Skocz do zawartości

kakara

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    142
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez kakara

  1. Ja się też natknąłem w sklepie ACTION na jakieś peleryny tylko co one warte?
  2. kakara

    [Wagant] opinia

    To jak rozpoznać dobry amor nie koniecznie już w tym Wagancie?
  3. kakara

    [Wagant] opinia

    o co chodzi z tym widelcem? Amortyzowany się sypie?
  4. kakara

    [Wagant] opinia

    Miało się naście lat to wiesz.... I do Czech jechałem ale tam już z przerzutkami
  5. kakara

    [Wagant] opinia

    182 niby to granica na ramę 21 ale i tak mam jeszcze podwyższone siodełko. Jeżdżę na takiej blisko 20 lat. No,no, z tymi dziadkami. Na Ukrainie to ja G. św Anny zdobyłem, wcześniej przejechałem ok 50 km aby tam dotrzeć i jeszcze wróciłem...
  6. kakara

    [Wagant] opinia

    A ja już nie wiem jak z tymi rozmiarami jest.... Mam w głowie 21 i tyle. Ale inne marki chyba inną numerację stosują, tak mi się wydaje. O ile wiem to jest rozmiar rurki od siodełka do suportu. A jak się ma rozmiar od siodełka do widelca? Co do wagi Unibike jest nieznacznie lżejszy 17,3 kg https://www.dobrerowery.com/unibike-voyager-gts-p-16564.html
  7. kakara

    [Wagant] opinia

    Cały czas celują w Unibike rama 21 (bo taki teraz mam tyle że leciwy) ale jednak w głowie pojawia się pytanie skąd taka różnica w cenie. To nie może być przypadek.... Gdzieś/w czymś tkwi odpowiedź.... Za tą cenę kupie używanego Unibike tyle że jak na razie wciąż szukam dobrej oferty, a były "perełki" tyle że nie w tym rozmiarze
  8. Wciąż nosze się z zamiarem kupienia drugiego roweru. Dziś natknąłem się na Outlet rowerowy a tam słynny Wagant. Słynny bo jestem z rocznika gdzie kiedyś Wagant był obiektem westchnień (ostatecznie miałem Laurę jako pierwszy w życiu rower z przerzutkami) . Niby pod marką Rometu ale co to dziś jest warte? Bardziej Chińskie niż Polskie? https://allegro.pl/oferta/rower-romet-wagant-2-wyprzedaz-2018-rama-21-6699899851?bi_s=ads&bi_m=listing%3Adesktop%3Acategory&bi_c=NjI1YmNjMTMtY2M5NS00NGViLThlZDItZjI3M2U0ZjA3MWQ1AA&bi_t=ape&referrer=proxy&emission_unit_id=dc10a5ff-e08f-4b41-b33e-8f3473e903cf
  9. Dzięki za wyczerpującą odpowiedź....
  10. Ortalion to taki jakby stilon. Ale cóż technologia się zmienia skoro twierdzisz że nie przemaka to widocznie teraz taki materiał potrafią wyprodukować. Tzn On nie przemakał dopóty, dopóki go nie dotykasz, tak jak w parasolce, nie zmokniesz ale jak ją dotkniesz to przemoknie. Mam kurtkę niby przeciwdeszczową. Lekki deszczyk to sobie poradzi bo po prostu zdąży wyschnąć, ale już ulewa/większy deszcz jest zabójcza. Testowałeś to Twoje na konkretnym deszczu? Zwłaszcza okolice rąk najlepiej pokazują jaki to nieprzemakalny materiał bo tam materiał dotyka ciała.
  11. a co to w ogóle za materiał. Jakiś "ala" stilon (to takie coś co jest na parasolkach) ale impregnowany?
  12. Nie przemaka? Pocisz się w tym? Jutro znów ma lać więc kupiłem w leroy takie coś https://www.leroymerlin.pl/odziez-i-artykuly-bhp/odziez-i-obuwie-ochronne-bhp/kurtki-kamizelki-bluzy-ochronne-bhp/kurtka-przeciwdeszczowa-kpn-r-l,p461223,l3157.html tyle że dłuższe zobaczymy jak się sprawdzi najwyżej w między czasie będę szukał czegoś innego może i to co podlinkowane kupię.
  13. Zlało mnie dziś niemiłosiernie... Czas pomyśleć o konkretnej pelerynie bo kurteczka co mam to co najwyżej na lekki deszczyk się sprawdza. Co da się kupić max do 50 zł co by było solidne i nie przemakalne. Żadne foliowe jednorazówki. Kiedyś miałem pożyczone takie ponczo grube, długie nie wiem jaki to materiał ale wyglądał jakby gumą powlekany i o takie coś mi chodzi. Nie wiem czy to nie materiał EVA
  14. Miałem niedawno ofertę za 700 zł rower jak nowy tyle że rama nieco za niska jak dla mnie. Aż się zdziwiłem tą ceną, może kradziony Chodzą ok 1000 zwyż zależy od stanu modelu itp. Wolę kupić dwie używki niż jeden nowy....
  15. No może w tym roku nie ale w poprzednich latach..... A ja taki głupi jestem, że sam sobie chciałem udowodnić że przez zaspy też przejadę czy w okolicach minus 15stopni. Człowiek na starość głupieje jednak.....
  16. Wystarczy mokra jezdnia i jak widzę co pozostaje na łańcuchu czy zębatkach to maskara. Nie czyszczę tego co dzień, tydzień, miesiąc, dlatego napisałem że morduję rower. Raz na rok biorę się porządnie za czyszczenie i smarowanie bo mam na to czas. Tak jak napisałem ja nie mam zdania dlatego pytam. Unibike za względu że znam no i może później ten zajechany byłby dawcą części, Na pewno teraz będę (i chyba inaczej nie ma szans) wejść w kasetę, prądnicę w kole (odczuwam brak a dynamo to....), sam nie wiem jakie chcę hamulce (zwykłe Vbreki czy hydrauliczne, czy na tarczach) nie jest to dla mnie jakoś szczególne ale na mokrej jezdni, zwykłe nieraz przyspieszyły mi bicie serca. Raczej nie zanosi się na to że jak za młodu będę śmigał 200 km w ciągu dnia teraz to ok 20 km dziennie i bardziej mnie interesuje wytrzymałość roweru niż wygoda bo w pół godziny raczej trudno odczuć dyskomfort z jazdy.
  17. Argument jego jest taki, że zębatki nie dostają tak w kość na deszczu, błocie itp. Chyba trudno się z tym nie zgodzić. Ja się nie upieram, może być Cross, Giant, Unibike. Trafiają się fajne egzemplarze ale albo za daleko albo rozmiar ramy nie pasje albo ja nie szczególnie się znam zwłaszcza na "NIE-UNIBIKU" W ostatnim czasie odnosze wrażenie (i chyba nie jestem jedyny) ze części są coraz bardziej plastelinowe wiec nie chcę "wdepnąć". Obecny UNIBIKE śmiga już prawie 20 lat .... od ok 10 robię 3000-3500 km rocznie
  18. Od jakiegoś czasu nosze się z zamiarem kupna roweru trekingowego UŻYWANEGO. Mimo iż używam leciwego Unibika Voayger mam zamiar kupić kolejny jakby zapasowy. Dlaczego używka? Otóż jestem "mordercą rowerowym" (jeżdżę cały rok do pracy chyba że w zimie jest poniżej 20stopni) i po prostu żali mi wydać ileś tam kasy, żeby niszczyć nowy sprzęt. Obecny Unibike wytrzymuje to dzielnie poza systematycznymi smarowaniami wymieniam jedynie osprzęt napędu ( w tym roku pierwszy raz przednią tarczę, wolnobiegi dwa razy, łańcuchy zdecydowanie częściej) Dlatego miałem zamiar kupić znów Unibika (który uważam za solidny jak za te pieniądze) który służył by mi na jazdy "suche" tzn w porach roku gdzie nie będę Go tak mordował, natomiast "stary" posłużył by właśnie na czas jesień-zima. Podczas wizyty w serwisie zagadnąłem szpeca o jego zdanie i "wbił mi szpilę" gdyż polecał mi rower z biegami wewnątrz koła (czy jak się to tam zwie) Dla mnie to kompletna nowość i nie wiem co o tym sądzić. Polecił mi Gazelle lub innego holendra. Przeglądam, oglądam ale kompletnie nie wiem jak ten temat ugryźć. Na co patrzeć, czego unikać czym Gazella różni się od Gazelli? Lokalnie mam takie coś https://www.olx.pl/oferta/rower-gazelle-chamonix-meski-CID767-IDEQyfM.html ale poza tym że to widzę nic nie jestem w stanie o tym powiedzieć a w końcu jakieś pojęcie o rowerach mam. Na co zwracać uwagę, co jest istotne itp, itd, albo jednak iść w napęd zewn.?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...