Mnie dzis wkurzyła czy zirytowała. kobieta co dogoniła mnie przy wjeździe na rondo, oczywiście autem, i mimo zwężenia, jak to przy rondzie, pcha się... miała uchylone okno od strony pasażera, to tylko krzyknąłem "no gdzie" normalnie by mnie zmiotła, pojechała prosto, tak i jak i ja jechałem.. ale jeszcze nie miałem tak by mnie tak na samiutkim wjeździe na rondo ktoś wyprzedzał.. jakby mnie tam w ogóle nie było...