rower jest do jeżdżenia i właśnie go przystosowuje pod siebie wiec głupszego komentarza od dawna nie widziałem, ale patrząc po liczniku rozumiem, że chodzi o ilość a nie jakość.
Jego zadaniem jest przewieźć mnie, przyczepkę z dziećmi i masą bambetli z punktu A do B dlatego musiał być mocnym elektrykiem, musi być zawieszony bo po wypadku mam rozwalony bark i generalnie w ogóle nie powinienem jeździć ale ustaliłem z ortopedą, że full jest lepszy niż cokolwiek innego.
Jak nie ma jeszcze policji rowerowerowej, która ustala jakim rowerem wolno jeżdzić a jakim nie to spoko.
Bo patrząc po takich komentarzach to za chwilę będzie komisja, która przy zakupie roweru będzie kazała podpisac papier, że jak mieszkam na Mazowszu i kupuję elektrycznego fulla to mogę nim tylko po górach jeździć a nie po płaskim.