Jechałem dzisiaj przez wieś drogą asfaltową. Z jednej z posesji wyjeżdżała tyłem ciężarówka z przyczepą z piachem. Pomagało jej cofać killku pracowników budowlanych. Ja przejechałem, bo miałem pierwszeństwo. Jeden z Budowlańców się do mnie przywalił i to w wulgarnych słowach ,że mogłem się zatrzymać itd. Zignorowałem to jednak i pojechałem dalej. Nie chciałem eskalować konfliktu. Poza tym było ich tam z 5-ciu, ale trochę się wkurzyłem za bezczelność.