@pecio
Dokładnie tak.
Ja sam używam 2 kurtek - jednej Vikinga o parametrach 10k/10k za 149 zł, drugiej Van Rysel która jest lekko przeciwdeszczowa za to dobrze oddycha
Ostatnio miałem 2 razy okazję jechać w konkretnej zlewie, Viking wytrzymał około 40 min oberwania chmury, a potem jeszcze kolejną 1h czy 1,5h takiej mocniejszej mżawki. Rzecz jasna w środku była sauna, ale że przy okazji załamania pogody temperatura spadła z 26 do 15 stopni to nie było to problemem, a właściwie kurtka chroniła mnie przez wyziębieniem przy porywach wiatru
Jak chodzi o tzw oddychalnośc to w sporej mierze jest to przekaz marketingowy.
Skoro nawet topowe marki oferują membrany o parametrach rzędu 30.000 gm2 na 1 m2, czyli przyjmując że taka kurtka ma około 0,5m-0,7 m2 tp przed godzinę jest w stanie oddać okolo 800 g pary wodnej - ale to tylko w warunkach idealnych tzn dużej róznicy temperatur między wnętrzem membrany i tym co na zewnątrz + dużej róznicy wilgotnosci powietrza + jeżeli każda kolejna warstwa odzieży pod membraną również oddaję wilgoć. W praktyce membrany działają efektywnie w warunkach niskiej temperatury i niskiej wilgotnosci względnej powietrza (np alpinizm, polarnictwo), natomiast przy około 20 stopniach na plusie żadna membrana nie wydoli z oddawaniem wilgoci i będzie sauna.
Stąd dobra kurtka przewciwdeszczowa na rower winna być po prostu przeciwdeszczowa + najjlepiej mieć duże wywietrzniki pod pachami. Nie zawadzi spróbowac jakieś poncza rowerowego