Skocz do zawartości

Miner

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    230
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Miner

  1. Klocki żywiczne, nie wiem dokładnie jaki model, ale te standardowe zamontowane fabrycznie. Tarcza nie jest niczym zatłuszczona, tzn. od momentu wyjęcia jej z folii nie była niczym podejrzanym oblana, ubrudzona, jeżdżę tylko w suchych warunkach, żadnego deszczu, błota, macania paluchami, chlapania, nic podejrzanego. Przy czyszczeniu roweru tak w ogóle i przy smarowaniu łańcucha uważam żeby niczym nigdzie nie kapnąć (tam gdzie nie trzeba ). Ogólnie jak to się mówi - wszystko "z głową", także nie wiem... Tarcze RM53. Co masz na myśli przez brak czucia granicy hamulca? Dokładnie już wiem jaka będzie reakcja w zależności od tego jak bardzo wcisnę, z tyłu zablokowanie koła też mam wyczute i kontroluję to, także nie bardzo wiem co by tu można więcej wyczuwać jeszcze
  2. Witam, hamulec Deore 596, kupiony przez internet, dostarczony w stanie zalanym i odpowietrzonym. Przy montażu serwisant skracał przewody i od nowa zalewał i odpowietrzał hamulce. Ogólnie po przesiadce z v-b odczuwam kolosalną różnicę, hamulce mocne, używane od lipca nie miały żadnych problemów do tej pory. Klamki nie wykazują oznak zapowietrzenia, o których czytam na forum - stawiają opór, a w zakresie tego oporu da się je jeszcze o jakieś 2 mm "sprężyście" nacisnąć, ale nie latają luźno ani nie dotykają kierownicy - jednym słowem wygląda na to, że wszystko w porządku...A jednak, czytam tutaj ostatnio tematy o tym modelu i o modelu 445/446 i widziałem jak ludzie piszą, że przy mocniejszym naciśnięciu klamki przedniego hamulca rower zaczyna chcieć stanąć dęba... I tu moje pytanie - nawet przy większych szybkościach (mam na myśli większe od jazdy po chodnikach, rzędu 20-30 km/h ), gdy nacisnę klamkę szybko i mocno, rower nie staje dęba. Hamuje w prawdzie bardzo intensywnie i zatrzymuje się szybko (zablokowanie tylnego koła to kwestia lekkiego dociśnięcia klamki), a stawanie na przednim kole nie jest mi do niczego potrzebne, ale pytam z ciekawości. Czy to, że na (teoretycznie) niższym modelu da się ten efekt uzyskać a na moim akurat nie, oznacza, że coś z moim hamulcem jest nie tak? Że mógłby być jeszcze mocniejszy niż jest, ale ja tego nie zauważam bo po lipnych v-brakeach to co jest w tej chwili to i tak już duży awans? Jest prawdopodobieństwo, że serwisant źle to wszystko zrobił, czy może to ten mechanizm servo-wave tak działa, że trudniej zablokować koło w zamian za podwyższony zakres siły hamowania tuż przed chwilą zablokowania? Jeździ mi się dobrze, ale tak zacząłem sobie gdybać właśnie po przeczytaniu paru tematów Dodam, że masa to 80 kg, przy hamowaniu siedzę normalnie na siodełku, nie wstaje specjalnie na pedały żeby przenieść środek ciężkości wyżej i do przodu. Poprostu mnie to ciekawi bo nie mam doświadczenia z hydraulicznymi hamulcami i nie potrafię stwierdzić co jest dobrze a co nie A na dodatek jestem czepialski i drobiazgowy
  3. Ja natomiast mam taki problem: używam oleju Finish Line Kry Tech parafinowego na suche warunki, łańcuch jest czysty itp, nic nie zgrzyta, tylko że słychać poprostu pracę napedu, łańcucha o kasete i o korbę i troche mnie to drażni... Na fabrycznym smarze jaki był była cisza absolutna. Kolejna sprawa - kupiłem finisha tego czerwonego z teflonem, zauważyłem ze jest gęstszy od kry techa, przy jezdzie nie słychać metalicznego dzwieku pracy napędu ale za to strasznie trzaska w korbie przy pedałowaniu, mam wrażenie jakby na łańcuchu coś było i pedałując ja to rozrkuszam i miele, aż czuć na pedałach takie "stuki". Jeżeli wyczyszcze łańcuch i nasmaruje z powrotem kry techem to wszystko wraca do normy. Jako wskazówke dodam jeszcze, że przed smarowaniem czyszczenie napędu wygląda tak: zaciskam szmatke na łańcuchu i kręce korbą, co chwile zmieniam na czystą i robie tak do momentu aż łańcuch sie swieci, potem podobnie robie z tarczami korby i z rolkami przerzutki z tyłu, kasete z grubsza szczoteczką do zębów omiatam i wtedy nakładam olej. O co chodzi z tym strzelaniem po czerwonym finishu? Użyłem też raz finisha Wax Lube tego ceramicznego i było to samo strzelanie... Kilka razy polewałem łańcuch benzyną i szczoteczkowałem żeby lepiej wyciągnąc pyłki itp ale to też nie pomogło. Chciałbym odejść od tego Kry Techa bo jakoś tak słysząc ten metaliczny dzwiek łańcucha i zębatek intuicyjnie mam wrażenie, że właśnie "zajeżdżam" napęd, no ale z kolei przy innych olejach tamte trzaski i zgrzyty... ? Pytam bo jestem świezo po remoncie - wymieniona korba na Deore FC590, kaseta Alivio hg51 chyba i łańcuch hg51 i chciałbym teraz właściwie o napęd dbać skoro dostał nowe życie Dodam, że wcześniej była kaseta hg30 i łańcuch hg41, po zmianie korby na Deorke i założeniu nowego łańcucha okazało sie, że już łańcuch po kasecie skacze (jakieś 1500 km przebiegu od nowości) - czy to, że ona tak szybko padła to wina kasety samej w sobie, że słaba czy może tego, że właśnie smarowanie było jakieś nie takie? Napęd czyściłem systematycznie co jakieś 100 km kiedy tylko pojawiły się pierwsze nienaturalne odgłosy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...