Hej. Mam problem z drętwieniem tyłka i jajek. Generalnie kłopot dotyczy lewej strony. Latem zacząłem jeździć stale bez majtek i poczułem sporą ulgę. Po paru tygodniach problem drętwienia lewej strony niestety wrócił. Później bawiłem się ustawieniami siodełka i niewiele to dało. Ostatnio wsiadłem na trenażer i bez problemu siedziałem 2h na siodełku, a po paru dniach jazd, znowu problem powrócił. Jeździłem też ostatnio w majtkach i było ok. Czuję po prostu, że spodenki mi się "wżerają" w skórę i za każdym razem je odciągam, ale pomaga to tylko na chwilę. O ile jazda na zewnątrz jest nieco mniej problematyczna, bo częściej wstaję z siodełka, tak na trenażerze zazwyzcaj pozycja jest ta sama i nie ukrywam, że mnie to mocno irytuję, bo nie jestem w stanie usiedzieć więcej niż 1h bez 10-15 minutowej przerwy. W sferach zdrowotnych bez zmian, wszystko ok. Czy powinienem stosować jakiś krem? Nie rozumiem tego, że siodełko jest ustawione prosto, a prawa strona działa bez problemów...