Dziś mycie roweru po ostatnich jazdach po polach, czyszczenie i smarowanie napędu. Poza tym przyjrzałem się kołom pod kątem wycentrowania i niestety nie wygląda to najlepiej. Obejrzałem kilka filmików na YT i zastanawiam się czy brać się za to samemu czy zasięgnąć języka gdzie najlepiej to zrobią w moim mieście.
Dziś roboczy standard - 18km ze średnią 23km/h. Poranek jednak był bardzo rześki tylko 8,5°C wg licznikowego termometru. Wieczorkiem jeszcze 31km - trochę po polach, trochę po lesie. Średnia wyszła 24,5km/h.
Czwartek i piątek rowerowo do pracy trasą wydłużoną prawie dwukrotnie, powrót już prawie najkrótszą drogą. Razem jakieś 46km. Dziś wypad do lasu i testowanie kamerki. Wyszło 31km ze średnią 23km/h.
Wczoraj i dziś po ok 33km. Wczoraj pierwszy raz po urlopie i do tego wpuściłem się w kilka nowych - ślepych - ścieżek w lesie i niestety nie dałem rady z powrotem podjechać, kończyło się prowadzeniem roweru. Wyszła średnia 20km/h. Dziś stara sprawdzona trasa, trzy pętle w lesie i już średnia wróciła do normy 23km/h
Dziś trochę jazdy po lesie trochę po ścieżkach, w sumie wyszło 34km ze średnią 23km/h Po powrocie czyszczenie napędu i oliwienie łańcucha, żeby sprzęt był gotów jak wrócę z urlopu
Dziś trochę inna leśna trasa - wyszło 30km ze średnią 22km/h. Jestem super zadowolony bo udało mi się zrobić w tym miesiącu 500km. Rowerowanie mnie wciąga
Dziś dom-praca-dom trochę na około - wyszło razem 20km w tempie 23km/h, a wieczorkiem z córą 13km spacerkiem. Na koniec młoda zaliczyła glebę i powiedziala, że na rower więcej nie wsiądzie. Przynajmniej do końca tygodnia
Dzisiaj 13km z córą w spacerowym tempie, a wieczorkiem pierwszy raz udało mi się zrobić 41km ze średnią 24km/h. Mój tyłek nie przyzwyczajony jest do tak długiej jazdy Ale będziemy nad tym pracować