Projekt wyszedł taki z bardziej prozaicznych powodów. Ciężko znaleźć widelec z taperowaną rurą, sztywną osią i skokiem 100mm w cenie do 1600 zł (taki miałem budżet). Pasował tylko Marzocchi. Wizualnie rower pewnie wyjdzie lekko pstrokaty - biało-niebieska rama, czarne koła i amor z rudą powłoką...
Co do Bikestacji, może nie są oszustami ale raczej niedbaluchami. To młodzi ludzie, fascynaci i trochę za mało poważnie podchodzą do biznesu i zapewnienia sobie satysfakcji klienta. Podobno wczoraj wysłali kierownicę, po moim stanowczym mailu ale nie widać jej na horyzoncie...