Skocz do zawartości

Sansei6

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4 806
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    213

Zawartość dodana przez Sansei6

  1. W ciągu dnia troche kręcenia w upale z najmłodszym, potem wyskok po zapasy na grilla, było z 15 km, a teraz wróciłem z 2h nocnej jazdy i 32 km jeszcze dorzucone... taka gorąca noc, że żal spać
  2. Kilka razy na działkę i z powrotem różnymi trasami, pochlapany błotem, podrapany gałęziami, ślimacząc się i na szybkości, z wiatrem i pod silny wiatr i jeszcze widząc jak w mieście malują nowe ścieżki rowerowe, super no i na działce jeszcze rozmowa ze znajomym o rowerach itp. Całkiem intensywny dzień jednak
  3. Znów roboczy standard i po pracy nieco pokręcone z najmłodszym, by wykonać nieco zamierzonego dystansu.. do starszego i do równych wyników na liczniku... w tym trochę po błotkach, zakurzonych traktach, krzakach i niestety blisko pokrzyw Ale sie udało
  4. Dzis po za roboczym standardem, pokręcone 15 km z najmłodszym troche po miejskiej dżungli, trochę po miateczku rowerowym, który słuzył nam za tor F1 i troche naq działki..
  5. po za nieco opóźnionym roboczym standardem, wydłuzonym o jazdę po najmłodszego... wieczorny rodzinny przejazd i objazd nowej ścieżki "Nad Zalewem" Wyszło koło 20 km
  6. Bo miałem tamtędy jechać rowerem
  7. Dziś roboczy standard i nieco jazy w deszczu na działkę... już dawno nie jechałem w deszczu.. i jeszcze powrót przez mokre krzaki
  8. No niestety, właśnie mam pod kątem burz, jak na ich..hmm małego łowcę, pechowo, burze nadciągają ale dziwnym trafem samo miasto omijają. Już nie raz pędziłem, a tu ledwo co coś kropnęło lub i to nie.
  9. Roboczy standard, chocpo pracy w tempie by zdążyć odebrać młodych z działki przed burzą, a wieczorkiem udało mi się przypadkiem w Lidlu kupić klej do śrub, to zobaczymy czy teraz młodemu ponóżka przestanie się odkręcać, przy okazji jak juz miałem jego rower, to podkręciłem mu przedni hamulec jak sobie życzył, czyszczeni i smarowanie łańcucha, amortyzatorów.
  10. Roboczy standard, w upale w tym nieco po mieście i jeszcze terenowo na speedzie na działke, trochę sie poskakało.. i wieczorny spokojny powrót całą familią
  11. Po pewnej przerwie dziś roboczy standard, ale mozę jeszcze na wieczór coś się wyciągnie
  12. Takie tam lekkie 10 km całą rodzinką od teściów do teściów
  13. Dziś sporo kręcenia z młodymi, na działkę, do fryzjera , na gokardy, do znajomych, którym zrobiłem w rowerach czyszczenie i smarowanie napedów i wspólny wypad na miasteczko rowerowe... ze 20 km spokojnie było
  14. Dzis z młodymi pół dnia na rowerach ot takie szwendanie się... i przyśpiszony powrót przed burzą Ze 20 może wpadło...
  15. Albo kupić pilota, jeśli masz taką opcję
  16. Z młodymi rano w upale, potem ulewa przeczekna na działce iu jeszcze z młodym starszym na trening itp.. znów tylko koło 15 km zrobione
  17. Gorąco, parno, trochę jeżdżenia we 3, koło 15 km, ale najważniejsze, że młody dziś odebrał swoją kartę rowerową
  18. Rano wypad na działkę opcją terenowej trasy a potem z młodym tą samą trasą ale na dużej predkosći by zdarzyć na wyścig... i jeszcze wieczorny rodzinny spacer rowerowy po róznych alejkach miasta, parku i na miasteczko rowerowe... dzisna lekko 20 km
  19. Szału nie ma jak za taką cene... dziwne, że tyle pozytywnych komentarzy.... Nie ma żadnych trybów tylko włączona i nie?
  20. Asfalt w mieście z lampami ulicznymi itp? Jeśli tak to prawoie każda lampka wystarczy... las to już ciut mocniej... a który konkretnie model Cię interesuje?
  21. Wally daje mocno po oczach to cóz dopiero to... szaleństwo Jak mój młody ma swojego włączonego, to aż za nim jechć blisko nie mogę i chodzi mi tu o jazdę o zmroku, a co by było w całkowitych ciemnościach....
  22. I zależy do jakiej jazdy
  23. ale, że koło się tak pogieło, nie było nigdzie większego zeskoku itp, co najwyżej z brzegu drogi na pobocze, nie wiem czy 5 cm wysokości asfaltu... musiał być dziwny kąt
  24. Dziś rooboczy standard i potem wypad na działkedo teściów, niestety powrót bardzo pechowy, zarówno młody jak i najmłodszy z wypadkami, o ile u najmniejszego to drobnostka o tyle u starszego mocne rany i poniszczony sprzęt koło jakoś tak dziwnie pocentrowane, nie wiem jak on to zrobił, niby taki doswiadczony i na w miarę prostej drodze... rany sie zagoją, a sprzet do serwisu i zobaczymy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...