Skocz do zawartości

Sansei6

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4 839
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    218

Zawartość dodana przez Sansei6

  1. Taaa chyba z 7 lat się szykował
  2. Nosz kurna... śniezyca ok... ale 7 lat do tej pracy jeżdzę dzien w dzień tą samą trasą a dziś mnie ptak trafił kurna nie mógł sekundę poczekać... i to rozumiem, żeby gdzieś w parku... ale akurat przy zwykłej dmiejskiej ulicy... fakt, że ta ulica najgorsza, ostatni niemal fragment pod pracą ale zawsze patrze by tam mnie nie ochalapli, bo dziur ma sporo... a tu dziś niespodziewany atak z powietrza!
  3. Dziś śmigając między nawałnicami, udało się nie zmoknąć... a oprócz roboczego standardu było jeszcze kilka spraw do załatwienia w róznych rejonach i miasta i tuż pod nim... niezły wiatr w pewnym momencie to mogłem sie kłaść na bok a i tak by mnie utrzymał... dodatkow w międzyczasie pękło dpoiero 500 km w tym roku.
  4. A po czyszczeniu myk i do zbiornika z powrotem
  5. Dzis po za roboczym standardem, powrót z najmłodszym z przedszkolem, potem mały terenowy wypad we 3 i na koniec dnia rodzinny wypad na trening młodego i jeszcze podczas niego z njamłodszym i połowica dobre 4 km wykrecono krajobrazowo terenowo i nocny powrót... korzystanie na maxa z ostatniego tak ciepłego dnia na najblizszy czas... spokojnie ponad 20 km wykręcone.
  6. Bo pierwszy w tym roku wypad terenowy nas trzech: X2, Hex i 205
  7. Z racji na straszny wmordewind opóźnilismy rodzinny wyjaz licząc,z ę pod wieczór bedzie lepiej.. no i lepiej było ale chłodno więc wyszło tylko takie kręcenie wokół komina... dystans poniżej dziesięciu km ale czasowo prawie godzina... no i najmłodszy wykręcił pierwsze 100 km w tym roku
  8. Ranow w deszczu po południu ucieczka między nawałnicami... a wieczorem też rowerowo ale głownie słuchając i oglądając
  9. Bo sporo tych ksieżniczek było na drodze i żadna nie miała ani odblsków, ani kamizelki ani światełka
  10. Kurcze, skąd wiesz Hehe i w motorku amortyzatory się kończyły aż stukało i człowiek się nie bał, że wyryje w tym piasku... co prawda hopek na tym foto nie widać... ale były
  11. Dla najmłodszego na prezent UVEX QUATRO JUNIOR + lampka plug-in LED XB044, mam nadzieję, że na żywo też mu sie tak spodoba jak na ekranie i, że będzie dobrze pasować.
  12. 33 km 3-pokoleniowo, sporo po piaszczystych ścieżkach dawnej młodości
  13. Bo za wcześniejszej młodości śmigałem tendy motorem...
  14. Rodzinnie popołudnie trochę leniwie słabym tempem, ot tak od działki jednych dziadków, do działki drugich dziadków, ciut zabrakło do 20 km, ale mojemu Hexowi wystarczyło do...
  15. Bo w tym miejscu mojemu Hexowi stukneło 12000 km
  16. Dzis po za roboczym standardem, choć rano wyścig z nadciagająca burzą... udało się wieczorkiem miała być jeszcze jazda ale wyszło tylko pierwsze czyszczenie i smarowanie nowego łańcucha.
  17. Rano pięknie w wiosennym słoneczku po południu zgodnie z prognozami oczywiście w burzy, ulewie i małym gradzie, super!!! Wiosna
  18. Rano do standardu roboczego dorzucony mały bonusik po budzacym się w słońcu i pachnącym już wiosną i brzmiącym głosami ptaków parku, po południu z młodym na jego angielski, a podczas jego nauki troche krecenia w zachodzie słońca... na pewno ze 20 km wskoczyło
  19. Roboczy standard... ale rano w strugach deszczu i nawet mi się podobało jak z daszka/daszku kasku skapywały kolejne krople...
  20. Nie, wiatr miał spory poryw i przewrócił mój rower na roer najmłodszego, tak pechowo, że urwało się - złamało mocowanie mojego światełka sygnalizacyjnego i jego światełko... ale już podklejone kropelką, chyba będzie trzymać
  21. Bo na chwilę przed stratami w sprzęcie
  22. Roboczy standard z bonusikiem i po pracy z synami jeszcze z 7 km dokręcone, tylko mocno wiało
  23. Włąściwie to juz wczoraj... Jazda w sumie standardowa, ale wieczorkiem spotkanie z Kamilą Kielar...w ramach spotkań podrózniczych Vito... niesamowicie zakręcona pozytywnie kobieta w dodtaku około 2800 km zrobinych po Yukonie z czego sporo zimą i okło 80 po szklance.. no kurcze szacun...
  24. Po za standardowym dystansem, rano w deszu, po południu walka z wiatrem i montaż nózki młodemu. Póki co jego X2 chyba w pełni wyposażony.... no chyba, że coś wymyślimy jeszcze
×
×
  • Dodaj nową pozycję...