie nie pisze nic o wymiarach obejmy montażowej, więc wydawało mi się, że jest jakiś standard. Obciąłem jakieś 5mm stockowego gripa i zdziwko. Nie mogę tego nałożyć, a objemka się nie rozwiera. I tu pytanie, czy jakimś cudem mam za grubą kierownicę, czy jest jakaś metoda rozwarcia tego? Kompletnie zgłupiałem i co prawda ani rogi ani gripy drogie nie są, po prostu zagwozdka, którą chciałbym rozwiązać dla własnej wygody. Z góry dzięki za pomoc jak zawsze! EDYCJA, gdyby ktoś szukał podobnego rozwiązania: okazało się, że na końcówce grip ma pod gumą jeszcze plastik, który zwiększa obwód. Wystarczyło go obciąć brzeszczocikiem i rogi siedzą.
  3. Hm to faktycznie ważne uwagi, nie wyczytałem tego w artykułach. Dzięki, zmienia perspektywę 🙂
  4. Pobawię się w archeologa. Koledzy na forum pomogli już rozeznać się w kwestii roweru, to pora na kask. Zazwyczaj podaje się budżet, ale glowa ceny nie ma, więc zapytam: ile TRZEBA wydać na kask do miasta i lekkiego terenu, żeby żyć po glebie? W jakich widełkach oglądać kaski, by nie skosili mnie za samo logo, ale tez by taniocha nie posłała mnie na cmentarz, gdy upadnę?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...