Skocz do zawartości

lyndowss

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 767
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez lyndowss

  1. UWAGA UWAGA UWAGA!!! Chce was ostrzec przed myjkami ciśnieniowymi w punktach bezdotykowego mycia. Zrobiłem to i nie polecam! Owszem rower umyło i całkiem dobrze. Tylko grubszego błota nie zdjęło, bo uważałem i dozowałem szamponu a potem spłukiwałem z daleka tak, żeby prawie ciśnienia nie było. Tylko, żeby czegoś nie uszkodzić. Niestety z piast wypłukało smar. Ta piana aktywna naprawdę jest aktywna i dostała się w małych ilościach do łożysk i po prostu wyciągnęła smar na zewnątrz. W środku prawie sucho a smar już nie smaruje, a na zewnątrz taki glut wychodzący z piasty. To w sumie mnie cieszy, bo wiem, że samochód na pewno dobrze myje. Jednak do roweru nie polecam. Chyba, że sami mamy myjkę to wtedy wiem co tam wlewamy. Teraz muszę serwisować wszystkie łożyska. Dopiero co to robiłem.
  2. Jeszcze przerzutkę tylną i przednią smarować trzeba. Ja to robię silikonem w spray'ju. Dobrze to robi i sięgam wszędzie i jest smarowanie. napisałem wyżej przecież. Wcale po zimie nie trzeba wymieniać napędu. Może kasetę i łańcuch co najwyżej, ale to i tak trzeba robić kilka razy w roku. Poza tym lepiej sobie wymieniać napęd co rok niż zbierać na zimówkę i serwisować dwa rowery. Tak to zawsze mamy nowy napęd na sezon, a wychodzi taniej.
  3. Całość tzn. przerzutki i łożyska kółek wózka? Ja smaruje łożyska kółek przerzutki ŁT-43. Kręcą się bardzo dobrze a smar nie ucieka. Przerzutkę przednią i tylną, ale jej mechanizmy i sprężyny psikam silikonem w spray'u. Łatwo się dosyć zmywa, a wejdzie wszędzie i dobrze smaruje. Nie warto tam pchać jakiegoś zielonego Finish Line'a, bo za dużo syfu to łapie, a potem jeszcze problem z umyciem tego a wiadomo, że robi się to dosyć często. Spray dojdzie wszędzie. Daleko nie zajedziesz na nie smarowanym napędzie oprócz łańcucha. Nie każdy ma kasę na zimówkę. Ja tam robię tak samo jak w lecie z tym, że smaruje obficiej odpowiednimi smarami i częściej czyszczę. Kto powiedział, że ktoś mniej jeździ.
  4. Używaj tylko zielonego Finish Line"a. On wytrzymuje dłużej i w suchych jak i w mokrych warunkach. Za to tego czerwonego po 30km w suchych warunkach już nie ma. Sprawdzone. Zużyj go do końca i nie kupuj więcej. Ja jeżdżę cały czas na zielonym i jestem zadowolony. Ten czerwony możesz używać np. do przedłużenia jazdy bez czyszczenia łańcucha. Jak już po użyciu zielonego, posmarujesz czerwonym to fajnie się miesza i jeszcze można trochę pojeździć. Możesz też czerwonego użyć przed nałożeniem zielonego. Mam nadzieje, że nie przeszkadzają Ci pojęcia czerwony i zielony, bo nie chciało mi się pisać WET i DRY.
  5. http://www.forumrowerowe.org/topic/41823-lancuch-vademecum/ Przez ogniwo wewnętrzne rozumiem ogniwo wewnętrzne. Zajrzyj do FAQ. Jeszcze zrozumiałbym, że kupiłeś samą spinkę i chcą od Ciebie te 5zł. Chociaż u mnie w porządnym serwisie i szanującym się zrobiliby to pewnie za darmo. Robota to prawie żadna, a klient zadowolony i wróci. No i wracam. Jak Ty im oddałeś 5 tyś. złotych to szczerze żałowałbym. Nie to, że sprzęt zły, bo pewnie dobry, ale za to, że w tym sklepie kupiłem. Powinni Ci wszystko zrobić za darmo związane z tym rowerem w ciągu tygodnia, bo przecież klient nasz pan, a oni jeszcze chcą doić ostatnie grosze. Tutaj nie chodzi o odżałowanie, ale 5zł tu i 5zł tam i się zbiera całkiem spora suma. Idź na zakupy na jeden dzień. Przecież to ser parę złotych picie parę złotych, a na paragonie w końcu 50zł.
  6. To jest już chamstwo. Kupić w tym sklepie spinkę, i żeby za coś takiego co trwa 3sek chcieć 5zł za usługę. Pewnie teraz stracili klienta. Za te 5zł można mieć następną spinkę. Kup ten skuwacz co Ci podałem, bo może się przydać. Jak już tak bardzo szczędzisz pieniędzy to połóż rower, tak żeby łańcuch tak jakby leżał pinami pionowo od ziemi. Wybierz sobie jakiś pin do rozkucia. Podłóż równo z drugiej strony nakrętkę jakąś http://www.adler.net.pl/admin/library/xinha/plugins/ImageManager/demo_images/normalia/nakretka.jpg i ułóż gwóźdź na pinie i uderzaj w niego aż wyjdzie całkowicie. Pamiętaj, żeby założyć spinkę musisz mieć z jednej i z drugiej strony ogniwo wewnętrzne.
  7. jak chcesz to zrobić tylko raz to tak. Szukaj może jakiś znajomych, albo forumowiczów z Twojego pobliża. Możesz tez kupić za 3 krotność dobry skuwacz. http://allegro.pl/skuwacz-rozkuwacz-klucz-do-lancucha-ostre-kolo-i2420403213.html Jest jeszcze patent wybicia młotkiem i gwoździem pina. jednak już tak nie zakujesz łańcucha. Jeżeli chcesz wsadzić spinkę to metoda Ci może podpasywać.
  8. Widzę, że wiesz wszystko najlepiej i uważasz się za eksperta ds. WD-40, więc rób sobie jak chcesz. Zastawiam się czy nie czytałeś jakieś powieści, albo baśni ostatnio.... http://img560.images...1/dscn0608n.jpg http://img696.images...6/dscn0609r.jpg Tutaj podaje zdjęcia specyfikacji WD-40 i do czego producent zaleca jego stosowanie. Jak widać dwa razy jest wspomniane o mikrofilmie, ale Ty wiesz lepiej. Ten specyfik nie smaruje jakoś specjalnie. Tylko zostawia jakaś tam warstwę, która trochę chroni. Coś jakby taki teflon, ale na krótko.
  9. Chodzi o to, że nie nadaje się do czyszczenia czegokolwiek, bo przez te jego właściwości penetrujące i czyszczące najpierw rozpuszcza wszystko co napotka na drodze. Potem się wślizguje najmniejsze zakamarki z tym brudem. Następnie tam gdzie powinien być smar rozpuszcza go. Zostawia na metalu ta swoją warstwę mikrofilmu co powoduje słabsze przyleganie innego prawidłowego smaru smaru. Sam szybko traci właściwości smarne. Prawie od razu. Zostajemy z brudem w np. łożyskach i rozpuszczonym smarem, który nie przylega tak jak powinien. Po mojemu ten specyfik jest nic nie wart i nie widzę dla niego żadnego zastosowania. Lepiej będzie odtłuścić jakaś część np. benzyną ekstrakcyjną, a potem nasmarować smarem, który jest dedykowany do części. Na niektóre części bym go użył, ale nie widzę jakoś jego tych właściwości, które podaje producent. Np. odrdzewianie. Kiedyś chciałem coś odrdzewić i polałem obficie WD-40. Tak jak była zardzewiała to pozostała w stanie niezmienionym. Sprawdziłbym na kasecie w zimę, bo zawsze to jakaś ochrona przed solą. Słaba, bo słaba, ale może by tak nie korodowała. Jednak jak pomyślę, że dostanie się razem z jakimś brudem z pewnością do bębenka to wole mieć trochę zardzewiała kasetę, bo to nie przeszkadza niż serwisować cały czas bębenek. Co do tematu to po błotnistym maratonie tym bardziej nie polecam używać WD-40. Jak wiadomo dużo piachu. I to wszystko dostanie się w każde zakamarki. Nie jest to cudowny środek, który brud wypycha na zewnątrz, a tylko substancję smarne trafiają w ruchome elementy. Dobrze penetruje i usuwa brud co jest jego zaletą, ale tez bardzo dużą wada co go dyskwalifikuje do zastosowania w rowerze.
  10. Jak wsadzisz łańcuch i potrzęsiesz to do około połowy łańcucha. Potem benzynę zlewaj do jakiegoś szczelnego pojemnika i poczekaj na proces sedymentacji. Będziesz mógł jej użyć ponownie i lepiej dla środowiska i kieszeni.
  11. Jaki makijaż jak to są ściereczki dla niemowląt? Jedne i drugie ściereczki się do tego nie nadają. Trzeba zużyć je kilka, żeby wyczyścić kasetę co i tak nie jest potrzebne. Chyba, że ktoś traktuje rower jako wystawę, a nie żeby jeździł. Szczoteczka usunie brud. Poza tym bawienie się w coś takiego jak te ściereczki to strata czasu i pieniędzy.
  12. http://autofoto.pl/blogs/globy/archive/2009/03/30/mycie-samochodu-filozofia-lakieru.aspx Sprostowanie: Jednak myjka ciśnieniowa do samochodu jest ok. Do roweru jednak się nie nadaje i stanowcze nie. Do łańcucha tak samo. Wepchnie tylko piasek pod sworznie i szybciej się łańcuch zużyje. Według mnie szejk w dobrym odtłuszczaczu i wystarczy. Można się jeszcze pobawić w szczotkowanie, ale zabiera to bardzo dużo czasu i po mojemu nie warto. Chyba, że ktoś chce mieć lśniący łańcuch.
  13. Tak, ale przy częstym czyszczeniu te łożyska szybko padają, a uszczelnienie fabrycznie jest słabe. Trochę trudno sobie wyobrazić jakim budżet trzeba mieć, żeby wymieniać łożyska przy dostaniu się czegokolwiek do nich. Słyszałem, że chyba FSA ma standardowe łożyska i można je kupić w sklepie, więc jak się zużyją to przynajmniej można małym kosztem wymienić na nowe.
  14. Ja mówię o kwadracie i łożyskach maszynowych. Te zintegrowane to teoretycznie chyba się nie powinno otwierać, ale wszystko do nich leci, więc rozumiem, że się je rozbiera. Sam bym tak robił. Z reszta to i tak nie zmiana faktu, że myjka jest beee, i lepiej trochę więcej czasu poświecić na mycie roweru gąbką, niż zrobić to myjką a potem rozbierać łożyska.
  15. Chodzi o łożyska suportu, czy piasty? Suportu się nie otwiera i nie smaruje a zajeżdża i wymienia.
  16. Co to według Ciebie jest odpowiednia odległość? Lakier porysuje i wpycha wodę wszędzie. Nawet pod uszczelki. Raz zastosowałem i wolę ręczne mycie. Myjka ciśnieniowa to wynalazek handlarzy aut chyba. Tzn.? Raz może się nic nie stanie. Jednak po myciu gąbką jak zakręcę korba to słychać jakby takie pluski z suportu przed obeschnięciem. Nie chce wiedzieć i sprawdzać co by się mogło stać po myjce ciśnieniowej.
  17. Stanie. Już nie jeden temat był na forum, że ktoś przemył rower myjką a potem miał suport do wymiany i łożyska do smarowania. Myjcie dalej to daleko nie zajedziecie. Nawet do samochodu tego nie stosuje. MYJKA CIŚNIENIOWA jest bee...
  18. Mi się wydaje, że dobrze zrozumiał. To był taki zabieg, żeby urwać zdanie już na samym początku gdzie zostało napisane "WD-40 nadaje się" i tutaj jakby wtrącenie od razu "Nie, nie nadaje się. Do czegokolwiek się nie nadaje.". Uważam tak samo, że WD-40 do roweru w ogóle się nie nadaje. na szczęście tylko raz musiałem użyć do roweru. Skończyło się tym, że piasek dostał się do wolnobiegu (na szczęście był do wymiany i tak) i śmierdząca ośką, oraz wypłukaniem lekko smaru z łożysk. Potem bardzo trudno się usuwało ten syf zwany mikrofilmem przez WD-40 i dawał cały czas intensywnym zapachem. W dodatku co to znaczy WD-40. Jakiś super specyfik nadający się do wszystkiego, ale tak naprawdę co on ma w sobie to nie wiadomo. Skąd to się wzięło i jaki konkretnie ma właściwości też nie. Niby odrdzewia. Kiedyś próbowałem użyć go z zamiarem takiego zastosowania. Jakoś niezbyt zadziałał. Rdza nadal była, a nie były to żadne wżery tylko nalot. Może rzeczywiście trochę pomaga w zimie, żeby nie zostawiać mokrego łańcucha razem z solą, ale potem trzeba byłoby porządnie go wyczyścić. Nie tylko z soli, ale też samego specyfiku. Ten test jest jakiś mało przekonujący. Jak bym znalazł kiedyś chwilkę to sam bym przeprowadził, ale trochę bardziej zaawansowany. Na razie udowodniłeś, że smar nie spływa szybciej po łańcuchu jeżeli zastosujemy WD-40 wcześniej. Nadal nie wiadomo czy go nie rozpuszcza i czy smar nie traci swoich właściwości. Test powinieneś wykonać na jakimś metalu. Najlepiej wykonanym z jakieś podobnej blachy jak łańcuch. To tyle z mojej strony .
  19. Nie rozumiem ściągani kasety do czyszczenia. Chyba, ze jest zaniedbana to wtedy tak. Zawsze czyszczę na założonej i nic się nie dzieje. Jak się będzie tak zdejmować co chwile to ząbki się wyjada na nakrętce i najmniejszej koronce. W dodatku dłużej to trwa. Jak można używać WD-40 do roweru! Ten specyfik się nie nadaje po mojemu do niczego. Takie jakieś dziwne cudo, które jest do wszystkiego a naprawdę do niczego. Najlepszy sposób to stara szczotka do zębów, odtłuszczacz. Ja mam taki do mycia silników. Bezpieczny dla gumy i nie taki żrący jak benzyna ekstrakcyjna. Smar i brud schodzi bez problemu, ale tez nie wyjada smaru ze środka np. bębenka. Szybko przejeżdżam po całej kasecie szczotką i daje trochę mojego specyfiku a kaseta błyszczy. WD-40 w dodatku niby jakaś powłokę zostawia, a powinno być czysto i sucho na kasecie. Smaruje się tylko łańcuch w środku.
  20. Tak jak napisał Ci premier2. Po mojemu najbardziej rozsądna jest ta szczoteczka Grunge Brush jeżeli koniecznie nie chcesz zdejmować łańcucha. Spinka 4zł od KMC i spokój, a czyszczenie na pewno łatwiejsze i dokładniejsze.
  21. To nie motor, że będzie chlapać smarem. W trudnych okresach jak wiosna, a szczególnie jesień i zima nie radziłbym zabierać nadmiaru smaru. Napęd i tak od razu łapie syf a większa ilość smaru bardziej chroni napęd i na dłuższy czas starczy.
  22. WD-40 i smary stałe do łańcucha się nie nadają! Stanowcze NIE!!! W sumie do niczego się nie nadaje WD-40! Według mnie dobry jest FINISH LINE WET. Podobno bardzo dobry przez wielu ceniony i uznany jako najlepszy do łańcucha i na najdłużej starcza jest ROHLOFF. Jednak nie mam z nim doświadczenia, ale niedługo mi się mój smar skończy to chyba zakupie i sam przetestuje.
  23. Mam nadzieje, że nie jest za późno. Na okolice suportu dobra jest jakaś gąbka mała. Może być taka do mycia naczyń. Szczotki tam nie używaj, bo kiedyś coś mnie podkusiło, żeby tam wsadzić i trochę przeczyścić z zewnętrznej strony mufę suportową od strony korby. Porysował się strasznie lakier od tego. Nie polecam. Dobrze, że nie zacząłem szczotkować jeszcze więcej i to miejsce nie jest widoczne.
  24. Na to chyba nie ma sposobu. Używam tego samego smaru do łańcucha i mam ten sam problem. Po prostu trzeba się do tego przyzwyczaić. Z reszta czy to tak bardzo Ci przeszkadza? Moim zdaniem jakimś rozwiązaniem mogłyby być metalowe kółka.
  25. Nie wyrzucaj od razu benzyny. Postaw gdzieś i niech syf opadnie, a potem zlejesz prawie całą do innego pojemnika i będziesz miał na następny raz. Oszczędnie i ekologicznie. Tym bardziej, że masz zasyfiony łańcuch.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...