Miner
Użytkownik-
Liczba zawartości
228 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Blogi
Kalendarz
Collections
Zawartość dodana przez Miner
-
[Amortyzator] Raidon vs. Axon vs. Reba
Miner odpowiedział Miner → na temat → Amortyzatory rowerowe przód/tył
A czy manetka One Lock z zestawu działa tak samo jak np. Pop Lock? Widzę, że magistry ze Srama nie przewidziały w swoim dziele osób z przednią przerzutką i nie bardzo będę miał jak ją zamontować...A kształtem obejmy, obudowy i dźwigienek przypomina przednią manetkę przerzutki więc chyba tak ma być założona...Sprzedałbym ją i kupił Pop Locka, który inaczej leży na kierownicy. Chyba manetka to manetka, ma pociągać linką i obracać tym pokrętłem? A tak z ciekawości - po co w tym One Lock są dwa wyjścia linek jeśli dłuższa dźwignia blokuje, a krótsza zwalnia? Czy to znowu jest wsadzone do zestawu to samo dla wielu różnych amortyzatorów z różnymi funkcjami, a tu nie będzie używane? -
[Amortyzator] Raidon vs. Axon vs. Reba
Miner odpowiedział Miner → na temat → Amortyzatory rowerowe przód/tył
Właśnie do tego samego dotarłem, dzięki A czy jako serwis zerowy nowego amortyzatora wystarczy ten Lower Leg tak jak na filmiku? Czy trzeba też rozbierać górę? -
[Amortyzator] Raidon vs. Axon vs. Reba
Miner odpowiedział Miner → na temat → Amortyzatory rowerowe przód/tył
A kojarzysz może jakiś dobry link gdzie byłby opisany serwis tak jak należy? -
[Amortyzator] Raidon vs. Axon vs. Reba
Miner odpowiedział Miner → na temat → Amortyzatory rowerowe przód/tył
Dokręciłem ośkę imbusem tak do oporu i już nie stuka Widocznie samą ręką to za mało i miała luz -
[Amortyzator] Raidon vs. Axon vs. Reba
Miner odpowiedział Miner → na temat → Amortyzatory rowerowe przód/tył
Pany, właśnie zupełnie przez przypadek popukałem ręką lewą goleń (amortyzator jeszcze nie zamontowany) i słychać ze środka stukanie...To normalne czy mnie w konia zrobili? Trzymam za rurę sterową i uderzam lekko w okolicach zacisku hamulcowego 😕 Edit: Ok, nieważne, to oś pomimo wkręcenia do oporu ma luz i stukała -
[Amortyzator] Raidon vs. Axon vs. Reba
Miner odpowiedział Miner → na temat → Amortyzatory rowerowe przód/tył
Oki czyli wychodzi na to, że Reba zostaje Tylko trzeba ją oddać do serwisu zerowego, może ktoś jest z Rzeszowa lub okolic i poleciłby ogarniętego człowieka? -
Nowa cena: 600 zł
-
[Amortyzator] Raidon vs. Axon vs. Reba
Miner odpowiedział Miner → na temat → Amortyzatory rowerowe przód/tył
No to w sumie z tego motion control nie będzie żadnego użytku bo ani nie mam manetki żeby nim sterować ani tłumika z pokrętłem przy goleni? To mogę sobie tylko zablokować i odblokować jak w epixonie I szacunek na osiedlu bo ma napisane motion control na amortyzatorze -
[Amortyzator] Raidon vs. Axon vs. Reba
Miner odpowiedział Miner → na temat → Amortyzatory rowerowe przód/tył
Czyli jeszcze raz - żebym dobrze zrozumiał: u mnie motion control będzie spełniało tylko funkcję blokady 0-1 i te rysuneczki na korku, kreski, kropki to bez znaczenia? Plus serwis, mając rozebrany widelec, może mi ustawić flood gate na jakąś zadaną siłę, przy której blokada odpuści podczas uderzenia? Czyli w sumie bez tłumika z regulacją kompresji pokrętłem to całe motion control w moim ezgemplarzu to taka trochę atrapa/wersja demo? -
[Amortyzator] Raidon vs. Axon vs. Reba
Miner odpowiedział Miner → na temat → Amortyzatory rowerowe przód/tył
Spoko, dzięki za info Czyli na moje potrzeby Reba jest zbyt sportowa i lepiej zwrócić? Mojego Epixona też mam w tym momencie ustawionego bardzo miękko i na asfaltach też używam blokady bo nim buja więc to nie problem Czyli manetka w tym RS nie pozwala na skorzystanie ze wszystkich funkcji Reby, ale kupując inną mógłbym coś zyskać? Czy nie ma sensu? -
Cześć wszystkim, Temat posta to wybór pomiędzy tymi trzeba amorkami. Wymagania to taperowana rura i oś 15x100 mm (piasta kupiona, koło już się zaplata więc nie chcę się teraz wygłupiać...chyba, że piasta Novatec ma możliwość konwersji na boosta?). Rower jest do amatorskiej jazdy po lasach, korzenie, dołki, jakieś kamienie itp. Oprócz tego w tygodniu służy jako transport po mieście więc krawężniki, progi zwalniające, kocie łby i inne atrakcje betonowej dżungli Zależy mi na tym żeby dobrze wybierał małe i średnie nierówności. To na czym mi nie zależy to jakaś ogromna wytrzymałość, sztywność, odporność na napierdalanie (nie będzie jeździł w maratonach) czy szacunek na osiedlu za napis Rock Shox Sam go nie będę serwisował, ale mimo wszystko chciałbym żeby był normalny pod względem dostępności części czy kompetencji lepszych serwisów w mieście, a nie jakiś kosmos do którego potrzeba inżyniera z NASA albo Harrego z Tybetu. Do tej pory jeździłem na Epixonie RLC, ale przebudowuję rower na koło 29". W zasadzie to zakupiłem już Rebę Solo Air RL z 2021, fabrycznie nową za atrakcyjną cenę (wiem, że leżak ale oddam do serwisu zerowego), ale mam jeszcze możliwość zwrotu i stąd moje pytania: 1. Czy Reba będzie pracowała i wybierała nierówności odczuwalnie podobnie/lepiej/gorzej niż dotychczasowy Epixon i podobnie/lepiej/gorzej niż Raidon XC RLR (podobno Raidon i Epixon to te same komponenty w środku)? Pomijam kwestie wagi bo wiem, że tu Reba wypada najlepiej 2. Czy Reba to półka bliższa Epixonowi czy Axonowi? Zwrot Reby i zakup Axona wyjdzie mi drożej, ale gdyby było warto no to czemu nie? 3. Epixon miał powietrze, rebound na dole i blokadę z manetki. Reba ma powietrze, rebound, blokadę z manetki i system Motion Control czyli coś czego nie znam. Jak to dokładnie działa? Mam manetkę One Lock, a na goleni prawej jest coś takiego: Manetka działa tylko jako blokada 0-1 czy ma kilka poziomów? Sugeruję się tym paskiem kreska-kropka-kreska czyli jakby trzy możliwe położenia pokrętła. Zostawić Rebę i bedziesz pan zadowolony czy oddać, kupić Raidona i też bedziesz pan zadowolony?
-
Witam, Rama jest w stanie idealnym, żadnych otarć ani wgnieceń, główka tapered, mocowanie hamulca IS (dodaję adapter PM do tarczy 160 mm). Newralgiczne miejsca oklejone folią PPF. Geometria nie zaburzona, nigdy nie uległa kolizji, haki proste, gwint suportu bez uszkodzeń. Standard haków - quick release 135 mm. Szerokość mufy - 68 mm. Średnica sztycy - 31,9 mm. Cena to 500 zł
-
Witam wszystkich, Na sprzedaż mam amortyzator Suntour Epixon RL-R w bardzo dobrym stanie. Przejechane ma jakieś 5-6 tys. km w lekkim terenie i po mieście. Kupiony i serwisowany trzy razy (ostatni serwis wiosną 2023) od Activia. W prawej goleni ma zamontowany tłumik z modelu Axon Podstawowe dane: - rura sterowa tapered, docięta na ok. 185 mm, nabita bieżnia pod łożysko IS52 mm - skok ustawiony na 120 mm (możliwe 80, 100, 120, 130) - oś QR 9 mm - mocowanie hamulca PM, gwinty nienaruszone - w lewej goleni komora powietrzna, w prawej tłumienie powrotu, dodatkowo blokada z kierownicy (manetkę dorzucam do zestawu) Reszta parametrów jak w specyfikacji: https://activia.sgl.pl/cena/amortyzatory/epixon-xc/275-cali_amortyzator-epixon-xc-rl-r-275-o-9mm-czarny-mat-taper-2022/1854 Cena jaka mnie interesuje to 650 zł Sprzedaję ponieważ przesiadam się na rower 29" P.S. Amortyzator cały czas zamontowany i użytkowany, dla zainteresowanych z okolicy możliwa jazda testowa w Rzeszowie
-
Klocki J04C wymagają cały czas bycia rozgrzanymi żeby hamowały jak trzeba, to serio jest sprzęt na maratony czy zjazdy. Ja sam zauważyłem, ze moje SLX z radiatorami hamują gorzej niż deore bez radiatorów. Dopiero jak kilka razy je przeciągnę na lekkim styku z tarczą, a następnie wcisnę to jest wyraźnie duża moc. Ale zdarzyło mi się kilka sytuacji, że jadąc przez miasto ktoś mi wyskoczył przed rower i z tymi radiatorami nie byłem w stanie nagle i gwałtownie zahamować 😕 Dlatego zrezygnowałem i założyłem do SLXów metaliki bez radiatorów - teraz jest żyleta
-
Witam wszystkich Do tej pory jeździłem na rowerze z kołami 27,5" (Unibike Flite z 2015 roku), ale teraz chciałbym wymienić ramę na wygodniejszą i bardziej dopasowaną do mnie bo niestety aktualna została źle dobrana i mam problemy z wygodną pozycją czy różnymi bólami. Jako, że ramy pod koło 27,5" nie za bardzo można już kupić, myślę o zakupie takiej pod 29" i przerzuceniu wszystkich komponentów, które sobie dokupowałem rozbudowując fabryczny rower. Myślałem też o kupnie drugiego roweru z jakiejś podstawowej linii i wydobyciu z niego ramy, ale w przedziale cenowym w okolicach 2500 zł nie znalazłem niczego z taperowaną główką, a taki mam obecnie amortyzator... Mój budżet to około 2000-2500 zł, jeżdżę rekreacyjnie po twardych nawierzchniach lub leśnych/polnych trasach, żadnego skakania, żadnych maratonów itp. Dodam, że chciałbym żeby rama była nowa Moje wymagania co do ramy: - taperowana główka dla obecnego i przyszłego amortyzatora lepszej klasy, - możliwość zamontowania przedniej przerzutki i korzystania z 2-rzędowej korby (czyli musi być bez boosta?), - nie zależy mi na sztywnej osi, ale jeśli będzie to z tego co wiem piastę Novatec ze zwykłym QR 9 mm można upgradować do 12 mm? - suport ze zwykłym gwintem (naczytałem się trochę o pressfitach i strzelaniu z łożysk 😕 ) Pytanie #1: Czy mieliście styczność z ramami Accent Point 29, czy ktoś mógłby się wypowiedzieć na temat ich jakości i trwałości? Znalazłem w necie trochę negatywnych opinii o tym, że ich ramy pękają i fabrycznie są pokrzywione, ale dotyczyło to Peaków ze starszych roczników (okolice 2010-2017). Czy od tamtej pory coś zmienili, przeprojektowali, poprawili itp...? https://accent-bikes.com/produkty/czesci/ramy/ramy-mtb-xc-maraton/point-29 Pytanie #2: Jeśli nie Accent to co innego w tym budżecie? Pytanie #3: Czy nie będzie problemu jeśli rama 29" z zalecanym skokiem widelca 100 mm będzie miała tymczasowo zamontowany widelec 27,5" ze skokiem 120 mm i koła 27,5"? Pomijam kwestie wyglądu roweru i obniżenia suportu, bardziej chodzi mi o jakieś ryzyko zmiany geometrii, nieprawidłowego obciążenia ramy i ewentualnego pęknięcia z tego powodu... Pytam bo nie mam takiego budżetu żeby za jednym zamachem kupić ramę, nowy amortyzator i przepleść koła na 29". Na pewno przez jeden sezon będzie jeździła z kołami i widelcem 27,5", a przez następną zimę kupię nowy amorek i obręcze 29" (przy okazji upgrade piasty do nowej średnicy osi bo powiedziano mi, że przednia piasta Novateca również ma taką możliwość).
-
[smarowanie] Zalety i wady olejów do łańcucha
Miner odpowiedział Maciek764 → na temat → Naprawa i konserwacja roweru - zrób to sam
To ja podzielę się wrażeniami z testu nowego środka Generalnie byłem zadowolony ze Squirta, ale drażniły mnie te czarne kłębki odpadające na podłogę i to, że łańcuch KMC na napędzie Shimano potrafił strzelać od czasu do czasu ProGold Pro Link chain lube (zwykły, nie ten "Extreme") Napęd jak zawsze "wyzerowany" tzn. łańcuch po kilkukrotnym shake, do tego wszystkie elementy odtłuszczone do momentu aż nie zostawiają śladów na jasnej szmatce. Sam olejek o wiele rzadszy od Rohloffa. Kapnąłem sobie obu tych specyfików po kropelce na palec, a później docisnąłem drugim palcem. Rohloff wyraźnie się klei i kropla stoi w miejscu, czułem tą lepkość nawet po wytarciu palca. ProGold od razu się rozpływa, nie klei się w ogóle, a w palcach od razu zauważyłem że jest śliski. W sumie przypomina mi olej mineralny Shimano do hamulców Aplikacja na łańcuch dość kłopotliwa bo leje się i kapie na podłogę, polałem obficie, zakręciłem kilka razy pedałami i zostawiłem. Producent pisze, że olej tworzy na metalu powłokę MFR (Metal Friction Reduction). Raczej byłem przekonany, że to jakiś blef marketingowy. Mniej więcej po godzinie wytarłem łańcuch, zębatki i kółeczka przerzutek możliwie do sucha. Po pokręceniu pedałami i poprzerzucaniu biegów wypływały minimalne ilości, po przetarciu palcem zostawał wilgotny ślad, ale nie taki tłusty jak po Rohloffie. Następnego dnia rano łańcuch nie zostawiał już żadnego śladu na palcu, nie czuć było żeby był wilgotny, ale za to zrobił się bardzo śliski. Mnie ten specyfik bardzo się spodobał. Napęd pracuje cicho i bardzo lekko, mam wrażenie że lżej niż na Squircie. Czuć to szczególnie przy przemieszczaniu łańcucha z mniejszych zębatek na większe. Zniknęły sporadyczne trzaski. Wydostają się minimalne ilości oliwki, ale mimo tego łańcuch nadal jest srebrny, nie jest oblepiony piaskiem, na kasecie ani na korbie nie powstaje czarna maź. Po wyginaniu łańcucha palcami zostaje leciutki, ciemny ślad, ale nie ma żadnego piasku ani nie słychać chrupania Zostawia delikatny nalot na kasecie, ale mimo wszystko nadal pozostaje czysta i nie oblepiona. Po ok. 100km jest już troszkę głośniej, ale głośniejszy jest tylko terkot łańcucha po ząbkach, nie słychać żadnego piszczenia ani jęczenia Podsumowując - jestem zadowolony, pojeżdżę na nim jeszcze trochę żeby zobaczyć. Raczej zrezygnuję ze Squirta na jego korzyść, a Rohloff to już na pewno pójdzie w kosz Zdjęcia po około 50km przejechanych asfaltami i suchymi ścieżkami w parkach: -
[Hamulec przedni] Klocki trą o tarczę - Shimano GRX nowy rower
Miner odpowiedział Mati072000 → na temat → Shimano
No to co, że flat mount? Połączenie gwintowe to połączenie gwintowe... -
[Hamulec przedni] Klocki trą o tarczę - Shimano GRX nowy rower
Miner odpowiedział Mati072000 → na temat → Shimano
Sprawdź czy pomiędzy łebkami śrub a zaciskiem masz srebrne podkładki soczewkowe. Mają być nałożone parami, jedna jest wklęsła, a druga wypukła. Najpierw zacisk, potem wypukła (wypukłością do góry), na nią wklęsła i na koniec śruba. Te podkładki są po to żeby niwelować drobne błędy w wykonaniu, przemieszczenia zacisku przy dokręcaniu śrub itp. Wtedy praktycznie od ręki powinno być idealnie jak tylko zaciśniesz klamkę i dokręcisz Ja też się dłuuugo męczyłem z regulacją hamulca dopóki się nie zorientowałem, że nie mam tych podkładek. Założyłem i problem zniknął raz na zawsze -
[smarowanie] Zalety i wady olejów do łańcucha
Miner odpowiedział Maciek764 → na temat → Naprawa i konserwacja roweru - zrób to sam
Panowie - trzeba powiedzieć jedną rzecz bo chyba nie każdy ma na myśli to samo...Jeżdżąc na rowerze po "krzakach" czyli terenie jakimkolwiek - suchym, mokrym, mało błota, dużo błota, mało piachu, dużo piachu - nie ma sensu robić doktoratów o smarach bo każdy napęd będzie brudny, będzie miał w sobie piach, będzie zgrzytał itp...Mając nasmarowany łańcuch Rohloffem pojechałem ścieżką wokół jeziora czorsztyńskiego - było super. Pojechałem wzdłuż Dunajca lasami po szutrach i gruntowych ścieżkach - nałapał syfu. Wytarłem to szmatką bo byłem na to gotowy i zabrałem ze sobą. Syfu nie było, było czysto, ale jeszcze kilkanaście kilometrów i zaczęło popiskiwać, przełożenia zmieniały się z większym oporem itp. Należy być sprawiedliwym i oceniać smary podczas pracy w komfortowych warunkach. I tutaj wg. moich doświadczeń finish line można o dupę rozbić, Rohloff fajny ale trzeba mieć ściereczkę ze sobą jeśli jest się pedantycznym (pozdro dla fanów czarnych blatów w kuchni albo piano black w samochodzie). Squirt w miarę dobry na każde warunki do 100km, cicho, czysto itp. ProWax według mnie nie nadaje się nawet do zdjęcia roweru ze stojaka i pojechania gdziekolwiek - czarna pasta z piasku murowana choćbym wycierał łańcuch na sucho aż się posram... -
[smarowanie] Zalety i wady olejów do łańcucha
Miner odpowiedział Maciek764 → na temat → Naprawa i konserwacja roweru - zrób to sam
U mnie po squircie nie ma Po wyschnięciu wytarłem suchą szmatką łańcuch i kółeczka przerzutki, nic już później nie wychodziło. Co do ProWaxa - nie wiem ile producent zaleca odczekać, ale u mnie rower stał dwa dni więc chyba dość. Mi te złogi przeszkadzają w tym, że wszystko jest lepkie w dotyku więc nie ma mowy żeby po przejechaniu kilku kilometrów na zewnątrz nie było papki z piachu na kasecie...Skoro nawet na stojaku , na sterylnie czystym napędzie jest już oblepiona, a kółeczka przerzutki całe umazane... -
[smarowanie] Zalety i wady olejów do łańcucha
Miner odpowiedział Maciek764 → na temat → Naprawa i konserwacja roweru - zrób to sam
-
[smarowanie] Zalety i wady olejów do łańcucha
Miner odpowiedział Maciek764 → na temat → Naprawa i konserwacja roweru - zrób to sam
6. Dodam kolejny punkt dla ciekawych produktu Bike7 Pro Wax - ostatnio o nim głośno, zbiera dobre opinie na serwisie aukcyjnym, a jutubery zachwalają pod niebiosa. Krótko, jednym słowem: TRAGEDIA Napęd przyszykowany na glanc, jak dla Squirta. Pisałem w poprzednim poście więc nie powtarzam ProWax zaaplikowany jak producent kazał - pierwsza warstwa, po trzech godzinach druga warstwa, zostawione do wyschnięcia. Po wyschnięciu to co powstaje na napędzie nazwałbym masłem...Cały łańcuch, kółeczka przerzutki, zębatki przód i tył - wszystko pokryte lepką mazią. Ok, Squirt jak wysycha to też tworzy taki delikatny nalocik, ale dwa przetarcia suchą szmatką i łańcuch już suchutki. Tutaj wytarcie tego gówna jest niemożliwe...Chwytając łańcuch palcami ze ściereczką i obracając korbą ściereczka zaczyna się kleić, zawijać i wyrywa ją z dłoni. Pomimo wycierania cały czas wychodzą z łańcucha te grudy i rozsmarowują się po zębatkach. Przecierając palcem po tarczach korby od wewnątrz i zewnątrz czuć tą maź, zbiera sie nawet pod paznokieć i ciężko ją wydłubać. Nigdy w życiu nikt nie namówi mnie żebym wyjechał takim rowerem choćby na chodnik przed blokiem, nie wspominając o jakimkolwiek terenie. Napęd musiałem rozebrać, łącznie z rozkręceniem całej korby i przerzutki bo inaczej nie dało rady wydobyć tego gówna ze szczelin. Łańcuch włożyłem najpierw do gorącej wody z mydłem, teraz leży w benzynie, mam nadzieje że będzie się jeszcze do czegoś nadawał... Omijać to guano z daleka...Jeśli ktoś potrzebuje napędu na deszcz czy błoto - Rohloff. Jak ktoś lubi mieć czysto to albo Rohloff i wycierać albo Squirt i smarować po każdej jeździe Edit: Fotki żeby pokazać jak wygląda kaseta po dobrych 10 minutach docierania na sucho łańcucha i zębów. Dodatkowo płukanie w wodzie z mydłem - widać te złogi, nigdy w życiu nawet po Rohloffie nie wypływał taki syf z łańcucha... -
[smarowanie] Zalety i wady olejów do łańcucha
Miner odpowiedział Maciek764 → na temat → Naprawa i konserwacja roweru - zrób to sam
To może ja napiszę swoje kilka groszy w oparciu o lata jazdy częściowo po asfaltach i częściowo po lekki, suchym terenie typu leśne ścieżki 1. Finish line czerwony - nie rozumiem sensu tego specyfiku, zwykła woda, łańcuch od razu piszczy, napęd w zasadzie suchy jak bez smarowania, kiepskie przerzucanie łańcucha po zębach (czuć opory) 2. Finish line KryTech - niby coś tam smaruje przez pierwsze kilkanaście kilometrów, później napęd pracuje na sucho i jęczy. 3. Finish line zielony - okropne mazidło, zbiera brud, tworzy czarną pastę na łańcuchu i kasecie nawet jeśli wszystko było po smarowaniu dotarte do sucha. Widziałem filmy Szajbajka o czterech krokach do błotoodpornego, czystego napędu, w których zachwala ten olejek. Pokazuje tam złoty napęd Srama, czyściutki na błysk, podobno ten rower jeździł już po smarowaniu i przed nagraniem nie był wycierany. Pokazuje też inny rower wprost po maratonie, cały uwalony błotem, a zębatki i łańcuch czyste. Moim zdaniem te jego pokazy to szopka. Ewidentnie te napędy były specjalnie czyszczone przed nagraniem żeby pokazać rzekomy efekt. Z resztą cała jego narracja na tym kanale ma ton jak przedszkolanka opowiadająca bajki 10-latkom. Tworzy teorie o nie laniu kropelek na rolki łańcucha tylko między ogniwka najpierw po jednej stronie, potem po drugiej, potem brunoxa na pędzelek i po kasecie, potem wycieranie do sucha, bla bla bla. Nie ma takiej opcji - nawet po docieraniu do sucha w nieskończoność - żeby smar o konsystencji oleju podczas jazdy i zmieniania biegów nie został wyciśnięty z pomiędzy ogniw i żeby napęd pozostawał czyściutki i lśniący. Gość to nagrywa pod publiczkę i po to żeby go zachwalali w komentarzach, takie moje zdanie. 4. Rohloff - na tym oleju jeździłem przez długi czas, podobno teraz się popsuł, nie wiem bo kupiłem kilka butelek jeszcze w 2016. Napęd zawsze czyściłem dokładnie, łańcuch szejkowałem i suszyłem, później nakładałem po kropelce na każdą rolkę, odstawiałem na kilka godzin i docierałem do suchego. Olej ma konsystencję miodu, bardzo dobrze się go aplikuje, nie rozlewa się niepotrzebnie i dobrze penetruje łańcuch. Napęd pracuje świetnie, cicho i płynnie, biegi zmieniają się perfekcyjnie. Niestety wydostaje się z łańcucha i łapie brud, ale nie tak tragicznie jak zielony FL. Po każdej jeździe trzeba to wycierać do sucha. W taki sposób smarowanie starcza na kilka tras po asfalcie, na około 200-300 km. Z każdym kolejnym wycieraniem napęd staje się głośniejszy i zaczyna być wyczuwalna sucha praca, ale nie tak źle jak przy czerwonym FL. Generalnie jest to dobry olej na szosę, wiele lat na nim jeździłem trasy asfalt + lekkie szutry, cierpliwie wycierałem, czyściłem i nie było źle. Natomiast jestem już zmęczony po pierwsze tym wycieraniem, a po drugie obecnością piachu w łańcuchu. Po przejechaniu palcem po łańcuchu zbiera się sporo grubych ziarenek piasku, kręcąc pedałami albo wyginając łańcuch dłonią słychać i czuć to chrupanie. Poniżej zdjęcie napędu wyczyszczonego na błysk, posmarowanego Rohloffem, po przejechaniu koło 20-30 km po miejskich ścieżkach (bez żadnego wycierania na pokaz). Nie ma tragedii, ale szału też nie. 5. Squirt Lube Napęd porządnie wyczyszczony. Przez "porządnie" rozumiem kasetę odkręconą, umytą dokładnie w benzynie do momentu, aż nie ma żadnych ciemnych czy tłustych śladów. Podobnie korba i przerzutki - wszystkie zęby i powierzchnie, po których przesuwa się łańcuch nie zostawiają pod palcem żadnych śladów. Łańcuch wypłukany w benzynie i wysuszony do momentu, aż po przetarciu szmatką również nie zostawia śladów. Aplikacja smaru pierwszy raz. Bez żadnego p***enia się w rolki, w ogniwka, po kropelce, po pół kropelki czy coś - normalne polanie łańcucha po całości, kręcąc korbą i nic więcej. Z początku smar ma konsystencję mleczka, odginając i skręcając łańcuch na boki widać jak wyciska się z pomiędzy ogniwek. Po jakiś 2-3 godzinach widać, że wszystko wyschło tworząc taki mleczny nalot. Na zębach i kółeczkach przerzutki widać smar o konsystencji stałej, na ogniwach łańcucha pod palcem czuć delikatnie lepką warstewkę czegoś woskowego. W dotyku nie jest to ani mokre, ani tłuste, ani klejące - przypomina świeczkę. Przy próbie wyginania łańcucha na boki nic już nie wypływa z ogniwek, za to widać tam w szczelinach ten sam wosk. Ponieważ była to pierwsza aplikacja na kompletnie czysty napęd, polałem go jeszcze raz po tych kilku godzinach i zostawiłem na kolejne kilka do wyschnięcia. Na sam koniec, za pomocą suchej ściereczki zebrałem z napędu ten nadmiarowy (moim zdaniem) nalot. Usunąłem z zębów te malutkie kłębki wosku, przetarłem łańcuch tak aby po dotknięciu było czuć suchy metal, żadnego woskowego filmu na powierzchni. Niektórzy skarżą się, że Squirt strasznie brudzi i tworzy czarne złogi na zębatkach. Moim zdaniem to właśnie dlatego, że nie zbierają tego wosku z zewnętrznych powierzchni i on zaraz zbiera pył. Napęd pracuje minimalnie, ale to naprawdę minimalnie głośniej niż na Rohloffie, jednak w moim odczuciu nadal cicho. Łańcuch bardzo dobrze przemieszcza się po zębatkach podczas zmiany biegów. Nic nie piszczy, nic nie jęczy, nie czuć oporu charakterystycznego przy pracy na sucho lub po czerwonym FL. Ale co najważniejsze - napęd pozostaje wzorowo czysty. Przejechałem koło 30 km na próbę po mieście, po asfalcie, po parku po lekkim żwirku. Żadnej mazi na zębach, żadnego piachu pod palcami po przejechaniu po łańcuchu. Co więcej - łapiąc łańcuch i wyginając nim na boki nie słychać żadnego chrupania, podobnie przy kręceniu korbami przód/tył, tylko tykanie ogniwek po kółeczkach przerzutki i po zębatkach. Moim zdaniem REWELACJA. Nie wiem na ile to wystarczy, ale jeśli zrobi koło 100 km to dla mnie super bo i tak nie robię dłuższych tras. W mokrych i błotnistych warunkach mogłoby być gorzej, ale jeśli ktoś tak jak ja jeździ tylko po suchym terenie to jest to bardzo dobry produkt. Poniżej również zdjęcie zrobione bez żadnego przygotowania, po powrocie z tej próbnej przejażdżki. Rohloff: SquirtLube: -
Na sprzedaż fabrycznie nowe ramię dedykowane do korby Deore M590, ale pasuje też do wszystkich innych modeli z zewnętrznymi łożyskami suportu Shimano. Fabryczne pudełko, śruby i podkładka blokująca. Cena 100 zł
-
I to gadanie, że przesunęli obejmę z brzegu na środek i dołożyli podpórkę bo to poprawia sztywność klamki 😆 A jutubery to sprzedają frajerom jako rewelację..Ciekawe, że przez 10 lat była obejma na wysokości odpowietrznika i jakoś się nie łamało ani nie wyginało 🤪 Ale jakoś trzeba zmusić ludzi do ekologicznego wymieniania starszych, dobrych sprzętów na nowe...
