Skocz do zawartości

Sansei6

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4 928
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    221

Zawartość dodana przez Sansei6

  1. desix I teraz zdradziłeś wielką tajemnicę! Czemu niektórych rowery w lesie wyglądają jak nówki, obaliłeś cześć teori z kartonami (ktoś jeszcze pamięta)... po prostu są noszone na rękach, a nie jeżdżone Black_Sunrise Odlot.... boskie... I żeby nie było, że bez foto OT
  2. Bo też sobie znalazłem trochę zielonego błotnistego.
  3. Od połowy 2010 r. Początkowo było mało rocznie, dopiero od 2013 r. regularniej i MTB, z tego mysle, że około 5 na nocnych samotnych wyprawach po róznych lasach itp. Hmm nie pamietam czy tyle autem robię... gdyby nie wyjazdy na wakacje, to było mniej na pewno niż na rowerze.
  4. Bo dzisiaj Hexowi stuknął kolejny tysiączek.
  5. Bo mi się taki rowerostopowicz trafił
  6. Jak Ty to foto wrzuciłeś? Wyglada chyba dobrze.
  7. KrisK nieeee. Wiem, wyglada jak kraina tysiąca jezior, ale to u mnie w Siedlcach, mazowieckie Można robić niezły slalom, albo "umyć" koła po ośki nawet
  8. Kurcze u mnie nigdzie tych truskawek, za to takie kowadło wisiało mi nad głową...
  9. Po co aż tyle, co ma mieć? Njalepsza -> MACTRONIC Walle
  10. Roboczy standard między burzami i popołudniowy wypad na działkę, po trochę nasion kwiatów różnych, małe czyszczenie roweru z błota i najmłodszemu też i łapanie słoneczka i ciepełka na luzie. Pierwszy w tym roku komar już mnie dorwał..
  11. Dawno już nie jeździłem w tak rzęzistym deszczu, oczywiście głównie lało na powrocie z pracy, cóż w sumie lepiej niż w drodze do
  12. No chyba nie tylko estetycznych. Jak zostawisz je uwalone, to zakładając czysty łańcuch zaraz masz go też ubrudzonego od nich.
  13. Tak mnie tkneło... duzo piszemy o czyszczeniu łańcucha itp... a zapominamy wspominać o czyszczeniu zębatek, kołek przerzutki itp. Znaczy zapominamy pisać, bo chyba nie o czyszczeniu?
  14. Sens wyczyścić zawsze jest Tragedi nie ma, widziałem w gorszym stanie napędy, ale łańcuch już gorzej, ale tu jak zaraz wymiana to nie ma co pucować... ale ja zawsze zostawiam na jakiś czas taki stary łańcuch, gdyby jednak nowy sięnie ułożył... to zawsze można wrócić i zajeździć jeszcze wszystko przez kilkaset km
  15. Wg mnie uciągnie, może potrzeba będzie kilkadziesiąt km na ułożenie ale powinno dać radę.
  16. Takie tam spokojne około 20 km. Ze 14 rodzinnie, po lasach i koło jeziorka i z 6 samemu. Jakoś tak pogodowo na słońcu i w lesie ok, ale w cieniu na otwartej zimno. Najmłodszy wyrywa i super, w końcu łapie tempo, a może to zasługa nowego łańcucha
  17. 10 km pod wiatr z młodymi, potem serwis rowerów, głównie czyszczenie i smarowanie napędów. Ja pierwszy raz przeszedłem na słynnego Rohloffa. Strasznie gęsty, w porównaniu z poprzednimi. A najmłodszemu - zmiana łańcucha na Connex 808.
  18. Wieczorno nocne rodzinne 15 km z małym postojem u znajomych.
  19. - Rohloff - 3 x connex 808 po jednym dla kazdego - dla mnie, młodego i najmłodszego
  20. Po za roboczym standardem wizyta w zaprzyjaźnionym serwisie, naprawa i regulacja tylnej przerzutki, prostowanie haka, smarowanie linki przerzutek, regulacja hamulców i trochę kręcenia z najmłodszym
  21. Byliśmy w tamtym roku z ekipką. Cudowne miejsce chyba najbardziej malownicza trasa jaką w życiu jechałem. A dziś roboczy standard i wizyta w zaprzyjaźnionym serwisie.
  22. Dziś tylko chłopakowy wypad ;P Nas trzech i 15 km, suchych wertepów, uciekając od asflatów, tak po terenach podmiejskich. Z przerwami na odpoczynek i troche zabawy 2h.
  23. Dla młodego nowe rękawiczki palczatki Krossa , a dla najmłodszego mała torebka na ramę też Krossa.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...