Skocz do zawartości

Sansei6

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4 869
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    220

Zawartość dodana przez Sansei6

  1. Dokładnie, nie tylko kierowcom, ja po wczorajszej nocnej jeździe, mojemu młodemu właśnei opuszczałem
  2. Walle I i koniec szukania i rozglądania
  3. Ponieważ 1 września jednak anie do szkoły, to na rowery. Trochę jazdy wyszło, bo młodyu jeszcze sparning piłkarski musiał zaliczyć, ale z najmłodszym pokręcone w tym po miasteczku rowerowym, w słońcu jednocześnie padającym deszczu jednocześnie też
  4. Roboczy standard, na działking, na badania z młodym i obbjazad Zalewu no i powrót... i jeszcze zassana kilka owadów, masakra.
  5. Roboczy standard, nalot młodych w pracy i jeszcze po pracy przejażdżka.
  6. Oczywiscie skoro wczoraj generalnie wyczyściłem napęd, to dziś musiało lunąc, wiec po za trochę wydłużonym roboczym standardem małe czyszczenie i suszenie
  7. Przetrzeć do sucha szmatką, przetrzeć szmatką z benzyną ekstrakcyjną?! Tak po jednym dniu juz ruda? I to "zwykłego deszczu", a nie zimowej solanki
  8. A jakby tak po szejku nie smarować i zostawic taki błyszczący ;p
  9. Racja ja też jechałem z głównym celem odnośnie Su 27 ale i B52 zrobił wrażenie, w końcu na żywo, i wiele mozna by tu pisać o tym szczególnym miejscu i AS... ale to nie to forum... dziś skrupulatne czyszczenia napędu, shake i smarowanie łańcucha i młodemu też napęd ruszyłem
  10. Roboczy standard + służbowo jakieś 5 km + na działki+na i z treningu+na i z meczu i tuż przed ulewą do domu... no koło 20 km zrobione i jeszcze wydłubywanie kamieni z opon
  11. Roboczy standard i rodzinne śmiganie do rowerowego.
  12. Najmłodszemu nowe, ergonomiczne gripy, a sobie nowy mapownik, bo w starym suwaki już całkiem się posypały i przy sterze prawie się przedarł.
  13. Pedały Author APD-427 i przy okazji "czerwony" olej Finish
  14. Roboczy standard, plus wypad z młodymi terenowo do sklepu, do szwaga, na miasteczko rowerowe, a przed chwilą pokręcone 40 min po ciemnemu familijnie.
  15. Ribinia akacjowa - grochodrzew akacjowy?!
  16. 1500 dopiero strzeliło w tym roku, a dziś taki tam roboczy standard i dodatkowo na działkę, wczorajsza naprawa pedała nie wiele pomogła, dzisjeszcze na działce grzebanie, ale to juz chyba jego koniec, szukam nowych pancernych na kolejne choć 7 lat
  17. W defiladowym tempie na działki i grilling, a potem nawet dosć żwawym tempem trochekręcenia po mieście, na koniec walka z lewym pedałem, coś tak chrupie, rozbierałem ile mogłem, czyściłem itp... chyba to jego koniec
  18. Takie tam rodzinne szwędanie między działkami na 8 kół Rano walaka z upałem, a wieczorem z silnym wiatrem, ale 15 km znów skoczyło.
  19. W końcu po kilku dniach przerwy, przez urlopowy wyjazd, pokręcone koło 10 km całą rodzinką po zmroku, by obejrzeć spadające gwiazdy.... nadal gorąco
  20. W ciągu dnia troche kręcenia w upale z najmłodszym, potem wyskok po zapasy na grilla, było z 15 km, a teraz wróciłem z 2h nocnej jazdy i 32 km jeszcze dorzucone... taka gorąca noc, że żal spać
  21. Kilka razy na działkę i z powrotem różnymi trasami, pochlapany błotem, podrapany gałęziami, ślimacząc się i na szybkości, z wiatrem i pod silny wiatr i jeszcze widząc jak w mieście malują nowe ścieżki rowerowe, super no i na działce jeszcze rozmowa ze znajomym o rowerach itp. Całkiem intensywny dzień jednak
  22. Znów roboczy standard i po pracy nieco pokręcone z najmłodszym, by wykonać nieco zamierzonego dystansu.. do starszego i do równych wyników na liczniku... w tym trochę po błotkach, zakurzonych traktach, krzakach i niestety blisko pokrzyw Ale sie udało
  23. Dzis po za roboczym standardem, pokręcone 15 km z najmłodszym troche po miejskiej dżungli, trochę po miateczku rowerowym, który słuzył nam za tor F1 i troche naq działki..
  24. po za nieco opóźnionym roboczym standardem, wydłuzonym o jazdę po najmłodszego... wieczorny rodzinny przejazd i objazd nowej ścieżki "Nad Zalewem" Wyszło koło 20 km
  25. Bo miałem tamtędy jechać rowerem
×
×
  • Dodaj nową pozycję...