Napiszę na co się zdecydowałem. Po namyśle kupiłem Thule Chariot Cab 2. Przyczepka cena katalogowa 6099zł, gdy kupowałem ponad miesiąc temu kosztowały w sklepach około 5700zł. Podzwonilem i jeden sklep zaproponował mi cenę 5tysięcy. Uznałem to za fajny rabacik. Kupiłem. Na dzień dzisiejszy sezon już się zaczął pełną gębą i widzę, że kilka sklepów internetowych ma cenę 5 tysięcy na starcie. Myślałem że przed sezonem będzie taniej. Jedna z niewielu rzeczy, które podczas sezonu na tego typu sprzęt jest przeceniona. Mniejsza o to. Jeśli chodzi o samo użytkowanie, przyczepka to klasa sama w sobie. Mam z Thule 4 rzeczy i wszystkie są naprawdę bardzo dobre. Zaufałem tej marce prawie że bezgranicznie. Widać, że testują swoje przedmioty i akcesoria przed wypuszczeniem na rynek, materiały są najwyższej jakości. Nie jestem handlowcem Thule, ale jak coś jest dobre to będę chwalił. Jeśli chodzi o amortyzację, jest ona regulowana i działa na zasadzie 'piór' jak kiedyś robiony w np. Starach. Dużo bardziej komfortowe to się wydaje niż zwykłe sprężyny. Regulacja płynna bez jakby narzuconych kilku ich stopni konfiguracji. Można osobno ustawić twardość lewej strony i prawej strony przyczepki. Nawet przy sporych prędkościach testowałem na dołkach i ani razu nie podbiło kół do góry. Pracuje zawieszenie, koła ciągle przylegają do podłoża. Bardzo fajna jest też tutaj twarda podłoga. Miałem okazję przejechać się po leśnych duktach i nie ma ryzyka, że jakieś gałęzie czy kamienie będą zahaczały o nóżki dziecka czy nie ma ryzyka, że materiałowy spód się podrze. Jest to moim zdaniem bardzo fajne rozwiązanie i jest to jedyna przyczepka ze stajni Thule z takim rozwiązaniem. Wadą tego jest to, że po złożeniu i tak zajmuje sporo miejsca i do mniejszych bagażników w aucie po prostu nie wejdzie. Kolejna kwestia to ogromny stu litrowy bagażnik. To jest coś, co też mnie zachęciło do kupna tej przyczepki. Naprawdę można tam zmieścić dużo rzeczy od jedzenia i akcesoriów kosmetycznych dla pociechy po jedzenie, koce, pompkę, klucze, dętki i wszystko co potrzebne na wszelkie ewentualności spotykające rowerzystów na trasie. Pochylanie siedzeń zabiera niedużo tej przestrzeni względem wielu innych przyczepek, bo tutaj jest przedłużona podłoga ku tyłowi i bagażnik jest jakby trochę osobną częścią przyczepki. Boczne folie są z filtrem uv, mamy odblaski z przodu i z tyłu, oczywiście folię przeciwdeszczową. Jest też osłona do założenia od słońca dla dziecka. Przyczepka mimo gabarytów i twardej podłogi jest lekka w prowadzeniu jako wózek spacerowy. Mamy w środku boczne kieszonki, pasy 5 punktowe, wygodne siedziska i masę miejsca, więc naprawdę spore dzieci tam sie zmieszczą. Jeśli chodzi o upalne dni, są dodatkowe otwory wentylacyjne od czoła w podłodze, które można zamykać i otwierać zgodnie z potrzebami. W sumie z grubsza to tyle. Jakby ktoś chciał dowiedzieć się czegoś więcej, proszę pytać.
Ps.
Miałem okazję zobaczyć na żywo Burleya z tego tematu i przyczepki Qeridoo. To niestety nie są marki, które można stawiać obok Thule. 5 tysięcy to nie jest mało i nie każdy z różnych względów się zdecyduje na wydanie takiej kwoty, ale myślę, że przyczepka jest warta tych pieniędzy.
Pozdrawiam i dziękuję za sugestie.