Gratulacje Z
A ja z młodymi na działkę, tam kilkugodzinną wojna na nerfy że znajomymi i grill i powrót rowerami, może z 15 wyszło ale cały dzień na dworze i tylko jedna, przyjemnie ochładzająca burza
Oj tam, o to chodzi by było przyjemne, czasem 10 km czasem 100 ja tam się z czasem i dystansem staram nie ścigać, nigdzie już nie startuję. Choć tu przyjemność, a nie wyścig. W pracy wystarczy.
Myslalem, ze dzis przez ten upał nic nie da rady, ale wieczorkiem z młodymi troche lekkiego kręcenia, mozę z godzinkę, dystans nie istotny, ważny ruch i oderwanie od komputerów, komórek...
Z młodymi 20 km, z czego 2 razy bylo srogo pod górke, a jakosparno i ciepło, wiem od jutra bedzie gorzej, po za tym u starszego młodeko korekt cisnien w oponach.