Skocz do zawartości

marcinusz

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 954
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez marcinusz

  1. Ja nie twierdzę, że to jest "takie złe". Ja po prostu patrzę nie tylko na to co dana nowinka mi daje, ale też na to, co mi zabiera. Dziś wybierając się na majówkę (w tym roku 4 dni) muszę się martwić o to czy mi "wystarczy manetek", czy muszę zabrać ładowarkę numer 2855 (obok tej do lampki, telefonu, aparatu), którą drugiego dnia doładuję rower. Dla mnie to jest jakaś wartość, z której nie chcę rezygnować. I tak, przeszkadza mi codzienne ładowanie komórki, dlatego posiadam taką, którą ładuję średnio co 3 dni (czasami dzień, czasami 5). Byłoby ok, gdyby można było ładować co tydzień, jak kiedyś... Ostatnio przyglądałem się wejściu na rynek rowerowego gps Wahoo Elemnt. Podali czas pracy na baterii 17h. W praktyce jest około 8-9h. To jak myślisz skąd oni to wzięli? Jak dla mnie z rękawa właśnie. Może testowali z przyciemnionym ekranem i bez łączności z jakimkolwiek sensorem i tyle wyszło. Nie wiem. W praktyce żywotność jest żenująca. Żywotność baterii w komputerach gps jest jednym z powodów, dla których wciąż żadnego nie kupiłem i jeżdżę na tradycyjnym liczniku + strava w telefonie. Ostatecznie podejrzewam, że napisali 17h, bo dział marketingu uznał, że bez tej cyferki produkt będzie nieatrakcyjny. Zaważyły inne czynniki niż testy. Więc podsumowując: elektroniczne przerzutki to fajna koncepcja, ale niedogodności doglądania baterii producenci musza mi czymś wynagrodzić. Moje warunki są dwa: 1. żegnamy kable (skoro technologicznie są zbędne bez rocket science), 2. nie mogę biegać wokół roweru z ładowarką, jak nastolatka przy smartfonie. Najlepiej jakbym dwutygodniowy urlop mógł obsłużyć bez ładowarki.
  2. W pewnym teście eTAP pisano o tysiącu. Tylko pytanie jak to liczą. Obstawiam że optymistycznie. Czyli pros na etapówce w 5 dni od poniedziałku do piątku przy 25C i przy średniej 43km/h naładauje raz Shimano a 2 razy Srama. naładuje raz Srama a Shimano wystarczy mu na dwa tygodnie. Kowalski w Polsce przy średniej 28-32 km, trenując przy +5C zrobi mniej kilometrów. Pytanie jak szybko rozładowują się baterie, gdy rower stoi. W wariancie pesymistycznym to oznacza mniej niż 500km. Dla mnie to mało, bo ciągle należałoby myśleć ile mam energii w bateriach. Rower to nie telefon, żeby na ładowarce wisiał. Dla mnie to powinno być bardziej jak wymiana baterii w tradycyjnym liczniku a nie jak ciągłe ładowanie rowerowego gpsu. To powinno być nie częściej niż co miesiąc i nie częściej niż co 30 godzin jazdy. Jeśli udając się na trip, trzeba skontrolować stan baterii w telefonie, liczniku GPS, przerzutkach i aparacie fotograficznym, to dochodzimy do szaleństwa. Zwłaszcza jak ktoś się jeszcze goli maszynką elektryczną
  3. Z mojego punktu widzenia to byłoby ok. Elektronika w MTB nie całkiem mnie przekonuje (może niesłusznie) i dobrze, aby jeszcze dłuuugie lata był wybór między wysokiej klasy grupami elektronicznymi i mechanicznymi. Zapewne tak będzie. Mało atrakcyjne jest też to, że osprzęt jest okablowany. Oglądając same grafiki choćby na pinkbikeu, można pomyśleć, że to grupa bezprzewodowa Jest XXI wiek, da się lepiej, ale to pewnie dopiero w kolejnej generacji. Elektronikę chętniej przyjąłbym w szosie w wersji bezkabelkowej, coś jak eTAP i to najlepiej z długo działającymi bateriami. Przez wiele lat elektroniką będą bawić się głównie prosi. A poza tym sądzę, że przerzutki powinny być zniszczone (w MTB, na rzecz skrzyń biegów)
  4. Patrząc na zdjęcie, bardziej martwię się o stan drugiego końca Twojego układu pokarmowego
  5. Do działu z recenzjami to się nadaje Ustawieniem siodełka nie pomogłeś... ale jeśli nie przytyłeś 30kg od ostatniego zlotu, to ta sytuacja i tak nie powinna się wydarzyć U mnie dziś całe 10km, transportowo do pracy. PS. Oponę tylną masz do wymiany
  6. Hamuje to za duże słowo. Ale czasami muska się klamki
  7. Jak masz "niesprawne" klocki to po prostu trzeba zmienić na sprawne. Sam objeżdżam nowe XT-8000. Są dopiero na dotarciu. W święta udało się pohulać trochę po Jurze i moje wrażenie jest takie, że jeszcze nie hamowałem mocniej niż na pół gwizdka i nie było jeszcze okazji ich dobrze zagrzać. Razem z rowerem przekraczam 100kg. Tarcze 180/160. Klocki żywiczne. Nie wiem jak jakiekolwiek sprawne hamulce tarczowe mogą być niewystarczające na płaskim terenie.
  8. W jakim sensie nie czujesz się pewnie przy hamowaniu? Gdzie jeździłeś, że hamulce wydały się niewystarczające? Ile ważysz?
  9. marcinusz

    [2016] Napęd X01 12s

    Bardzo fajny artykuł, bo daje jakieś dane doświadczalne (mniej lub bardziej wartościowe, ale doświadczalne). Polecam Arniemu220, który niemal zjadł mnie za tezę, że łańcuch 11rzędowy nie musi być mniej wytrzymały od 10rzędowego tylko dlatego, że jest węższy. W mojej ocenie jednak widać, że jest to artykuł pisany tak, żeby promować jedenastki i to najlepiej SRAMowskie. Dlaczego? - test napędu jest przeprowadzony przy prostym łańcuchu (32x17-19), czyli w sytuacji, gdy zużycie jest zminimalizowane, - o szkodliwości przekosów jest jedno zdanie (Doświadczenia pokazują, że przy ustawieniach skośnych łańcucha zużycie może wzrosnąć.), Sęk w tym, że napęd 1x11 skazany jest na pracę w przekosach w większym stopniu niż 2xXX. Tego jednak nie akcentują. Najciekawsze wyniki dałby test, w którym łańcuch działa w całym zakresie przełożeń. - w tekście podkreślono, jak to SRAM zrobił postęp i jego łańcuch 11 jest wytrzymalszy od 10, natomiast shimano zrobiło krok w tył; ciekawe że nie napisali w tekście, że łańcuch shimano jest wciąż wytrzymalszy od sramowkiego (da się to wyczytać z tabelki), Ogólne wrażenie jest takie, że SRAM idzie do przodu a shimano nie stanęło na wysokości zadania. Podczas gdy z punktu widzenia użytkownika istotna informacja jest taka: 10 rzędowy łańcuch shimano ma wyższą trwałość niż 11 shimano i super-ulepszony 11 sram. No ale kto chciałby promować tezę, że 10rzędowy napęd ma zalety i nie trzeba się przesiadać na nowy sprzęt? - półgębkiem wspomina się o wpływie rozmiaru zębatek kasety na zużycie (i nie spędzać zbyt wiele czasu na zębatkach o liczbie zębów mniejszej niż 18, bo grozi mu przedwczesne zużycie), czyli większe biegi są, ale staraj się ich unikać, bo zużycie napędu rośnie. - mowa też o większej trwałości napędu przy większej koronce na korbie (im mniejszy blat z przodu, tym większy naciąg łańcucha przy tej samej sile pedałowania) i zaleca się w miarę możliwości przejście na większy blat. Generalnie mam wrażenie, że artykuł ma rozwiewać wątpliwości tych, którzy martwią się o trwałość 1x11. Jest na tyle uczciwy, że wspomina o czynnikach negatywnie wpływających na tę trwałość. Nie rozwija ich jednak. Ale wystarczy sobie samemu dopowiedzieć: Ja musiałbym używać 26-28 w 1X11, 30-32 w 1x12 - źle. Często jeździłbym na najniższym biegu - źle. Koronek mniejszych niż 18 używałbym regularnie - nie za dobrze. Jak ktoś robi długie dojazdówki lub mieszka w płaskich okolicach - dramat.
  10. Dziś 94km i 1250m przewyzszenia na szosie po Jurze. Dopisala pogoda, dopisal kolega. Dopisaly asfalty - prawie całość rozkosznie gładka! Były harce, były tętna często większe na zjazdach niż na podjazdach. Polecam wszystkim Jurę Krakowsko-Częstochowską na szose. Pagóry były tam zawsze. Ostatnio obrosły w dobre asfalty. Jutro występy solowe w terenie, na fullu w tym samym rejonie
  11. marcinusz

    [2016] Napęd X01 12s

    Dla niekorych sens jest przy 11-46 a dla innych przy 11-56. Nie moge tylko zrozumiec czemu co chwile ktos komus probuje wmowic, ze cos komus jest niepotrzebne.
  12. marcinusz

    [2016] Napęd X01 12s

    Jeśli potrafisz to pogodzić, to nie mam wątpliwości, że bez problemu potrafisz podzielić przez 0. Częściej wyjeżdżaj z tego Mazowsza, to zrozumiesz, że w górach i terenach podgórskich często są łatwe odcinki 2-4% w dół, na których blatem 30 lub 32 nie dokręcisz. Na zawodach na tym stracisz czas. Na tirpie - dobrą zabawę, jeśli to będzie końcówka szlaku w terenie, albo cierpliwość - jeśli to będzie asfaltowy dojazd do wsi w dolinie.
  13. marcinusz

    [2016] Napęd X01 12s

    Gratuluję podejścia. Jesteś wyraźnie nieomylny a wszyscy, którzy mają inne zdanie, po prostu jeszcze nie dorośli do Twojego geniuszu. Zjazd jest dopiero wtedy, gdy ciśniesz klamkę, aby nie było 70km/h? Brawo. Jesteś kozak. Podziwiam Cię i zazdroszczę. Ile razy w roku widzisz zjazd? Moim zdaniem bikemaraton nie jest nizinnym ściganiem, ale możesz oczywiście mieć własne zdanie. W ogóle to ścigałeś się kiedyś na jakimś pofałdowanym terenie? Na czym opierasz swoje zdanie o tym, co jest potrzebne na zawodach?
  14. marcinusz

    [2016] Napęd X01 12s

    W pełni popieram. Do enduro/turystyki można trochę odpuścić górny zakres przełożeń i jest gitara. 30 + 10-50 świetnie by mi się sprawdziło w takich zastosowaniach. Na maratonach zdarzy się szutrowy zjeździk czy asfaltowy łącznik lekko w dół i w napędzie musi być do tego odpowiedni bieg. Z drugiej strony orgowie lubią dać bardzo sztywną ściankę nawet na "płaskim" maratonie i na to też trzeba mieć odpowiedni bieg. Taka ścianka bliżej mety potrafi zamordować.
  15. marcinusz

    [2016] Napęd X01 12s

    No właśnie. Są dwa zasadnicze spojrzenia na te sprawy: - jedni dopasowują siebie do sprzętu - "jak potrenuję/schudnę/kupię lżejsze koła, to nie będzie za twardo", "przecież mogę czasem wepchnąć, bo jest szybciej", "wcale nie muszę dokręcać, grawitacja sama mnie dowiezie", "przecież mogę przez chwilę pokręcić z kadencją 120", "nie założę do szosy kasety większej niż 25T, choćby mi miały kolana wybuchnąć". - drudzy dopasowują sprzęt do siebie - "nie mam łydy/jestem za ciężki na jednoblat", "nie lubię wpychać/kręcić 120RPM", "w turystyce jednoblat się nie sprawdza", "po 5h jazdy górskiej, każdy potrzebuje miękkiego biegu na ostatnią górkę". Ja zdecydowanie jestem w drugiej grupie.
  16. marcinusz

    [2016] Napęd X01 12s

    34/11=3,09 32/10=3,2 1x12 nadal może być za krótką kołdrą, ale problem nie jest tak dotkliwy jak przy 1x11.
  17. marcinusz

    [2016] Napęd X01 12s

    Dla mnie ta premiera jest pewną ulgą, bo jest napęd jednorzędowy o odpowiednio dużym zakresie i stopniowaniu. Dobrze wiedzieć, że jeśli sprawy miałyby się potoczyć tak, że co lepsze ramy będą projektowane z pominięciem miejsca na przerzutkę przednią, to przesiadka nie będzie bolała (w sensie finansowym też nie powinna boleć przesadnie, bo nim przemysł rowerowy porzuci przednią przerzutkę, ta konfiguracja zdąży zejść do niższych kategorii cenowych). A póki mogę zostaję z 2x9 w HT, 2x10 w fullu i 2x11 w szosie. U mnie Shimano rządzi i myślę, że tak pozostanie
  18. marcinusz

    [2016] Napęd X01 12s

    Powiedzmy wprost. Ta grupa to pokaz technologii, który będzie błyszczał na złoto w rowerach zawodników UCI XCO. Dla zwykłego amatora to informacja, jak to może wyglądać za kilka lat. W istocie przednią przerzutkę bardziej uśmierci shimanowska kaseta 11-46 i pewnie nowy SLX, który bodajże za 8 dni ma mieć premierę. XT i SLX będzie można zobaczyć na rowerach w rzeczywistym świecie. SRAMA Eagle nie spodziewam się. Ciekawe jakie będą kolejne kroki. Czy sram będzie dalej mnożył koronki kasety? Pójdzie w elektryfikację? Czym odpowie Shimano? Ostatni XTR wprowadzany był w sumie całkiem niedawno. Trwa odświeżanie grup niższych. Wydaje się, że dalsze rozszerzanie zakresu nie jest potrzebne. 500% powinno wszystkim wystarczyć. Tylko ile będzie ważyć budżetowa kaseta 12 biegowa? PS. Patrzę właśnie na blat korby w mojej szosówce - 50Z i tylne koło starego XC HT na 26" kołach. Chciałbym go zobaczyć uzbrojonego w Eagle. Chyba nie szurałby przerzutką po ziemi. Chyba
  19. marcinusz

    [2016] Napęd X01 12s

    Oficjalnie można powiedzieć - Eagle istnieje: http://www.bikeradar.com/mtb/news/article/sram-12-speed-mtb-eagle-x01-and-xx1-wide-range-drivetrain-first-look-details-and-prices-46690/ Więcej informacji tu: http://www.bikerumor.com/2016/03/24/sram-xx1-x01-eagle-specs-actual-weights/ i tu: http://www.bikerumor.com/2016/03/24/sram-eagle-12-speed-mountain-bike-groups-let-you-soar-far-and-wide-complete-tech-overview/ Znając zakres i stopniowanie - mógłbym się na taki przesiąść. Znając ceny - rozważę przesiadkę na podobny za 3-5 lat
  20. marcinusz

    [2016] Napęd X01 12s

    Koniec świata przedniej przerzutki w dniu 24.03 nie nastąpił. Lewe manetki nie zginęły i nie spłonęły. Przynajmniej nie wszystkie (przynajmniej nie z rana)
  21. marcinusz

    [2016] Napęd X01 12s

    Pffff! Teraz przynajmniej jasno widać, że nie wiesz o czym piszesz. 36:10=3,6 36:12=3 Jedziesz na przedostatnim biegu, wrzucasz "cięższy" i masz 20% "twardsze" przełożenie. Czego tu można nie zrozumieć? Twoje obliczenia - czymkolwiek są - wciąż tylko obrazują różnice ilości zębów na kolejnych koronkach a nie mówią nic o przełożeniach. O przełożeniach można mówić, gdy pod uwagę weźmie się też korbę. Dodam, że 20% twardsze przełożenie nie zawsze oznacza to samo. Przypominam, że przełożenie 1, to takie, w którym 1 obrót korbą daje 1 obrót koła. Znaczenie ma zewnętrzna średnica koła. 26" koło to w praktyce 202-208cm obwodu. 29" nie mam, ale chyba powinno być ok. 220-230cm. W konsekwencji napęd o zakresie przełożeń 1-3 (36 na korbie i kaseta 10-36) czyli o rozpiętości 300% to co innego przy kole 26 a co innego przy 29". Jak ktoś nie rozumie, to niech pobawi się gear calculatorem, zmieniając tylko rozmiar koła i obserwując zakres obsługiwanych prędkości oraz różnice prędkości na poszczególnych biegach: http://www.gear-calculator.com/?GR=DERS&KB=42&RZ=10,12,14,16,18,21,24,28,32,36,42&UF=2161&TF=90&SL=2.6&UN=KMH&GR2=DERS&KB2=34,50&RZ2=11,12,13,14,16,18,20,22,25,28,32&UF2=2161 Trzeba też pamiętać o znaczeniu wielkości zębatki korby. Dla zobrazowania blat korby szosowej: 53:10=5,3 53:12=4,42 Tu zmiana biegu dodaje nie 0,6 obrotu koła na każdy obrót korby, ale 0,88 obrotu koła. To już nie jest duża zmiana biegu, ale kolosalna. Mimo że wciąż jest to +20% "twardsze" przełożenie. Dlatego: 1. szosowcy mają kasety stopniowane ciasno - wiele trybów co ząbek, 2. mtbowcy mają kasety stopniowane rzadziej, 3. przy jednoblacie stosuje się dość małe koronki na korbie, co nieco kompensuje duże różnice wielkości koronek kasety, 4. mimo to 10-12-15-18 to moim zdaniem jakiś horror, 5. kolega Arni220 kompletnie nie ma racji. Broni jakichś cyferek, które chyba nie do końca wie, skąd się wzięły. Chce się bawić w matematyka, a jest numerologiem Dziękuję za uwagę, prosty humanista marcinusz.
  22. marcinusz

    [2016] Napęd X01 12s

    Napisz mi, jak to policzyłeś, bo mam wrażenie, że sam nie rozumiesz o co chodzi w tych liczbach. Ja nie liczyłem sam, tylko korzystałem z Gear Calculatora, który podaje o ile procent sąsiednia koronka jest większa. Po zaokrągleniu 11-13 to 18%, 12-14 to 17%. Różnica rzeczywistego przełożenia zależy jeszcze od wielkości koronki korby i rozmiaru kół... Tak czy inaczej: jeśli nie masz dużego przeskoku 11-13, to masz tuż obok niewiele mniejszy przeskok 12-14. To, że wg Twoich tajemniczych wyliczeń jest to ułamek powyżej lub poniżej 15% niczego nie zmienia, bo to jest wciąż dość duży przeskok. 15% to nie jest jakaś magiczna liczba. Ktoś może lubić 16% a ktoś 14%. Nie, nie, NIE! Jesteś tak uparty, że przypominasz mi sławetnego Czaka z czasów, gdy 29" koła były nowością. Żeby nie robić kłótni o nic, napisałem, że dobór stopniowania to kwestia gustu a Ty się upierasz i piszesz mi, jaki mam mieć gust, bo to wyliczyłeś Mój gust jest taki, że jeśli mam prędkość przelotową po płaskim na szosie ok 27-32 km/h, to tam wolę mieć ciasne stopniowanie, aby dokładnie dobrać kadencję i siłę. W tym zakresie zmiany przełożenia po 10% są jak najbardziej mile widziane, a 15% jest problemem, bo jeden bieg staje się za miękki a drugi za twardy. Jednocześnie najniższy i najwyższy bieg może odstawać o 15-20% od reszty, bo służy tylko do dokręcania na stromych zjazdach i podjazdach. Tak samo wolę 15-17-19-21 niż 16-18-21 w mtb, żeby nie mieć odczuwalnej "dziury" w środku kasety, czyli tam gdzie łańcuch najczęściej podróżuje. 18->21 to dla mnie za wcześnie na 3 zęby przeskoku w kasecie mtb. Wolę, gdy to jest dopiero 21->24. Dlatego właśnie krytykuję Sharka ze skokiem trzyzębowym już na poziomie 12->15. Wielu osobom może to odpowiadać, ale dla mnie to jakaś masakra. Wolę przyjazne stopniowanie 11-36 10sp. + przednia przerzutka. Z mojej strony koniec tematu stopniowania kasety do 24.03. (czy kiedy tam ewentualnie wypłynie info o Eagle).
  23. marcinusz

    [2016] Napęd X01 12s

    Matematyka nie jest kwestią gustu. Ale to czy mi przeszkadza przeskok 11-13 czy nie, jest kwestią gustu. Mi nie przeszkadza, bo to tylko ostatni bieg do dokręcania z górki. W ogóle podniecasz się tymi 15%, jak jakim Świętym Graalem. W Twojej opcji kasety nie ma przeskoku 11-13. Jest za to 12-14, też ponad 15%, więc?
  24. marcinusz

    [2016] Napęd X01 12s

    To kosmetyka i kwestia indywidualnych preferencji. Ale jako że rzadko jeżdżę na górnym krańcu kasety 11-13-15... jest dla mnie bardziej optymalne niż 11-12-14... Kwestia gustu. W 11sp największą rację bytu ma dodatkowo 42. Ale rozciągnięcie do 11-50 lub 10-50 dzieje się kosztem stopniowania. Do takiego zakresu potrzeba 12 rzędów. Może wkrótce okaże się, że coś takiego istnieje i działa.
  25. marcinusz

    [2016] Napęd X01 12s

    No ciekawe. 500% zasięgu jest, ale oczywiście "coś za coś" tutaj ofiarą jest stopniowanie: Wersja 11-50 składa się z: 11,13,15,18,21,24,28,32,37,42,50 To jest stopniowanie kasety 8sp. 11-32: 11-13-15-18-21-24-28-32t Wersja 10-50 to: 10-12-15-18-21-24-28-32-37-42-50 To co zaznaczyłem na czerwono, to są koszmarne przeskoki przełożeń. Reszta stopniowania rodem z kasety 8sp. też nie jest wymarzoną opcją. Oczywiście to moje prywatne marudzenie, z którym absolutnie nikt nie musi się zgadzać. Odkąd jednak szosuję, wolę ciaśniej zestopniowane biegi. 2x10 z kasetą 11-36 daje pełny zakres przełożeń i świetne stopniowanie (zdaniem niektórych wręcz za ciasne - z czym jako mtb'owiec szosujący się nie zgadzam). W tym tygodniu wyjaśni się czy Eagle istnieje naprawdę czy tylko w internecie. Przy 12 rzędach jest szansa na mniej dziurawe stopniowanie (np. 10-12-14-16-18-21...), które byłoby wystarczająco "ciasne" dla mtb.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...