Skocz do zawartości

Sansei6

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4 863
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    220

Zawartość dodana przez Sansei6

  1. Czyli lepiej po wczorajszej przygodzie? Policja cos pomogła? U mnie roboczy standard, z pewnym opóźnieniem rano i spokojnie na powrocie plus szybki skok do sklapu po łańcuch - zapięcie dla żony... ale jakoś nie chce nosić tego łańcuszka na szyi
  2. Lańcuch - zapięcie rowerowe LC-MD020 Meridy dla żony, w końcu dała się namóić na coś lepszego niż cieniutka lineczka
  3. Bo taka sytuacja, na szczęście, zwłaszcza dla tych co będą mieli długi weekend
  4. I co brak zdjęcia w mokrej koszulce? Dzispóki co tylko na szybko z młodymi do mojej mamy ale jak się zdecyduje czy burza czy nie, to moze jeszcze wieczorkiem coś się wykręci
  5. Bo jak klej nie dał rady to może trytytki
  6. Rodzinnie na trening ping-ponga młodego, a na powrocie, trochę przezparkt, trochę po mieście. Potem regulacja błotnika u młodego... no i nie wspominam o oczywistym roboczym standardzie
  7. Świetna analiza dzięki... próbuję to zmieniać
  8. Tak z ciekawości widać coś na tych fotkach?
  9. Takim czystym? Co to było, jazda po dywanie
  10. Dziś w końcu pokręcone, po kilku dniach przymusowej przerwy spowodowanej róznymi służbowymi i rodzinnymi sytuacjami... jakoscieżko szło, to chyba przez wiatr, bo łańcuch wyczyszczony, a kondych nie mogła tak szybko paść... no i jedna nowa ścieżka obadana...
  11. Dzis nie było kiedy pokręcić, to wieczorkiem zrobiłem szybki shake i po osuszeniu smarowanko łańcucha, bo po tym przepływanym tygodniu już zaczynał żołknąć
  12. Rano spokojnie, ale po pracy na powrocie pełny prysznic do ostatniej suchej nitki... już dawno tak nie przemokłem mogło by być ciut cieplej ale co tam porzynajmniej kurz się zmył
  13. Mactronic Tripper BMP 600L ?!
  14. Dzis po roboczym standardzie, jakaś dziwna kontuzja kolana i łokcia, ale dałem radę z młodym do dentysty i najmłodszym tezna skatepar, chocnie wiele tam zdziałaliśmy ja w konttuzji i namłodszy też zaliczył glebę, potem z najstarszym na angielski... a po powrocie zauważyłem, ze najmłodszemu skasopwał się dzienny dystans, który stosowalismy specyficznie, kasowalismy na początku roku i liczylismy ile przejedzie... kurcze chyba mnei da sietego ustawicw sigmie 1200 tak jak całkowitego dystansu... wielka szkoda..
  15. Dziś troche rodzinnie na działkę nowymi trasami, a potem mój szybki powrót terenowo, tylko się kurzyło, powrót do domu na GP
  16. Bo taka szatańska cyferka w niedzielę ;p
  17. Roboczy standard na powrocie przedłużony o terenowy wypad na działkę, a wieczorkiem z młodym przejażdżka na gokarty
  18. Najmłodszy ma 8 wiosen, ale do 6 roku nie zabardzo chciał jezić, a dokładnie w 6 roku zastrajkował i stwierdził, że wogóle nie będzie jeździł rowerem, ale minęła zima, troche pogadalismy, zamontowaliśmy licznik... i poszło... ale to tym chuderlawego naukowca, a nie sportowca jak u starszego.
  19. Po za roboczym standardem pokręcone z młodymi, najmpierw z młodym starszym lekko pośpiesznie przez teren około 8 km, a potem z młodszym młodszym 12 troche w terenie troche miejsko ale tempo raczej spacerowe czasem z szybszymi zrywami
  20. Długi weekend zakończony małym nocnym kręceniem z chłopakami i sprwdzeniem ciśnień w kołach. Dla najmłodszego sukces, bo w ciągui długiego weekendu, minus 2 dni zrobił 100 km.
  21. Dzis po 2 dniach przerwy znów pokręcone z chłopakami... niby na słońcu praży ale ten północny zimny wiatr... i najmłodszy szok, tak się rozkręcił, że w około 10 dni zrobił kolejną setkę, dumny jak paw...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...