Ale co i o czym/kim mówi?
Że experider wygrał dzięki 29er'owi?
Czy że wygrał mimo tego, że miał 29'era?
Ja myślę, że mówi sporo o formie experider'a, ale nic o wyższości jednych kół nad drugimi.
Kilka moich przemyśleń.
1. Koło 29" najeżdża na przeszkodę z mniejszym kątem natarcia. No dobrze, ale to oznacza też zjeżdża równiż z mniejszym kątem. A więc później styka się ponownie z terenem. Oznacza to, że przejazd po korzeniu pozbawia kontroli nad rowerem na dłużej.
2. Opona styka się na większej powierzchni z podłożem. No dobrze, ale ciężar rozkłada się na większej powierzchni. Czy to nie sprawia, że przyczepność ostatecznie jest porównywalna? (Zostaje jeszcze kwestia ciśnień, ona zmienia powierzchnię styku również "w obrębie" jednego rozmiaru koła).
3. Czy wobec 1. i 2. nie lepiej kupić po prostu full'a żeby cieszyć się komfortem, przyczepnością i lepszym pokonywaniem zjazdów?
4. Porównywanie, który rower jest ogólnie szybszy jest bez sensu. Gdyby któryś był szybszy/lepszy, to wszyscy profesjonalni ściganci jeździliby na tym samym rozmiarze kół. Czyli 29ery wyparłyby w mig 26ery. Tak się nie dzieje. Podobnie jak full'e nie spowodowały zniknięcia HT z wyścigów.
Wszystkie te rowery 26, 29 i full'e jeżdżą po prostu inaczej i gdzie indziej pokazują mocne strony. Ot i wszystko.
Jeśli ktoś jest tak zawziętym orędownikiem 29", że widzie tylko plusy i nie dostrzega żadnych minusów, to uważam, że intelektualnie tkwi jeszcze w piaskownicy.