Skocz do zawartości

Martinus_vm

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    122
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Martinus_vm

  1. Przyczyny moga być różne, ale to są obszary turystyczno - rolnicze, droga wąska bez pobocza i chodnika, wyjścia z chałup bezposrednio na asfalt, a niektórzy kolarze lecą tam w minipeletonie ze znaczną prędkościa i ktoś idący tam pieszo łatwo nie ma. Domyślam się że osoby nie majaće nic wspólnego z kolarstwem to moze irytować, choć sypanie czegokolwiek na droge zostawię bez komentarza To że akurat ten odcinek dziurawego asfaltu jest mekką kolarstwa w Warszawie tylko pokazuje jak potrzeba porządnej infrastruktury rowerowej na Mazowszu. można by zacząc np. od dorobienia kawałka asfaltu lub równego szutru od ścieżki rowerowej od POW do rozpoczęcia asfaltu na Gassach, aktualnie brakuje jakieś 500 m co zmusza do nadrabiania tego dystansu naokoło przez kilka km
  2. Czy ktoś ma informacje czy na Mazowszu sa prowadzone jakieś prace, choćby koncepcyjne, odnośnie do budowy WTR w tym województwie? Bo o ile mi wiadomo, to w innych województwach bądź prace sie toczą lub są jakieś plany, a u nas cisza. Fajnie gdyby kiedyś na południe od Gassów była jakaś infrastruktura dla rowerzystów, bo fragmenty infrastruktury są nawet w lubelskiem i świętokrzyskiem, a Mazowsze poza Warszawą to jedna wielka dziura dla rowerzystów
  3. @ernorator Dziękuje za te zdjęcia, szczególnie te 2 pierwsze jak to powinno wyglądać Ja ostatecznie powróciłem do oryginalnej liczby podkładek dzięki czemu górna krawędź mostka jest właśnie 2-3 mm nad górną krawędzią rury sterowej. Do tego obróciłem mostek w 2 stronę i dzięki temu kierownica jest znacznie wyżej i wygodniej niż była w oryginalnej wersji. Rower kupowałem przez internet jako lżejszą alternatywę dla Marina 4 Corners, faktycznie nie dopatrzyłem się że stosunek Stack do Reach przemawia za tym, że jest to zdecydowanie sportowa geometria. 10 lat temu jeździłem na zbliżonej geometrii, teraz po takiej jeździe pewnie musiałbym iśc do ortopedy. 🙃
  4. Dobrze, to krótko mówiąc to co robiłem chyba nie jest dobrym pomysłem i należy to odkręcić dopóki jeszcze nie zaliczyłem dłuższej wycieczki, na razie przejechałem tak 200m po chodniku w celach testowych Chyba wystarczy wrócić do oryginalnej śruby i ilości podkładek i ewentualnie dać mostek w drugą stronę tak aby kierownica była wyżej?
  5. witajcie zakupiłem sobie rower Huragan 1 w rozmiarze 54, po zakupie i wstępnej przymiarce stwierdziłem że rower jest fajny ale jak na mój wiek i przyzwyczajenia pozycja za kierownicą jest trochę "zbyt sportowa" to znaczy przy wzroście 179 cm sięgając kierownicy muszę się zbytnio wyciągać w dół, przyzwyczaiłem sie do jazdy na gravelu gdzie pozycja była bardziej wyprostowana W celu poprawy tej pozycji na bardziej wygodną podłożyłem z innego roweru pod mostek jeszcze kilka podkładek, całość jest teraz wyższa o jakieś 1,5 do 2 cm niz to było oryginalnie w tym modelu. Rzecz jasna śruba rury sterowej która oryginalnie była zainstalowana jako m6 o długości 50 mm musiała zostać wymieniona - stad w jej miejsce wkręciłem śrubę m6 o długości 80 mm i na pierwszy rzut oka całość wydaje się działać poprawnie, widelec sie fajnie kręci, wszystko wydaje się solidnie zmontowane Tylko tak w tyle głowy pojawiła mi się obawa czy przypadkiem w ten sposób podnosząc wysokość kierownicy nie ryzykuje tym że bądź to na rurze sterowej badź na mostku powstają napręzenia i całosć jest bardziej podatna na pęknięcie. Nie potrafie sie wczytać czy w tym modelu rura sterowa jest aluminiowa czy wykonana z karbonu, a to chyba robi różnicę Prosze o porady
  6. @bob555 Też sie tego obawiam, że po przekładce rzeczy będą nie pasować plus osprzęt jaki mam w Tribanie to dolna półka (claris, jakieś najtańsze Suntour, korba 1x no name). Najtańśza nowa rama pewnie jest warta 2x tyle co osprzet łącznie Jakbym chciał to przerabiac na 1x1 to czy wtedy całość miałaby szanśe działać bez napinacza łańcucha przy odpowiednim skróceniu łańcucha, czy bez napinacza sie nie obędzie.
  7. To jeszcze ja Z innych for uzyskałem podpowiedzi że można by jeszcze: a) oddać ten rower do zakładu spawalniczego i poprosić ich o próbę podprostowania tego fragmentu ramy. Mam świadomosc że aluminium raczej z zasady sie nie prostuje ale po odpowiednim podgrzaniu "operowanego" fragmentu może dałoby radę coś wymyśleć b) spróbowac zamontowac przerzutkę na hak do ośki koła. Tylko jestem laikiem i nie wiem czy po 1. ta rama sie dio tego nadaje (nie ma poziomego haka) plus czy należałoby w tym celu wpierw usunac fragment ramy z hakiem c) po prostu kupić nową ramę z wymiennym hakiem (myslałem o ramie do Tribana 540 bądż Acent Piuma -wiem że to damska rama) i przełożyć ta cześć szpeju która będzie pasować. Prosze o szczere rady czy takie druciarstwo jak z punktu a i b według was ma sens czy lepiej zakupić jakąs ramę szosową/przełajową pod hamulce szczekowe i na niej zbudowac rower od podstaw. No bo w sumie to rama jest fundamentem roweru i jeździć na czymś co było "klepane" to też słaby pomysł Pozdrawiam!
  8. Dobrze to wrzucam lepsze zdjęcia uszkodzonego haka. Moim zdaniem jest on skrzywiony względem osi koła i zębatek kasety, natomiast nie jest chyba jakoś dramatycznie wygięty. Poważnie zastanawiam sie nad próbą prostowania lub choćby lekkiego doprostowania i próbą założenia przerzutki (lub w ostatecznosći przerzutki pełniacej rolę napinacza łańcucha) Co myślicie?
  9. Ostre koło chyba nie bardzo da radę, no nie dam rady wkręcić żadnego napinacza łańcucha bez naprawy gwintu.
  10. Witajcie Poszukuje porady w przedmiocie naprawy mojego roweru Triban 100. Jest to mój 2 rower, wiąże mnie z nim duży sentyment ponieważ dzięki niemu po latach powróciłem do treningów rowerowych i przejechalem na nim z parenaście tysięcy km. Na codzień poruszam sie Marinem 4 Corners, Triban służy do przejażdzek na Gassy i jako rower zamienny gdy Marin jedzie na serwis. Zdaje sobie sprawę że inwestowanie pieniędzy w Tribana ekonomicznie nie ma żadnego sensu, lepiej byłoby sobie kupić jakąś używkę szose endurance lub nawet trekkinga, ale jak mowię - z racji sentymentu nie chcę go wyrzucać. Triban kiedyś na wyjeździe wakacyjnym spadł z bagażnika rowerowego na dachu samochodu, na skutek czego wykrzywił się hak przerzutki - w tym modelu jest stałym elementem ramy tzn. nie jest wymienny. Rower dalej jeździł, biegi sie zmieniały choć czasem opornie, aż kiedyś na wyjeździe na Gassy podczas zmieniania na lżejsze przełożenie przerzutka tylna wkręciła sie w szprychy tylnego koła i wyrwała z gniazda w haku przy okazji uszkadzając gwint haka przerzutki. Na kilku serwisach wskazali mi że naprawa nie ma sensu, gwintu sie nie da naprawić i należałoby albo zrobić z tego single speeda albo wymienic ramę. Z tego co szukałem w internetach to jedna z opcji naprawy jest zastosowanie zestawu naprawczego gwintu haka przerzutki - takiego jak np, ten https://sklep.k2rowery.pl/nut-001-wkladka-naprawcza-gwintu-przerzutki-do-haka-ramy-p-23648.html Tylko zasadniczy problem tkwi w tym że sam hak przerzutki jest mocno pokrzywiony i przedtem należałoby go jakkolwiek naprostować - przy czym nie zależy mi żeby zmiana biegów z tyłu była super sprawna, ten rower i tak jest używany zasadniczo na jednej trasie gdzie nie ma podjazdów. Stąd pytanie - czy ktoś coś takiego robił i czy waszym zdaniem ma to sens, czy faktycznie lepiej odpuścić temat i np zakupić używaną ramę szosową od Tribana albo zbliżonego geometrią czy też dałoby radę naprawić ten gwint w ten sposób, że : 1) wstawić gwint 2) udać sie na serwis celem próby naprostowania haka 3) następnie zamontować przerzutkę Poproszę o wszelkie rady, zwłaszcza o konstruktywną krytykę że takie druciarstwo nie ma sensu.
  11. A co sądzicie o czystym alkoholu izopropylowym jako odtłuszczaczu do napędu. Zarówno jak odtłuszczacz do szejka/maszynki jak i środek do rozprowadzenia na szmatkę która służy do zebrania nadmiaru smaru po nasmarowaniu? BO masz dostep do dużej ilości, a podobno jest mniej toksyczny niż wszelkie benzynki, rozpuszczalniki itd. plus szybciej wyparowuje.
  12. Ale czy np. w szosie, gdzie syfienie się łańcucha jest ograniczone, wosk faktycznie jest wygodniejszy niż oliwka biorąc pod uwagę relację czas konieczny na przygotowanie napędu do wosku/czyszczenie z oliwki? Ja ostatnio zacząłem używać najtańszej oliwki z Decathlonu, która dzięki płynnej konstystencji mam wrażenie że nie przyciąga brudu i łatwo ją wytrzeć z zewnątrz po smarowaniu.
  13. No ale skoro było oczywiste jaka powinna być treść opinii, to po co sobie roboty dodawać? No nie?
  14. Za to Momum ma zdecydowanie najlepszy PR Kilku znanych youtuberów wręcz rozpływało sie w zachwytach jakie to cudowne rozwiązanie....
  15. Po zdjeciu starego łańcucha dokładnie odczyściłem wszystkie elementy napędu tj. kasetę, blaty odtłuszczaczem, a potem jeszcze na myjni pianą i na koniec obficie wodą Dopiero po przeschnięciu nałożyłem nowy łańcuch i jego przetarłem chusteczką z odtłuszczaczem. Nie robiłem szejka nowemu łańcuchowi, bo to moim zdnaiem bez sensu, natomiast z zewnątrz dobrze jednak ten łańcuch wytrzeć coby nie był klejący.
  16. Ja nie kąpałem nowego łańcucha, zwyczajnie przetarłem go chusteczką do czyszczenia roweru nasączoną jakimś łagodnym odtłuszczaczem, a potem ręcznikiem frottem kilka razy aby go wysuszyc i przetrzeć resztki smaru fabrycznego z zewnątrz, ale nie wewnątrz. @skom25Ja bym jeszcze dodał, że ten smar ma dziwną konstystencję, jest bardzo rzadki i gołym okiem widzę, że po nakapaniu na ogniwko wręcz z niego spływa. Po prostu sie zdziwiłęm że Mucc Off wypuszcza takie badziewie.
  17. Na zwykłej najtańszej oliwce z Deca napęd jest względnie cichy po 200 km
  18. No więc zachęcony wieloma reklamami i recenzjami na youtubie kupiłem sobie wosk - w tym wypadki mucc off Dry lube. Prawilnie wymyłem napęd najpierw degreaserem z Decathlonu, potem na myjni pianą aktywną i na koniec dużą ilością ciepłej wody Łańcuch załozyłem dziewiczy, po czym przetarłem go szmatką z otłuszczaczem po calej długości i wysuszyłem W końcu go nawoskowałem, poczekałem z parenaście godzin nim następnego dnia wyjechałem na wycieczkę Efekt jest taki że łańcuch dał się słyszeć już po kilkunastu kilometrach, a gdy spadł intensywny deszcz - rower w moim odczucie szedł "tępo", jakby coś go spowalniało. Fakt - że po 50 km jest czyściutki napęd. Teraz pytanie - ja coś źle robię, czy te woski to jednak bardziej marketing niż cokolwiek dają?
  19. Witam Od wielu lat sporo jeżdze na rowerze, dotychczas ujeżdzałem Tribana 100, teraz marin 4corners. Robiłem trasy po 80-120 km po różnym terenie, szutrach, lasach, asfaltach itd. bez tzw. bólu tyłka przesadnego. Tak wyszło że po ślubie mi sie przytyło przy 181 cm z 75-80 kg na 90-95 kg przez ostatnio jesień/zimę. Niestety z racji stresu w robocie nocami zdarza mi sie atakowac zawartośc lodówki i walka z tym jest beznadziejna na razie Teraz - moje bibsy Van Rysel są podniszczone i wobec znacznej inflacji rozmiarów tyłka, nie bardzo cokolwiek dają. Stwierdzam, że po 60-70 km na rowerze ból tyłka robi sie juz nieznośny. Siodełko w Marinie moim zdaniem jest średnio pomyślane bo nie jest to szosa do ścigania się, a raczej rower długodystansowy z dosyć łagodną geometrią. Moim zdaniem jest też węższe i twardsze niz w Tribanie, gdzie nie miałem aż takich problemów Dodam że obecnie jeżdzę turystycznie z prędkościami maks 20-25 km/h na długie dystanse, jestem już trochę za stary i zbyt wygodny aby schodzić do dolnego chwytu zazwyczaj. Widzę więc 2 alternatywy - albo szukam bibsów na ten szeroki tyłek (w Decu podaja że nie maja rozmiaru na moje wymiary bądź inwestuje w jakieś siodełko jak od roweru miejskiego - szerokie i z miękkiego materiału Co waszym zdaniem ma wiecej sensu?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...