Skocz do zawartości
Z albumu

Fuji Nevada 2.0

  • 11 grafik
  • 0 komentarzy
  • 14 komentarzy do grafik


Rekomendowane komentarze

Masz na myśli Hondę przed przekładką czy rower :D

Fajnie się na autko prezentuje(to już tak serio :D

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Honda przekladana niebedzie:-p ma byc wygodnie, szybko i oszczednie - dlatego jest turbo diesel z chipem na troszke ponad 180 HP.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Miało tam być(teraz się kapłem) fajnie rowerek na fajnym autku się prezentuje :D

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Hehe... już widzę ten brud i muchy obklejone na kierownicy. Raz czy 2 razy przewiozłem rower na zewnątrz samochodu i nigdy więcej. Kupiłem auto, które spokojnie pomieści 2 rowery. Takie motto rowery do środka auta :)

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Komentarze do grafik

    • Tu masz 100% racji. Są ludzie, którym powinno się tego zabronić. Jednak nie jest to powód żeby wrzucać wszystkich do jednego worka. Są też i odpowiedzialni hodowcy, którzy o swoich podopiecznych informują nie tylko sąsiadów ale i policję, straż miejską, inspektorat weterynarii itp. Zgadzają się też na wszelkiego rodzaju kontrole, posiadają wszystkie potrzebne pozwolenia, służą pomocą w przypadkach kiedy jakiemuś zwierzakowi trzeba pomóc oraz organizują w szkołach wystawy, ucząc młodzież prawidłowego podejścia oraz ryzyka jakie jest z tym związane.
      Trochę boli mnie fakt, że przez opinię publiczną, gość z taką wiedzą, pasją i zaangażowaniem jest porównywany do nieodpowiedzialnego łepka, który miał chwilową ochotę na "dużego węża", którego się pozbywa gdy tylko zacznie sprawiać mu problemy.
      Co do pająków też przyznam Ci rację. Jak wiadomo liczy się zdrowy rozsądek oraz to, że wiedza, doświadczenie oraz podejście właściciela powinno być wyznacznikiem jego oceny, ale tu nasze prawo działa wstecz... :/ Jest tak jak napisałaś. Dziecko bez żadnego pojęcia o tym co robi może sobie kupić gatunek, który faktycznie może być dużym zagrożeniem, i to nie tylko dla niego. Z tym się nie zgadzam - tak być nie powinno.
    • Już były przypadki że w rzekach polskich były piranie, a sądząc po ilości kupowanych jadowitych pająków na allegro to są ludzie którzy bawią się takimi niebezpiecznymi stworzeniami i później dla jaj je wypuszczają. Strach mieć takiego sąsiada w lato może coś przypełznąć bez naszej wiedzy i robi się zagrożenie życia. Wg mnie w polskim prawie powinny być przepisy jak we Francji. Tam jak cała kamienica się nie zgodzi na psa to nie można go posiadać. Nie to co u nas właściciel idzie do pracy a pies szczeka cały dzień
    • Tylko tyle, że akurat byłem na przejażdżce, kiedy dostałem zapro żeby je pooglądać. 
      Nie zgodzę się. Facet zajmuje się tym już od 20 lat i wie co robi. Foto było zrobione podczas sprzątania, dlatego są trzy w jednym terrarium. Ze mnie żaden ekspert, ale też pytałem o warunki i o to dlaczego mają taki biedny wystrój i zostało mi to wytłumaczone. Wilgotność się zgadza, temperatura się zgadza, pokarm się zgadza i opieka weterynaryjna też się zgadza. To jest wszystko czego ten gatunek potrzebuje. Co do papierowego podłoża, to przy hodowli dużych gatunków dusicieli, jest podobno jedynym racjonalnym wyjściem ze względu na roztocza i inne podobne pasożyty, które lubią atakować nawet w najbardziej sterylnych warunkach jeśli podłoże temu sprzyja. Do tego dochodzi ryzyko jego połykania przez węża podczas karmienia.
      Wykład jaki na ten temat usłyszałem był naprawdę ciekawy. Szczególnie cieszy fakt, że opowiadał to gość, który kilka razy wydał po kilka tysięcy na ratunek, transport, leczenie i opiekę zwierząt, które zostały odebrane nieodpowiedzialnym pseudo-hodowcom. Znając go długie lata jestem też pewny, że nigdy nie wypuściłby takiego gada do np. Odry, tylko zapewniłby mu miejsce i opiekę u kogoś innego, nawet jak miałby na tym stracić.
      Poniżej fotka jednego z regałów, w których je trzyma:

      Dalej uważasz, że brakuje im miejsca?  Dodam, że ja też jestem zdania, że miejsce tych zwierząt jest w naturalnym środowisku, ale poza tym ciemnym samcem, który właśnie został uratowany od śmierci u nieodpowiedzialnej osoby (widać nawet blizny), są to odmiany barwne, które w naturalnych warunkach nie miałby najmniejszych szans na przeżycie.
      Mam nadzieję, że trochę ostudziłem oburzenie i proszę żeby mnie po tym nie oceniać, bo zwierzęta nie są moje, a fotkę wrzuciłem jako napotkaną ciekawostkę. Pozdrawiam
  • Zdjęcia

×