Skocz do zawartości

Sansei6

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4 839
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    218

Zawartość dodana przez Sansei6

  1. Rano do pracy po topniejącym śniegu, w czasie pracy słuzbowo prawie dyszka, po kałużach już i powrót małym sniego deszczu.
  2. Jak Ty go postawiłeś bez nóżki?!
  3. Swoim - roboczy standard, ale w pracy kolega dałmi spróbować jazdy elektrycznym... dziwne uczucie, pierwszy raz wzyciu taki sprzęt próbowałem...
  4. Rano do pracy niemal na slepo, bo strasznie krupa śniezna dawała po oczach, pod wiatr było, powrót lepiej bo już nieco w plecy ale sypie nadal..gdyby jeszcze nie te kałuże i chlapiące nimi auta to by było nieźle
  5. Dzis o zachodzie słońca i trochepo ciemku z młodym takie tam cos ponad 10 km.. napęd pada ale jeszcze i skatepark zaliczony i różne mniejsze dróźki i bezdroża....
  6. Dystans roboczy, rano piękne widoki w słońcu... a po południu zmiana standardowych przełożeń, by nie skakało za bardzo do czasu wymiany napędu
  7. Dziś standardowy dystans ale z przygodami, ewidentnie naped kończy swój żywot i przeskakuje... ale może jeszcze z 800 km z niego wycisnę
  8. I jeszcze rodzinnie na 3 rowery i hulajnogę kilka km plus pompowanie opon.
  9. Kupno, montaż i regulacja młodemu tylnego błotnika i póki co mały wypad po niego na jakieś mistrzostwa piłkarskie...
  10. Błotnik na tył dla młodego... jakiś no name ale świetnie pasuje i za grosze..
  11. Dziś tylko smarowanie napędu i teoretyczna nauka jak zrobić wheelie
  12. Rano w wietrze i intensywnych opadach, własciwie to niemal zamieci snieznej do pracy, jednak rower zna droge, bo nie wiele było widać A powrót na mokro
  13. W końcu po 5 dniach "odwyku" , roboczy standard plus dorzucone o zmrkou kilka km na badanie BMI i takie tam... z wiatrem super leciutko ale powrót... Pod wiatr..
  14. Rano w drodze do pracy walka z mocną śnieżycą i wszelkimi odmianami lodu.. nieźle ale pięknei biało i do przodu z adrenalinką, przynajmniej ciekawe rozpoczęcie poniedziałku.. powrót już po wodzie....
  15. Dzisdobry dzień, z rowerowych rzeczy przejażdżka z młodym w słoneczne południe, 40 min. w tym też w dość płytkim ale jednak "wciągajacym" błocie...
  16. Roboczy standard plus wypad z młodym, niby krótki parę km a przygód więcej niż w całym ubiegłym roku, połamany błotnik u niego, problemy z kompresiorem na stacji i i mały włos nie było by powrotu z buta... co za dzień
  17. Roboczy dystans plus teraz szybkie nocne 5 km. ależ już gorąco na dworze...+9 C
  18. Dzie pierwszy raz w życiu miałem taki drift na rowerze... niby prosta dorkoga, spokojnie, a tu nagle tył odjeżdża ni z tego ni z owego...czarny lód...opanowałem, potem też widziałem połać nieco innego asfaltu ale juzbyło za późno by hamować, na szczęście w obu przypadkach prxzejechałem i utrzymałem się ale majtało nieźle... a wszystko przy roboczym dystansie.. niezła jazda, pierwsze takie doswiadczenia, a z lodem juz miałem nieco do czynienia...
  19. Niby roboczy standard.. ale zechciało mi sie pobić rekord prędkosci w luźnym śniegu.... niby szału nie ma, ale i bez przygotowania 25 km/h wyszło... wiem,z e jeszcze trochemogłem wycisnąć... mozę i by do 30 doszło...
  20. Nowy tydzień nowy stary roboczy dystans, tylko dzis pięknie się śnieg zbierał na ramie
  21. Jest coś specyficznego w jeździe nocą... też lubię...
  22. I jeszcze 40 min szaleństwa z młodym na śniegu i dodtkowo kulig rowerowy... rower + 2xsanki
  23. Rano spokojnie po śniegu, a powrót w śnieżycy.. super! Białe szaleństwo w końcu
  24. Bo zostawiłem na chwilę rower na dworze pod szkołą
×
×
  • Dodaj nową pozycję...