marcinusz
Użytkownik-
Liczba zawartości
2 954 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Blogi
Kalendarz
Collections
Zawartość dodana przez marcinusz
-
Ech tan Canyon... Ma bardzo fajne rowerki - jak np. Nerve AL 29, tylko akurat jestem idealnie pośrodku ich rozmiarów - perfekcyjny dla mnie to to 20,5" a oni mają 19 albo 21,5. Podejrzewam, że 48,5cm podsiodłówki w L jest zmierzone z niemiecką precyzją, a niestety absolutne minimum dla mnie to 50cm. Przekrok w XL podają przerażający... Poza tym myślałem, że będzie już rower na kółkach 650B, bo prototyp był gdzieś widziany. Ale kolekcja ogólnie fajna. Dodali słabiej wyposażone i tańsze modele. Przy dużym kole widzę korby 3 rzędowe, ale o uzębieniu 22-30-40 - jest w tym pewna logika.
-
Teorie o braku czułości amorów powietrznych są już dawno nieaktualne. A Epicon X1 nie jest amorem z niskiej półki.
-
Ja na tym zdjęciu widzę bardzo ładny rower. A Wy tylko te podkładki? Współczuję. Nawiasem mówiąc, to tam są chyba tylko 3 podkładki po 1cm, więc nie taki znowu kosmos. Nawet jeśli 3x1,5cm to przy braku stożkowej osłonki sterów nadal nie tragedia. Daaaaawno temu Trek prowadził taką politykę, że sprzedawał rowery z w ogóle nie dociętą rurą sterową i zostawiał decyzję świadomemu użytkownikowi. Może nadal tak mają? Ostatecznie, jeśli ten rower ma służyć do komfortowego transportu pieczywa, to coś złego? Mnie bardziej zastanawia sztyca bez offsetu+siodełko przesunięte do przodu. Ale nie wiem jaki jest kąt podsiodłówki i może to wygląda strasznie tylko ze względu na ustawienie roweru - tylne koło powyżej przedniego (wizualnie stromy kąt podsiodłówki).
-
Nie rozpędzałbym się z tak kategorycznymi opiniami. U mnie wszystko śmiga jak należy. A możliwość korzystania z funkcji pulsometru w liczniku jest bardzo fajna - nie liczy pulsu na postojach i nie zaśmieca kokpitu. Żeby móc skorzystać z funkcji pulsaka, wystarczy zabrać dodatkowo tylko opaskę. Nie trzeba dodatkowych urządzeń zabierać, montować/demontować. Jedyne co mnie teraz gniecie w tym liczniku, to ta funkcja nawigator. Wolałbym, żeby działała poprawnie, albo żeby jej w ogóle nie było. Obecnie funduje mi przedłużenie głównej pętli funkcji o jeden klik. Na oddanie licznika na gwarę w środku sezonu nie zdecyduję się jednak. Wolę cierpieć te straszne katusze jednego klika więcej Licznik trzyma się w podstawce pewnie mimo częstego wpinania i wypinania. Używam w dwóch rowerach, w tym jeden jest dopracowy, więc przepinam ciągle. Oby za dwa lata nadal działało to tak dobrze. Patrząc na konstrukcję, sądzę że raczej powinno.
-
No proszę... Bardzo ciekawa informacja. Tylko teraz zastanawiam się czy reklamować, bo będę bez licznika na starcie sezonu :/ Nie mogłeś napisać tego w lutym, jak zajmowałem się bieganiem? Dla mnie ta funkcja to mało istotny bajer, ale z drugiej strony fajnie byłoby mieć licznik dystansu np. całego uropu czy wycieczki kilkudniowej.
-
Mi też nawigator kasuje się razem z dystansem i całą resztą. Odrębnie kasuje się stoper.
-
Objechałem już sporo klocków w moch J3. Wszystkie metalowe były znacznie mocniejsze od oryginalnych żywicznych. Nawet najtańsze. Jedne z najtańszych, chyba alligatory powodowały jakieś dziwne hałasy w połowie siły hamowania. Największe zaufanie mam do półmetalowych accentów. Nieorginalne żywiczne były słabsze od oryginalnych. Tylko czerwone Jagwire'y były porównywalne, miały wysoką kulturę pracy, ale zużyły się szybko. BTW, J3 miały taką marną opinię co do trwałości, a moje mają za sobą ponad 15.000km i ponad 100km w pionie i tylko jeden serwis u Andrewa.
-
Gwarancja to jedyne sensowne rozwiązanie. Opis bezproblemowego działania masz ode mnie. Mam WL - żeby nie było wątpliwości.
-
Miałem taki problem z Velomannem 1.20A. Nawet na nowej baterii na mrozie nie działał dłużej niż ok 40 minut, a przy +5 problemy byly po godzinie i 15-30 minutach. Z VDO najdłużej byłem niecałe 3 godziny przy -1 do -2 stopniach i nie było problemu. 1h10m przy -6 do -8 też bez problemu. Ja miewam problemy z łapaniem sygnału. Wynika głównie z tego, że lubię mieć licznik po prawej stronie kierownicy, blisko dłoni. Dopiero przesunięcie licznika blisko mostka pozwala sensownie łapać sygnał. Co ciekawe, używam licznika z dwoma rowerami i w jednym potrafi nie gubić sygnału (jest odczyt z 95-99% czasu jazdy) a w drugim jest to 60-80% przy liczniku zamocowanym po prawej stronie mostka. Bardzo ważne zastrzeżenie: używam opaski z Sigmy 2006 MHR. Jest stara, ale wygląda tak samo jak ta od VDO i przy odpowiednim ustawieniu działa poprawnie. BTW, chyba w instrukcji Sigmy było napisane, że licznik należy instalować po leweje stronie kierownicy, aby był poprawny odczyt pulsu. Ja mam ten problem, że lubię mieć licznik przy prawej ręce. Muszę przetestować ustawienie po lewej stronie w tym rowerze, w którym jest problem z ciągłością odczytu. Aha, kosmicznych odczytów nie miałem. Albo poprawne, albo brak. Głupoty na pulsometrach często są oznaką za słabej baterii.
-
Super. Może ja też uznam 29" za objawienie. Mam 190cm, więc teoretycznie powinno mi bardzo pasić. W zamian oferuje test 2x9 i Parku Tysiąclecia - jeśli nie znasz. Jest tam podjeździk/zjazd o nachyleniu >20% i kilka krótkich tras wąskich i krętych z utrudnieniami oraz prostych. Dogadamy przez PW.
-
I tu trafiłeś w samo sedno: pogoda jest potwornie zła... dlatego i ja dołożę swoje 3 grosze do tematu Mam wrażenie, że większość opini o superwłaściwościach 29erów pochodzi od osób przesadnie rozentuzjazmowanych zakupem nowych rowerów a pozostałe od fanatyków/marketingowców. Takie opinie są niewyważone i przesadzone. Na pewno coś jest lepiej, coś jest gorzej i to tylko kwestia czy zyskuje się te cenniejsze dla siebie cechy a traci te mniej cenne lub zgoła niepożądane czy też jest na odwrót. Mi osobiście gorączka zainteresowania 29erami spadła. Podobnie jak jazda próbna na fullu spowodowała, że wcale już nie jestem przekonany, że full to na pewno dla mnie najlepszy wybór (lubię podjeżdżać, a fulle lubią bujać). Mimo wszystko ciekawość jakaś jest... Może ktoś byłby uprzejmy umówić się na testy w sosnowieckim parku 1000lecia? demek? niedaleko masz Tam są traski, na których można się conieco dowiedzieć o zachowaniu roweru.
-
LOL święta idą... trzeba strzyc owieczki... Opaska też już za 90zł. A była chyba w okolicach 55zł. Ciekawe zjawisko. Czyżby ktoś wymusił nierynkowe zachowanie sprzedawcy? No bo skąd taki skok ceny i wyrównanie do szeregu? Mnie to śmierdzi czynem nieuczciwej konkurencji. Co do opaski to pewnie szuli pomoże. O właśnie szuli, jeśli Ci się obie opaski dogadują, to może opchniesz jedną po kosztach? (po kosztach=w cenie nabycia) Jakby co to PW poproszę. 90zł za opaskę mi się nie widzi a w starą już chyba nie tchnę życia...
-
Zgadza się. Odbiornik jest w podstawce. Nawet gdyby biegać z licznikiem wpiętym w podstawkę, to prawdopodobnie konieczne byłoby klikanie w przyciski, bo bez tego licznik raczej przejdzie w stan uśpienia (brak sygnału z czujnika prędkości). Kolejna przeszkoda: aktywny byłby tylko odczyt aktualnego tętna, ale bez obliczania średniej, czasu w strefach i wskaźnika strefy, bo to wszystko też działa wtedy, gdy jest odczyt prędkości. Sigma 2006MHR miała odrębną podstawkę dla pieszego/biegacza, ale ten licznik odradzam. Ewentualnie godna uwagi może być nowszy model (2209), jeśli też ma tę podstawkę nierowerową. A przy okazji: cena na redcoonie skoczyła do 380zł, więc już żadna okazja. Rozważę czy nie kupić u nich jeszcze opaski do pulsu, bo moja zaczęła kiepsko działać po jakimś czasie i prawdopodobnie jest to objaw końca żywota opaski (orginalnie od licznika 2006MHR, zakupionego w 2007 r.)
-
Ja myślę, że sporo osób czeka na zdjęcie z suwmiarką w podsiodłówce
-
[rama] Accent Peak29 i [rower] na niej zbudowany
marcinusz odpowiedział PrzemkoVonLezajsk → na temat → Rowery i ramy rowerowe
Ja bym na czymś takim nie jeździł. Wiadomo że ta rama nie jest bezproblemowa, więc jeżdżąc na takim zestawie na pewno znów będziesz miał problemy. To tylko kwestia czasu. Sztycę 31,8 znajdziesz bez najmniejszego problemu i bez przynajmniej takiego rozmiaru nie siadałbym na rower. Masz teraz długą sztycę i to na pewno pomoże, ale ja bym nie był spokojny bez sztycy o większej średnicy. -
[rama] Accent Peak29 i [rower] na niej zbudowany
marcinusz odpowiedział PrzemkoVonLezajsk → na temat → Rowery i ramy rowerowe
Estetyka czy sprawność techniczna i bezpieczeństwo? Ja brałbym to drugie. Velo bardzo ładnie się zachowało. Ja na Twoim miejscu skorzystał z ich oferty. Przy okazji wziałbym Lkę zamiast eMki i do tego kupiłbym jakąś dobrą sztycę. -
[rama] Accent Peak29 i [rower] na niej zbudowany
marcinusz odpowiedział PrzemkoVonLezajsk → na temat → Rowery i ramy rowerowe
Ja tu widzę dwie kwestie istotne: 1. Niezależnie jaki zacisk stosowałeś, nie powinieneś zgnieść sztycy - to świadczy o nadmiernej sile. 2. Sztyca dobrana rozmiarem do ramy (w sensie, że nominalnie rozmiar się zgadza) nie powinna osuwać się w rurze podsiodłowej i prowokować do użycia tak dużej siły, która powoduje zgniecenie sztycy. Teraz reklamuj sztycę. Twierdź, że przez jej nieprawidłowy rozmiar uszkodziłeś ramę o wartości 600zł i domagasz się wyrównania poniesionych strat -
[rama] Accent Peak29 i [rower] na niej zbudowany
marcinusz odpowiedział PrzemkoVonLezajsk → na temat → Rowery i ramy rowerowe
Koniecznie wrzuć tutaj uzasadnienie, gdy będziesz je miał. I nie nastawiaj się, że Ci się nie chce reklamować. Poczytamy, pomyślimy i może warto? Zawsze jest jeszcz rzecznik praw konsumenta... Mnie cały czas kusi czy nie spróbować sobie złożyć 29era na Peaku czy od razu nabyć jakiegoś gotowego fulla. Wieści o peakach 2012 studzą zapał. Dobrze, że moja kobieta jest z kategori wagowej 50kg, korzysta z krótkiej sztycy i minimalistycznego zacisku podsiodłowego. Przynajmniej u niej awaria jest mało prawdopodobna. -
[rama] Accent Peak29 i [rower] na niej zbudowany
marcinusz odpowiedział PrzemkoVonLezajsk → na temat → Rowery i ramy rowerowe
To nie powinno mieć żadnego znaczenia. Sztyca jest od wyciągania i wsadzania. Może czujesz się niekomfortowo ze swoją wagą, ale wcale nie jest to jakiś kosmos dla roweru. Rowery projektuje się bardzo często pod 120kg bikera z wyposażeniem. U amerykańskich marek widziałem limit 136 kg. 82kg to przy tym waga śmieszna. Sam ważę 87 i przy moich 190cm jest to waga w normie. Ważąc 82 kg, byłbym już mocno wycieniowany. -
Ja myślę, że as70 po prostu poszedł pojeździć w ten ciepły wieczór i dlatego nie udziela się tu teraz i zarazem dzięki temu nie grozi mu zakończenie żywota na pończosze ciotki
-
Nie w tym rzecz. Myślę, że na 165cm 29er może być dobry. Tylko główka ramy nie może być zbyt wysoka, ewentualnie musi być 80mm skoku lub jeździec nie preferujący nisko zawieszonego kokpitu (kwestii indywidualnych preferencji nie sposób tu pominąć). Jak kolega as70 lubi nisko kokpit to w dobrej wierze sugeruję, aby rozważył pójście w ślady Nino Schurtera. Bo o dobrą ramę pod jego wzrost i preferencje łatwo nie będzie. Łatwiej będzie zbudować rower na kołach 26-27,5". Po prostu.
-
Haha! Poprwiłeś mi humor z rana. Do czego sprowadza się Twoja wypowiedź? 1. Mam za długi mostek. 2. Mam za wysoko przód. 3. Muszę zmienić ramę. 4. 29ery są super dla osób o moim wzroście. Na 26" nie chcę patrzeć Determinacja osób niskich, żeby jeździć na dużym kole jest dla mnie czasami zdumiewająca. A może by tak średnie koło, skoro już do 26" nie chcesz wracać?
-
[rama] Accent Peak29 i [rower] na niej zbudowany
marcinusz odpowiedział PrzemkoVonLezajsk → na temat → Rowery i ramy rowerowe
Ech widać słabo pamiętam papiery od ramy. W każdym razie na stronie velo jest opis ramy i są tam trzy informacje: skok amora, rozmiar tarczy i średnica podsiodłówki. Nie patrzałbym na to tak, że kij się zawsze znajdzie. Można się jednak racjonalnie bronić. Fakt, Velo może Ci zarzucić, że użyłeś zacisku od innego typu roweru i to spowodowało awarię. Jesteś sobie winien? Może tak. Bo zastanawiam się jak jest z zaciskami do sztyc karbonowych. One chyba też bywają wyższe. Ale tu też można kontrargumenty podnosić. Nie będę próbował tego analizować, bo nigdy nie interesowałem się karbonowymi sztycami. Z drugiej strony mówisz, że pękło już wcześniej. To w razie sporu jest kwestia dowodu - czy da się to ustalić? Na pewno nie mogą Cię ugryźć za zastosowaną sztyce, bo jest accentowska. Jeśli tylko rozmiar się zgadza i przestrzegałeś ogranicznika, to jest git. Możesz też uderzyć Ty, twierdząc, że gdyby sztyca marki Accent miała prawidłową średnicę, to nie pracowałaby tak ramie i rama by nie pękła i to niezależnie od wysokości zacisku podsiodłowego. Więc idąc tym tokiem rozumowania: zrobili źle ramę, albo sztycę. Tak czy inaczej wina po ich stronie Jak pisałem: ja do takich luźnych połączeń nie mam zaufania. Na chłopski rozum lepiej jak te rurki są dopasowane, że wtedy lepiej rozkładają naprężenia. Jeśli chłopski rozum mnie zawodzi, to niech inżyniery prostują mój pogląd. To nie jest takie dziwne. Jeśli skończy się zwrotem kasy, to tę kasę prawdopodobnie będzie zwracał Ci sklep. Straci w tym momencie marżę - to uzasadnia jego zainteresowanie. No i ogólnie jeśli gwarantem jest Velo, to roszczenia z gwarancji masz do Velo a w tym samym czasie masz odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu niezgodności towaru z umową, więc sklep ma uzasadniony interes aby trzymać rękę na pulsie. -
Mnie to nie denerwuje. Traktuję to nie tyle jako wadę licznika, ale jako jego cechę. Każdy z 4 liczników z altimetrem barycznym miał tak samo. Jedyne co mogłoby być lepsze, to żeby dało się kalibrować do wysokości bazowej jednym przyciskiem lub ich kombinacją - bez chodzenia po menu. Kurcze... może jest taka możliwość tylko nie doczytałem w instrukcji?
-
screwdriver, ja na przykład takiego zabezpieczenia bym nie chciał. Z prostej przyczyny: gdy przewożę rower pociągiem lub samochodem, wskazanie prędkości na liczniku jest 0. Gdyby zablokowano wtedy zmianę wysokości, to u celu, np. w Wiśle czy innym Żywcu miałbym wysokość 260m zamiast około 400. Wystarczające jest to, że kalibrację można łatwo wykonać do jednej z dwóch wysokości domowych lub wpisać ręcznie.
